Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

73038 miejsce

Od samotności w sieci do miłości poza nią

Wiele ostatnio się pisze o zawieraniu znajomości przez internet. Sieć daje możliwość wirtualnej bliskości bez konieczności widzenia i spotykania się z rozmówcą. W niej otwierają się serca i umysły...

Randki na o2.pl / Fot. screenInternet daje nieograniczone pole możliwości do zawierania znajomości. Oprócz licznych serwisów randkowych, takich jak Sympatia, randki24.pl czy randki na o2.pl, można poznawać nowych ludzi za pomocą czatów. Większość dużych portali informacyjnych posiada własne czaty, które dla ułatwienia są podzielone na pokoje tematyczne.

Dlaczego czatujemy?

Jak wynika z badań Agaty Błachnio, przeprowadzonych na użytkownikach jednego z czatów, 81% respondentów pojawia się na czacie w celu nawiązania kontaktów towarzyskich, 59% czatuje zaś z nudów. Tylko 33% przyznaje się, że czat stanowi dla nich formę ucieczki od problemów. Większość osób twierdziła, że czat jest miejscem, gdzie można nawiązać trwałe znajomości, także większość kontynuuje te znajomości w rzeczywistym życiu, natomiast jedna trzecia badanych bierze udział w zlotach osób czatujących. 70% mówi, że czat jest częścią ich życia towarzyskiego, 74% ma dużo znajomych z czata. Większość osób badanych korzysta z czatu w celu znalezienia nowych znajomych, a często i przyjaciół. Aż jedna trzecia badanych zwierza się osobom poznanym w ten sposób. Ponad połowie (60%) łatwiej jest okazywać emocje przez internet w porównaniu z realnym życiem.

Magia czatu

"Skąd klikasz?", "Ile masz lat?" oraz "Jak wyglądasz?" to pierwsze pytania, które zadają sobie internauci na różnego rodzaju czatach. Od pewnego czasu internet stał się równie popularnym miejscem zawiązywania znajomości, jak uczelnia, miejsce pracy czy spotkania towarzyskie. Dlaczego ludzie tak chętnie korzystają z czatów? Sądzę, że dają im one wrażenie pełnej swobody. Z osobą poznaną w internecie można rozmawiać o wszystkim, nie istnieją tematy tabu. Internauci odnoszą wrażenie, iż nikt znajomy nie dowie się o ich problemach, rozterkach, a jednocześnie poczują ulgę, wyrzucając skrywane na dnie duszy emocje.

Wiadomości wyparły listy

Na serwisach randkowych komunikacja jest prosta - poprzez wiadomości między użytkownikami. Jednak po nawiązaniu bliższego kontaktu internauci chętnie wymieniają się swoimi numerami komunikatorów internetowych. Stają się one dla nich takim samym miejscem randek, jak park czy kawiarnia. Kontakt jest o tyle ułatwiony, że nie widząc odbiorcy, można mówić o wszystkim bez oporów. Jak napisał Janusz L. Wiśniewski w "S@motności w Sieci", "W Sieci obraz siebie kreuje się słowami". Słowa zastępują wszystkie inne doznania, a więc muszą być bardziej plastyczne i opisowe niż w realnym kontakcie. W takim przekazie tracimy przecież ważny atrybut komunikacji - mowę ciała. Tutaj okazują się przydatne emotikony, które choć upraszczają emocje, są ich przekaźnikiem.

Atrakcyjność w sieci

Zawieranie znajomości w internecie jest ułatwieniem dla osób mało atrakcyjnych bądź niepewnych swojej urody. Ludzie poznają się bez obciążenia stereotypami związanymi ze swoją fizycznością. Jednocześnie w pewnym momencie pojawia się potrzeba poznania wyglądu drugiej osoby. Zacieśnianie się relacji prowadzi do wymiany zdjęć, a nawet spotkania twarzą w twarz. Co zatem powoduje, że osoba po drugiej stronie ekranu wydaje nam się atrakcyjna? Zapewne działają czynniki, które także mają wpływ w rzeczywistości - zbieżność postaw i poglądów. Psychologowie nazwali to "prawem przyciągania". Relacje międzyludzkie wzmacnia wzajemne okazywanie sobie sympatii, docenianie się nawzajem i okazywanie sobie zainteresowania. Bardzo duże znaczenie ma także poczucie humoru.

Z życia wzięte

Pomimo licznych wypowiedzi psychologów, iż związek, który powstał w internecie, poza nim nie ma prawa bytu, okazuje się, że to, w jakiej przestrzeni się poruszamy, nie gra roli. W serwisie randkowym Sympatii jest specjalny kącik przedstawiający pary, które poznały się przez internet, a uczucie nierzadko zaprowadziło ich na ślubny kobierzec. W dziale "Poznali się w Sympatii" możemy przeczytać na przykład o Bartku i Flydm, którzy z początku mieli wielkie opory przed poznawaniem partnera przez internet. Okazało się jednak, że nawet dzieląca ich odległość nie była w stanie zniszczyć ich uczucia. Ewie też się wydawało "zbyt nieprawdopodobne poznać kogoś "na poważnie" przez internet", jednak obecnie już jej mąż Tomek od początku planował przez internet poznać partnerkę na całe życie. Liczba historii opisanych na łamach "Sympatii" wskazuje, iż do stworzenia trwałego związku nie są konieczne bodźce wizualne, które przecież stanowią podstawę w kontakcie twarzą w twarz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

natt napisała - A dlaczego "kiepsko napisany"?

Wiesz dlaczego? Bo Pani Klimaczak u wszytskich ma problem i kreuje się na samozwańczą gwiazde W24.

(+) Dla Lucy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dlaczego "kiepsko napisany"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mi też się ten materiał nie podoba. Płytko zrealizowany, kiepsko napisany.. .Niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tymku, widzę, że nie odrobiłeś lekcji na studiach :>

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pomimo licznych wypowiedzi psychologów, iż związek, który powstał w internecie, poza nim nie ma prawa bytu..."

A mi się to zdanie nie podoba. Cóż to za psychologowie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

cóż, taki tekst wywołałby może euforię, gdyby powstał ze 3 lata temu co najmniej.
Dziś, kiedy powoli web 2.0 przestaje byc modne, bo ciągle pojawia sie w sieci coś nowego, co zwiększa aktywność towarzyską przeciętnego użytkownika internetu, twoje odkrycia jawią się jako banalne.
O miłości w sieci napisał świetną ksiązkę Aaron Ben- Ze`ev -"Miłość w sieci. Internet i emocje".
W języku polskim książka ukazała sie w 2005 roku, więc naprawdę Ameryki nie odkryłaś, a powoływanie się na słowa L. Wiśniewskiego, autora płaczliwych czytadeł, to nie jest dobry pomysł na sprzedanie swoich odkryć.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.10.2007 11:46

A co my teraz,Agato, może mimo woli, a może właśnie świadomie uprawiamy?... To jest czat. Sądzę, że wielu użytkowników link w ten sposób wykracza z czterech ścian wypełnionego jedynie myzycznym szumem komputera, pokoju.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem chyba nietypowym przypadkiem, bo na czatach nigdy nie siedzialam. Znajomych z sieci poznalam albo grajac w gry przez Internet, albo - to juz pozniej - na Ircu, choc tu 95% moich kontaktów to ludzie, których znam osobiście, którzy po prostu również używają Irca.

A miłośc przez sieć? Zdarza się, zdarza :-) Nawet jeśli często to tylko "zakochanie" :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) - Czasem pomagaja gwiazdy... Lucynko, czy wiesz co to jest "Efekt Synergii"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.