Pozycja materiału w rankingach:
Legendarny kaskader literatury pragnął znaleźć kobietę, której codziennie kupowałby siedem czerwonych róż i tańczył z nią tango. Hłasko wierzył w romantyczną miłość. Tylko czasem nie wiedział, czy kobieta zasługuje na kwiaty, czy może kopa.
Przed świętami na księgarskich półkach zagościło nowe, poprawione i uzupełnione, wydanie książki Barbary Stanisławczyk "Miłosne gry Marka Hłaski". Pierwsze miało swą publikację w roku 1998. Spod pióra autorki wyszła także książka pokrewna niniejszej tematyce - "Matka Hłaski". Książka Barbary Stanisławczyk mówi o miłościach życia literata, pragnieniu miłości i jej nieustannej absencji, a także o grach miłosnych, w jakich Hłasko udział brał czy był tego świadom, czy nie. Jego znajomi mówią o nim, że w głębi duszy był uczuciowym tradycjonalistą, mężczyzną, który nosił w sobie wiarę w odwzajemnioną miłość oddanej bezgranicznie kobiety, piękną, romantyczną i sentymentalną. Inni jeszcze powiadają, że w kontaktach z kobietami "łatwo przechodził od kwiatów do kopa, nie bardzo wiedząc, kiedy stosować jedno, kiedy drugie". Ale tak w głębi duszy ponoć pragnął szeptać tylko czułe słówka, tyle że to nie wypadało twardzielowi, którym Marek Hłasko skądinąd pragnął być. Zobacz także:
Artykuły
(57)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.41)
Miejscowość: Dęborzeczka | Kraj: Polska
O mnie: Absolwentka filologii polskiej i edytorstwa tekstów literackich, redaktorka, korektorka, autorka tomiku wierszy "Szeptem obok" i dramatu "Obłoki śpią, marząc"... Adres mojego bloga: www.zdrugiejstronyciszy.blogspot.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Beata Szczurzewska 13.01.2010 17:15
Ewo, tak lekko i pięknie napisałaś o perypetiach miłosnych Marka Hłaski :) Bardzo mi się podoba Twoja recenzja i mam nadzieję, że uda mi się dotrzeć do tej książki :)
Ewa Łazowska 08.01.2010 19:39
Moje uznanie - Pani Ewo. Już samą recenzję czyta się jak pasjonującą powieść o życiu miłosnym Marka Hłaski. Po przeczytaniu Pani recenzji mam wielka ochotę sięgnąć po książkę. Pozdrawiam Panią serdecznie! eł
Alicja Pionkowska 08.01.2010 08:32
"... słowa Stanisława Stabry: "W tej legendzie (...) tragicznie pomieszało się to, co było okrucieństwem i bezmyślnością historii, z tym, co było i co pozostaje nadal mimowolnym okrucieństwem i szczególną bezmyślnością jego czytelników. Twórczość Marka Hłaski była owocem określonej epoki". To są ważne słowa, które wiele mówią o tzw. legendzie Marka Hłaski. Na twórczość każdego z nas wpływ ma epoka czyli czasy, w których żyjemy - i chyba nie może być inaczej - czy Marek Hłasko był wyjątkiem... Recenzja na 5+.
Autor usunął profil 07.01.2010 17:22
:) Musiałem przeczytać tę recenzję. Powody są dwa: Marek Hłasko to mój ulubiony pisarz i tak się złożyło, że dostałem wyżej recenzowaną książkę w prezencie :) Niestety nie mam czasu, aby teraz ją czytać, a muszę powiedzieć, że apetyt wzrósł :) 5*
Krzysztof Krzak 07.01.2010 16:07
Interesująco i zachęcająco (do przeczytania) napisana recenzja.+++++
Sława Kornacka 07.01.2010 12:38
Bardzo dobry tekst . Dopracowany, wypracowany, interesujący . 5*
Autor usunął profil 07.01.2010 12:20
Bardzo zainteresowałaś mnie tą pozycją, jako że wciąż zbieram i czytam wszystko, co tylko Marku Hłasce - mówi. Zbieram przekazy, wypowiedzi, na przykład ś.p. Zośki Komedowej, żony Krzysia Komedy i wiele, wiele innych. Dziękuję! 5* Marr
Mateusz Aleksandrowicz 07.01.2010 12:04
Ciekawa książka i ciekawy tekst.
Grammy 2012: Adele najjaśniejszą gwiazdą gali w Los Angeles
(odsłon: +8608)