Facebook Google+ Twitter

Od przyszłego roku rusza elektroniczna rekrutacja do przedszkoli

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-07-30 12:13

Kilka minut przy komputerze, potem klik w "enter" i gotowe - od przyszłego roku w kilku miastach zapisywanie dzieci do przedszkola będzie możliwe tylko przez internet.

W Gliwicach decyzja już zapadła. Rekrutacja elektroniczna do wszystkich przedszkoli publicznych w mieście ruszy już wiosną przyszłego roku. System uporządkuje nabór, skróci męki rodzicom, którzy często miesiącami muszą szukać przedszkola, mimo to nie mają żadnej gwarancji, że do września znajdzie się miejsce.

– System sprawdził się w szkołach i jest niedrogi. Będzie kosztował budżet miasta zaledwie kilka tysięcy złotych, dlatego nie ma się nad czym zastanawiać – mówi Marek Jarzębowski, rzecznik urzędu miasta w Gliwicach. Halina Trojan ma dziewięcioro dzieci (na zdjęciu z Pawłem i Joanną) / Fot. Dziennik Zachodni

Przymiarki i rozmowy z firmami oferującymi specjalne systemy rekrutacyjne rozpoczęły się także w Katowicach, Sosnowcu i Zabrzu. W Rybniku jeszcze się zastanawiają. – Rodzice nie będą musieli pukać do wszystkich przedszkoli, w internecie bardzo szybko zorientują się, gdzie są jeszcze wolne miejsca i co najważniejsze rekrutacja potrwa kilka tygodni – dodaje Anna Świerczyńska z wydziału edukacji Urzędu Miasta w Katowicach.

Dyrektorzy przedszkoli są zadowoleni. Mają nadzieję, że znikną listy rezerwowe, a blokowanie miejsc w kilku przedszkolach jednocześnie, przejdzie do historii. – Nie mam nic przeciwko rekrutacji wzorowanej na szkolnych rozwiązaniach, jeśli skończy się ten bałagan – mówi Bożena Kobierska, dyrektorka przedszkola nr 18 w Gliwicach oraz członek Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Zdaniem Piotra Zaczkowskiego, rzecznika Śląskiego Kuratorium Oświaty rekrutacja elektroniczna w przedszkolach powinna być normą. – Opieką przedszkolną objętych jest aż 70 proc. dzieci w wieku od 3 do 5 lat. To jeden z wyższych współczynników w kraju. Należy zatem wprowadzić przejrzyste zasady gry, żeby ograniczyć koszmary rekrutacyjne do minimum – mówi Zaczkowski.

Czy to będzie koniec rekrutacyjnej gorączki w przedszkolach? Obecnie w pierwszej kolejności do przedszkoli przyjmowane są sześciolatki, dzieci z rodzin zastępczych, dzieci samotnych matek i ojców, oraz osób niepełnosprawnych. Dla pozostałych zapisywanie dziecka do przedszkola to karkołomne zadanie. Bój rozpoczyna się zwykle z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. O miejsca w elitarnych placówkach rodzice pytają nawet rok wcześniej. Bardziej zapobiegliwi zapisują malucha do kilku przedszkoli jednocześnie, chociaż woleliby odprowadzać dziecko do placówki znajdującej się najbliżej domu.

– Brak rejonizacji powoduje, że rodzice mogą zapisywać dzieci do dowolnej liczby placówek. Rzadko się zdarza, żeby opiekunowie, którzy już zdecydowali, gdzie chcą posłać dziecko, powiadomili o tym pozostałe przedszkola. W ten sposób blokują miejsca innym kandydatom – mówi Bożena Kobierska.

Są placówki bardziej oblegane od innych i o miejsce w nich bardzo trudno. Kobierska jest jedną z rekordzistek, o miejsce w jej przedszkolu walczy nadal trzydzieścioro dzieci z listy rezerwowej. Podobnie w innych miastach. – Niestety, chętnych jest więcej niż miejsc. Rodzice stale pytają – mówi Marzena Faksa, dyrektorka Przedszkola nr 21 w Katowicach.

– My też mamy komplet. Poza listą jest kilkoro dzieci, niektórzy mają nadzieję, że być może we wrześniu coś się zwolni – dodaje Katarzyna Gawron, dyrektorka przedszkola nr 48 w centrum Katowic. W kraju dopiero kilka miast zdecydowało się na rekrutację przez internet. Wśród nich są Szczecin i Poznań.

– Rodzice mogli wybrać trzy przedszkola publiczne. Na pierwszym miejscu wpisywali tą placówkę, na której im najbardziej zależało – tłumaczy Celina Skrobisz, rzeczniczka szczecińskiego urzędu miasta. W ten sposób każde dziecko zostało przydzielone tylko do jednego przedszkola. Niestety niektóre znalazły się dopiero w trzeciej wytypowanej przez rodzica placówce.

Zdaniem Marka Jarzębowskiego, rzecznika gliwickiego magistratu, kiedy wiosną ruszy system, będzie się również liczyła szybka reakcja rodziców. – Bardzo ważna będzie data dokonanego wpisu. Stracą ci, którzy obudzą się na pięć minut przed końcem naboru – dodaje rzecznik.

W Szczecinie zastosowane również inne kryteria, jak nierozdzielanie rodzeństwa, pierwszeństwo dzieci rodziców pracujących. A co z dostępem do komputera? Joanna Kryszczyszyn, wiceprezydent Rybnika uważa, że jest to jedyna wada tego pomysłu.

– Kiedy wprowadzaliśmy elektroniczną rekrutację do szkół ponadgimnazjalnych zorganizowaliśmy specjalne szkolenie dla rodziców. Niestety tutaj może być kłopot, rodzice maluchów, którzy będą się kwalifikować do przedszkola za rok, nie są na razie na żadnej liście. Będziemy musieli przygotować specjalne ogłoszenie informacyjne – mówi Kryszczyszyn. Szkolenia odbędą się w szkołach, a rodzice, którzy nie mają w domu komputera będą mogli korzystać ze szkolnego sprzętu. – W urzędzie nie ma takiej możliwości – dodaje wiceprezydent.

Dla Haliny Trojan z Rudy Śląskiej, matki dziewięciorga dzieci, to dobre rozwiązanie. – Z wyborem przedszkola nigdy nie czekałam do ostatniej chwili. Zawsze trzymałam rękę na pulsie i rok wcześniej zgłaszałam dziecko, obawiając się, że może zabraknąć miejsca – mówi Trojan, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Dzieci i Młodzieży "Przystanek".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.