Facebook Google+ Twitter

Oda do radości - film o polskiej rzeczywistości

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-11-03 19:15

Na wstępie trzeba zaznaczyć, że „Oda do radości” nie jest zwykłym filmem. Nie ma tu mowy o jednym wątku ciągnącym się przez cały czas.

Okładka filmu... / Fot. AutorzyNa wstępie trzeba zaznaczyć, że „Oda do radości” nie jest zwykłym filmem. Nie ma tu mowy o jednym wątku ciągnącym się przez cały czas. Produkcja ta bowiem jest zbiorem trzech nowelek, a dodatkowo każda z nich jest wyreżyserowana przez inną osobę. Mimo wszystko tworzą one wspólną całość, na tyle ujmującą, że film ten otrzymał „Nagrodą Specjalną Jury” na festiwalu w Gdyni.

Jak już wspomniałem, „Oda do radości” składa się z trzech epizodów, które opowiadają o młodych ludziach poszukujących szczęścia w naszym rodzimym kraju.

Pierwsza nowelka nosi tytuł „Śląsk” i została wyreżyserowana przez Annę Kazejak-Dawid. Bohaterką tej historyjki jest Agnieszka powracająca z Anglii, gdzie była zatrudniona jako sprzątaczka. Kiedy dociera w rodzinne strony, rzeczywistość ją przeraża. Dowiaduje się bowiem, że w Polsce nie jest tak wesoło jak na Wyspach. Ojciec strajkuje, aby nie zamknięto jego kopalni, matka zaś straciła pracę. Dziewczyna nie chce jednak się poddać. Inwestuje ciężko zarobione pieniądze i otwiera zakład fryzjerski.

„Warszawa” to tytuł drugiej noweli. Reżyserem jej jest Jan Komasa. Jak nietrudno się domyślić, akcja tego epizodu rozgrywa się w Warszawie. Bohaterem jest Michał - młody raper bez wykształcenia. Niestety, jego życie również nie jest sielanką. Mimo tego, że wygrywa konkurs na najlepszego hip-hopowca, ma problemy rodzinne. Dodatkowo ojciec jego dziewczyny upokarza go na każdym kroku, a na końcu nakłania swoją córkę do wyjazdu.

Bohaterem trzeciej, a zarazem ostatnie nowelki noszącej tytuł „Morze” jest Wiktor. Scenariusz napisał Maciej Migas. Historia opowiada nam o losach człowieka, który po studiach w Warszawie powraca do rodzinnego domu. Tam podejmuje pracę w sklepie rybnym. Dla niego życie także nie układa się pomyślnie. Rodzina pragnie pozbyć sie go, aby wynająć przyczepę kempingową w której mieszka. W pracy też mu się nie układa, gdyż ciągle jest upokarzany przez kolegów i szefa.

Apogeum całego filmu jest spotkanie trzech wyżej opisanych przeze mnie bohaterów...

Najmocniejszym punktem „Ody do radości” jest jej realistyczne ukazanie postaci i ich problemow. Niesamowicie wiarygodni bohaterowie i ich historie sprawiają, że czujemy z nimi więź. Przekonujemy się, że Polska nie ma nic do zaoferowania młodym, utalentowanym ludziom. Tutaj każdy oddycha z trudem. Anna Kazejak, Jan Komasa i Maciej Migas nie dają recepty na szczęśliwe życie. Zmuszają nas tylko do refleksji o życiu doczesnym.

Mimo tego, że film jest krótki, a miejscami strasznie uproszczony, potrafi przekazać wszystkie bolączki szarej,
smutnej rzeczywistości, z która paktycznie każdy z nas spotkał się w swoim życiu.

Film polecam każdemu, zwłaszcza, że aby wejść w jego posiadanie, wystarczy odwiedzić witrynę: http://v1.itvp.pl/oda/

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.