Facebook Google+ Twitter

Od pantalonów do stringów, czyli tajemnice sypialnianej mody

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-09-20 22:54

Na przełomie XIX i XX wieku kobiety nosiły majtki składające się z dwóch nogawek... rozprutych w kroku? Można się o tym przekonać oglądając czynną od dziś wystawę bielizny pt. "Od pantalonów do stringów" w Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

 

Wśród 200 eksponatów są gorsety, majtki, halki, koszule nocne, szlafroki oraz części garderoby nocnej, która już dawno wyszła z użycia. Nikt nie nosi dziś matinek, zwanych też lizeskami, czyli krótkich narzutek na koszulę nocną, zastępujących dzisiejszy szlafrok, ani gorsetów. Fot. Express IlustrowanyTe ostatnie zresztą przechodziły w ostatnim czasie metamorfozę. Fot. Express Ilustrowany

- Z początku były usztywniane metalowymi sztabami i tak ciasne, że kobiety nie mogły się same zasznurować - mówi Ewa Sierańska, kustosz działu odzieży Muzeum Włókiennictwa. - W 1910 roku gorsety były już z wulkanizowanej lamy (miękkiej tkaniny).

Kompletnie archaiczna jest także bielizna męska: kalesony z lat 30. i suspensorium, czyli podtrzymywacz genitaliów, którego używali głównie wojskowi po to, by spodnie ładniej leżały.

Fot. Express Ilustrowany

Fot. Express IlustrowanyNa wystawie można też zobaczyć, jak zmieniała się moda "sypialniana" na przestrzeni wieków. W XIX wieku panie spały w koszulach nocnych przypominających długie suknie z trenem, w latach 20. XX wieku koszule miały obniżony stan (podobnie jak sukienki), a w latach 30. były do kostek i blisko ciała.

Wśród eksponatów są zarówno nowe rzeczy jak i używane. Część kolekcji należała niegdyś do Teresy Roszkowskiej, warszawskiej malarki, która zapisała muzeum swoje zbiory. Wystawa będzie czynna do końca roku. (mgr)

Fot. Express Ilustrowany

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Może w sklepach, obok stringów, będą sprzedawać bieliznę klasyczną? Damską, bo męska, to żadna finezja... Ale pewnie takie nogawki z rozpruciem w płaszczyźnie symetrii są znacznie droższe niż stingi? A to rozprucie to specjalnie, podczas szarpaniny i walki o cnotę, czy dama zahaczyła się o coś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A tak na marginesie to nazwy matinka i lizeska wywodza sie z jezyka francuskiego ;matinka pochodzi od slowa "matin" czyli poranek, a lizeska prawdopodobnie od czasownika "lire" czyli czytac,co wskazywaloby wyraznie na przeznaczenie tych czesci garderoby:czytanie porannej gazety przy sniadaniu,bez zbednego neglizu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pawel !A to naprawde swietny pomysl,szkoda tylko ,ze nikt wczesniej na to nie wpadl,to jest wystawa ktorej nie powstydzilby sie Instytut Mody w Paryzu!Im bardziej o tym mysle ,tym bardziej ogarnia mnie szal ,ze nie moge jej zobaczyc na wlasne oczy : ( a ta rozowa koszula nosna z satyny na ostanim zdjeciu jest po prostu przecudna.....ohhhhhh

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja się dowiedziałem co to są matinki zwane lizeskami :) Łódź - jak zwykle - nie wykorzystała szansy, można było zaprosić kandydatki na Miss World i dopiero byłoby co oglądać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

powtórzę za Pauliną: super:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no super! :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.