Facebook Google+ Twitter

Odbudowa SLD. Powrót Arłukowicza prawdopodobny?

Leszek Miller marzy o odbudowie wielkiej lewicy. Były premier będzie namawiał do powrotu byłych polityków SLD, którzy obecnie należą do innych formacji politycznych.

Leszek Miller swoje urzędowanie w roli szefa klubu SLD zaczyna z wysokiego "c". Być może już niedługo partia ta będzie znowu jednością i w Sojuszu Lewicy Demokratycznej znowu znajdą się Bartosz Arłukowicz, Marek Borowski oraz inni, którzy zawiedli się na SLD. W szczególności "polskiemu kanclerzowi" zależy na Bartoszu Arłukowiczu.

Miller trafnie sądzi, iż obecny polityk PO mógłby być siłą napędową jego formacji. Dzisiaj Arłukowicz to prawdziwa marka w polskiej polityce. Jego wynik wyborczy w Szczecinie zdaje się to potwierdzać. Podążając śladami Rokity czy Ziobry, Arłukowicz zdobył swoją popularność zasiadając w komisji śledczej, gdzie na tle posłanki Kempy oraz przewodniczącego Sekuły, prezentował się jako spokojny, wyważony, umiarkowany i rozsądny młody polityk. Sam potrafił bardzo ciepło mówić o młodych posłach Prawa i Sprawiedliwości: o Adamie Hofmanie czy Tomaszu Porębie, stawiając siebie jako reprezentanta nowego pokolenia lewicy, nie obciążonego grzechem komunizmu. Dlatego tak bardzo Leszkowi Millerowi zależy na tym, aby Arłukowicz wrócił do SLD. Gdyby to mu się udało, byłoby to drugie zwycięstwo Millera po wspólnym obiedzie z premierem Donaldem Tuskiem.

Takie odważne działanie nie są przypadkowe - w SLD trwa walka o władzę.
10 grudnia tego roku Grzegorz Napieralski poda się do dymisji, a na jego miejsce zostanie wybrany tymczasowy szef partii. Tymczasowy, ponieważ na wiosnę odbędą się w SLD prawybory z których wyłoni się prawdziwy lider frakcji. Wszystko na to wskazuje, że będzie nim Leszek Miller.

Źródło

Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Lewica w kształcie SLD nie ma nic wspólnego z lewicą. Jak długo nie wywala tych ''kawiorowców'' i nie sięgną po młodych radykalistów lewicowych tak długo będą zjadali własny ogon. I dobrze. Ci epigoni PZPR budzą we mnie odrazę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
red
  • red
  • 31.10.2011 10:59

Poobijana Platforma po REFORMACH; może wyjść z tego tylko na czworaka!Tak że Arłukowicz, może być potrzebny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ocena
  • ocena
  • 31.10.2011 08:53

Arłukowicz nie wróci do SLD bo to się zrobiła partia byłych towarzyszy z PZPR,ludzie już mają dośc tej obleśnej sprzedajnej gęby Leszka Millera ,który sam się lansuje jest to żałosne.On dla utrzymania się przy korycie startował z list Samoobrony.Teraz wyżebrał jedynkę i durny Napieralski przez to przegrał.Miller jest żałosny i przez niego SLD się rozleci.Arłukowicz nie wróci bo jest chciwy dał się kupić za stołek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po prostu chłopak uczy się od najlepszych obrotowych... np. Ryszarda Czarneckiego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy choć lekko karkołomny pomysł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak prawdopodobny powrót Arłukowicza do SLD, jak Palikota do PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janina
  • Janina
  • 30.10.2011 20:28

Niedługo to Arłukowicz będzie musiał ratować Platformę, więc lepiej niech nigdzie nie odchodzi!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.10.2011 20:16

O SdPL nikt już nie pamięta :) Hahaha

Komentarz został ukrytyrozwiń

... czy aby nie nazbyt "obrotowy" .. link

Komentarz został ukrytyrozwiń

..... wcześniej wypiął się na SDPL..... "obrotowy" polityk?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.