Facebook Google+ Twitter

Odbieram panu(i) prawo do prawa płynącego z Karty Praw Człowieka!

Przez ostatnie dni uczestniczyłam w dyskusji pod artykułem Rafała Tryścienia „Granice obrony koniecznej”. Nie pisałam jeszcze artykułów, ale udział w dyskusji sprowokował mnie do pewnych przemyśleń.

Zaczęło się tak. Mój pierwszy głos w dyskusji „To nie antykwariusz przyszedł z nożem- to złodziej, przyszedł z nożem, zranił człowieka. Nie powinno być mowy o przekroczeniu czegokolwiek ... chciałabym się doczekać takiego prawa, gdzie zabiłeś bandytę, obroniłeś siebie, rodzinę lub kogoś innego jesteś bohaterem, a nie przestępcą. Bo inaczej każdy porządny człowiek będzie się bał: bo zabiłeś świnię a pójdziesz siedzieć za człowieka”.

Następny „ ja pochodzę z tych czasów, gdy dorosły miał odwagę zwrócić uwagę, "gówniakom", dziś odwracamy głowę, bo jak powiedziałam wcześniej: zabijesz świnię siedzisz za człowieka, za prawo człowieka... Ucieka złodziej, ja przypadkowy przechodzień podstawiam mu nogę, zabijam go, bo walnął się w betonową donicę. Ile lat siedzę... To wymyślona historia, nie podstawiłam mu nogę, uciekł, zabił antykwariusza, nigdy go nie złapano. Pytam się, czy mam prawo, bezkarnie podstawić mu nogę”.

Pan Paweł Jędrasiak próbował mnie przekonać: „Hanno, masz pełne prawo bronić się (lub innych) przed jakimkolwiek zamachem zarówno na Ciebie jak i osoby trzecie oraz mienie. Nie ponosisz odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną napastnikowi.

Nie przekonał mnie. Podałam przykład Włodawy…. Pan Paweł uświadomił mnie, że to był samosąd. Odpowiedziałam ”Moim zdaniem, panie Pawle we Włodawie nie doszło do samosądu, gdyby tego nie zrobili, za 10 minut sami byliby ofiarami. Wiem, że, zwrócenie uwagi pewnym typom, a nawet krzywe spojrzenie na któregoś z nich prowadzi do agresji jeszcze większej. Szansą jest jedynie zdecydowane walnięcie, wcześniejsze moje podstawienie nogi, a tego nasze prawo zabrania. Prawo człowieka- człowieka nie bijemy. Przykład-wczorajsza tragedia. Policjant zginął - bo zwrócił grzecznie uwagę, zamiast... strzelać. Paranoja, bo gdyby zareagował inaczej i zabił lub pobił, dziś by siedział. Gdyby pasażerowie zareagowali i zatłukli też by mieli kłopoty- samosąd ? Po co, więc, dzisiejsze medialne zdziwienie..., że nie reagujemy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

tak jest "nadmiar humanizmu obraca się przeciw społeczeństwu". Pytam się: jak dużo tragedi ma się wydarzyć, aby nasze "rozważania" nie były "czysto teoretyczne"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem przewrotnie - BANDYTA miał , ma i będzie miał broń , obywatel nie ma , ba nawet "policjant" ma ograniczone możliwości w tym temacie. Jest broń oraz amunicja , która nie zabija, a bardzo skutecznie działa. Nie widzę problemu by dać obywatelowi możliwość posłużenia się nią w obronie koniecznej oraz prewencyjnej.Tylko trzeba mieć dobrą wolę a nie politykować i ustanawiać prawa dla "bandytów" zarówno gospodarcze jak również prawne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brak reakcji niestety tylko pogarsza sytuację, gdyż bandziory czują się bezkarnie, dlatego podejmując jakieś działanie trzeba mierzyć siły na zamiary. Na tłukącego się po klatce schodowej pijaka, czasem wystarczy szklanka oleju rozlana na schodach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Każda obrona ma swoje granice. W przypadku Włodawy, był samosąd! Gdyby zebrali "silną grupę pod wezwaniem" i poczekali na atak, wtedy wolno by im się było bronić. Skutek może byłby taki sam (zgon napastnika), ale działanie w obronie wyklucza pociągnięcie do odpowiedzialności. Osobiście nie lubię dostawać po pysku i staram się zawsze oddać - zwykle z nawiązką, jednak nie uprzedzajmy faktów!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Narastająca barbaria każe sie zastanowic całkiem na serio, czy nie należałoby przywrócic kary z czasów barbarzyńskich: publiczny pręgierz. Kara niezbyt długa, ale konsekwentna i nieunikniona, zamiast kosztownych procesów, apelacji i zycia na kosztem tego społeczeństwa, którego sie nie szanuje.
To by sie wiązało z czasowym pozbawieniem praw obywatelskich i wszelkimi tego skutkami.
Oczywiscie, rozważania czysto teoretyczne, ale...nadmiar humanizmu obraca sie przeciw społeczeństwu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

wcześniej myślałam tak jak pani, pani Jadwigo, że to będzie przyzwolenie na samosąd, ale gdy myśl tę przekazałam w ręce sądu (najwyższy wymiar kary), poczułam ulgę i pomyślałam o strachu, o strachu "bandyty" przed niewiadomą... aby myśli-oni nic mi nie zrobią, najwyżej pójdę posiedzieć (to też traktowane jest jak rozrywka), zamieniła się w strach, a jednak mogą mi coś zrobić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Istniało kiedyś pojecie pozbawienia praw obywatelskich (nie mylić z wciąż istniejącym pozbawieniem praw publicznych). Straszna kara. Delikwent stawał się niczym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Odbieram panu/pani prawa człowieka" - oznaczałoby całkowite przyzwolenie na samosądy.

Niemniej stawianie na równi praw bandyty i człowieka napadnietego,jest paranoicznym przyzwoleniem i usprawiedliwieniem tego pierwszego. Kazdy nastepny jest przekonany, że "i tak mu nic nie zrobią", i żaden obywatel nie będzie brał udziału w interwencji, nie pomoże napadnietemu własnie dlatego, że może być osądzony gorzej niz bandyta. Wszystko w imie "praw człowieka" ktore przez sądy interpretowane sa często na korzyśc przestepców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może tak wprowadzic karę śmierci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.