Facebook Google+ Twitter

Od polityków gorsi są tylko pedofile...

Słysząc takie słowa w przychodni z ust starszej osoby, zastanawiałem się, czy wymyśliła to sama, czy też po prostu powtarza to słynne brytyjskie powiedzenie? W czasie strajku lekarzy rząd stwierdził, że sytuację może poprawić jedynie zwiększenie podatków. Czy to prawda?

Strajk lekarzy / Fot. PAP/Radek PietruszkaPolska zajmuje ostatnie miejsce na liście rankingowej państw europejskich, jeśli chodzi o publiczne wydatki na służbę zdrowia jako procent PKB. Wydatki stanowią zaledwie 4,5 proc. polskiego PKB. Dla porównania - na Słowacji 5,2 proc., na Węgrzech - 6 proc. Liderami są tu Francja (8,3 proc.) oraz Niemcy (8,5 proc.). Wystarczyłoby więc zwiększyć procentowy udział polskich wydatków na służbę zdrowia, bez podwyższania podatków. Takie rozwiązanie proponowało już rok temu stowarzyszenie "Koalicja Teraz Zdrowie", które wówczas już wyliczyło, że zwiększenie tego udziału do 6 proc. PKB dałoby wówczas dodatkowych 20 miliardów złotych (to jest prawie drugie tyle,co wydawano na służbę zdrowia rok temu!).

Całkowite wydatki na służbę zdrowia w Polsce należą do najniższych wśród krajów OECD i UE i to nie tylko w ujęciu nominalnym, ale i według parytetu siły nabywczej! Na jednego Polaka jest to tylko ok. 500 dol., a np. na Słowacji o ponad 20 proc. więcej, na Węgrzech 50 proc. więcej, a w Czechach - ponad 1000 dol. na głowę, czyli dwa razy więcej niż w Polsce.

Według Raportu Stockholm Network w badaniach obejmujących 11 państw UE (w tym nowych członków: Czechy, Węgry, Słowację) w 10-punktowej skali ocen Polacy wystawili swemu systemowi ochrony zdrowia najniższą ocenę - 3,8 pkt. Według zaś raportu ALCIMED refundacja leków w przeliczeniu na 1 mieszkańca wynosi w Polsce tylko ok. 40 euro, a na Słowacji ponad 2 razy więcej, zaś w Czechach - 3 razy!

Z kolei z World Medical Market Report dowiadujemy się, że wydatki na sprzęt medyczny per capita w naszym kraju wynoszą 21 dol., co daje Polsce dopiero 45 miejsce na świecie! Czyli zaliczamy się de facto do grupy państw "trzeciego świata"! Na 100 tys. Polaków przypada nieco ponad 200 lekarzy, w Czechach 50 proc. więcej, a we Włoszech 3 razy więcej!

W czasie protestów służby zdrowia, dyskutując na temat niskich zarobków już w tamtym roku, lekarze podnosili taki np. argument: wiceprezes banku PKO otrzymywał rocznie prawie 4 miliony złotych, a jego wynagrodzenie zwiększyło się o 72 proc. w stosunku do tego, co otrzymywał rok wcześniej. Przed wyborami w 2005 roku obecny minister zdrowia prof. Religa, gdy jeszcze popierał Donalda Tuska i PO, twierdził, że projekt reformy służby zdrowia zaproponowany przez PiS, oznacza katastrofę. Teraz ten sam człowiek - już jako członek rządu PiS - przymierza się do kolejnej reformy od roku. W międzyczasie i pacjenci i służba zdrowia doszli po raz kolejny do wniosku zawartego w tytule tego artykułu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Nikt nie bierze udziału w dyskusji, bo nikt nie wierzy w reanimację sł. zdrowia...
Na co wydajemy nasze (podobno zbyt wysokie) podatki? Na zbrojenia mamy niewiele, licząc na polski łeb. Na szkolnictwo podobnież. No i na opiekę zdr. To jak? Zwięksyć podatki, aby polepszyć statystykę? Czy normalni ludzie chcą studiować medycynę licząc na godne płace w Polsce?
No i co z tanim państwem???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.