Facebook Google+ Twitter

Od Matki Boskiej „łazienkowej” do Matki Boga

Matka Chrystusa. Jej postać widzi się na obrazach w świątyniach i kapliczkach przydrożnych. Ale czy w otoczce kwiatów i pasteli nie gubi się czegoś ważnego - fenomenu człowieczeństwa i świętości Maryi?

Matka Boska „łazienkowa”

Matka Boska. / Fot. AKPAW pewnej wsi widziałam kiedyś kapliczkę, która przypominała wątpliwej jakości ozdobę przy drodze, a która niestety była wyrazem religijności tamtejszych mieszkańców. Coś na kształt kolumnowej szafki ozdobionej na całej długości pastelowymi, niebieskimi kafelkami… Mogło to dziwo pełnić wiele funkcji. Tu – okazało się być kapliczką. Za szybką stała figurka Matki Boskiej. Dla smaku – trochę jaskrawych, sztucznych kwiatów i gotowe. Niektórzy nazywali to cudo z ironią Matką Boską „łazienkową”…

Matka Boga

3 maja Kościół katolicki w Polsce obchodzi uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Wezwanie "Królowo Polski" zostało dodane do Litanii loretańskiej w 1908 r. przez papieża Piusa X. Wszystko po to, by podkreślić fenomen Bożej mądrości i troski, która tak misternie przeplata się z ludzką skończonością i niepewnością.

Postać Matki Bożej jest czasem tak odległa, tak nierealna. „Oto Matka twoja” – powiedział Jezus z krzyża (J 19, 27), ale co to znaczy tu i teraz, na początku XXI wieku? Czego potrzeba, by postać Matki Chrystusa nie kojarzyła się z monotonią i kapliczkową pobożnością? Chyba warto odnowić, przypomnieć sobie obraz Maryi jako kobiety.

Kobiety, która przeżywała pełen niepokoju czas młodości. Maryja, jako młoda żona i troskliwa matka. W końcu – Maryja jako wdowa i kobieta, opłakująca śmierć swego jedynego dziecka. Przeszła w swoim życiu drogi, które nie są obce kobietom naszego wieku. Czy może być wzorem wytrwałości w beznadziei? Sądzę, że tak. Nie dlatego, że nie miała wątpliwości, że się nie bała, nie czuła rozgoryczenia – była przecież człowiekiem. Tu chodzi o tę nadzieję, która przez łzy, czasem rozpacz i bunt szepcze: zaufaj, mimo wszystko! Smutna jest biografia Maryi - tragiczne życie, upokorzenia i strata najukochańszych osób. A jednak nie umarła w niej miłość i nadzieja…

Matko Boża Niezawodnej Nadziei…

Jamna to wieś w województwie małopolskim, w powiecie tarnowskim. Pierwsze zapiski na temat wsi Jamna pochodzą z roku 1370. Historia wizerunku Matki Bożej z Jamnej wiąże się z tragicznym czasem wojny. Był 1944 r. Batalion AK „Barbara” walczył z oddziałami SS Galicja. Partyzanci znaleźli schronienie we wsi Jamna. W nocy hitlerowcy spalili wieś. Pozostała pamięć o ludziach. Pierwszymi, którzy zostali zabici, była matka z trójką dzieci i obrazem Matki Bożej…

W 1992 r. gmina Zakliczyn przekazała kilka zabudowań klasztorowi dominikanów z Poznania. Dziś Jamną odwiedzają studenci. Wielokrotnie modlili się już w kaplicy, gdzie znajduje się wizerunek Matki Bożej Niezawodnej Nadziei.

Matko Boża Niezawodnej Nadziei, oświecaj naszą drogę! Drogę, gdy człowiek gubi się w pozorach pobożności, która okazuje się być tylko zaspokojeniem własnej próżności. Gdy człowiek chce być sędzią wszystkiego i wszystkich, zapominając, że niezwykle mało zależy od niego. Oświecaj naszą drogę też wtedy, gdy szukamy życiorysów ludzi zwyczajnych, którzy mieli odwagę żyć nieprzeciętnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.