Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3971 miejsce

Oddanie szpiku - blaski i cienie

Szpik kostny (łac. medulla ossium) - miękka, silnie ukrwiona, mająca gąbczastą konsystencję tkanka znajdująca się wewnątrz jam szpikowych kości długich oraz w małych jamkach w obrębie istoty gąbczastej kości. Masa całego szpiku to ok 2,5 kg

Szpik kostny / Fot. AndrjusgeoBiałaczka, ciężka choroba, którą stwierdzono także u muzyka Adama Darskiego ponownie rozgrzała dyskusję w mediach na temat potrzeby oddawania szpiku. Nagłaśnianie tematu przez partnerkę życiową Darskiego - piosenkarkę Dodę - spowodowało, że bardzo dużo młodych ludzi zapisało się do banku dawców szpiku.

Także media namawiają wszystkich do zostania dawcą szpiku przedstawiając programy jaki to prosty zabieg bez żadnych ubocznych konsekwencji Chciałbym przedstawić historię która mnie dotyczy. Jest 2002 rok; u brata mojej żony, wówczas 48-letniego mężczyzny, stwierdzono białaczkę szpikową w bardzo zaawansowanym stanie. Szanse na przeżycie są na poziomie 3 proc., o przeszczepie nie ma mowy. Jednak po pewnym czasie stan chorego poprawia się i jest możliwość przeszczepu.

Wstępne badania wśród rodziny potwierdzają że tylko moja żona może być dawcą. Ponieważ w 2000 roku żona przechodziła zabieg na sercu, lekarze próbują pobrać szpik przez specjalne urządzenie. Przed poddaniem się tej operacji trzeba brać specjalne zastrzyki, które powodowały wytwarzanie komórek macierzystych. Zabieg polega na tym że w ręce dawcy wbijane są duże igły i cała krew jest przetaczana przez wymienione urządzenie. Zabieg trwa 5 godzin, po takim zabiegu ręce są całe sine, wyglądają jak u narkomana. Po pewnym czasie zabieg musi być powtórzony, niestety organizm małżonki oddał tylko 30 proc. komórek macierzystych szpiku;
konieczna jest operacja.

Ordynator, w mojej obecności, w moim domu, zapewnia że zabieg jest w pełni bezpieczny, mają być zrobione cztery otwory w talerzach miednicowych, dwa z przodu i dwa z tyłu. Operacja trwała kilka godzin, stan żony po zabiegu był poważny, potrzeba było podać dużo krwi. Kiedy zobaczyłem żonę następnego dnia, byłem przerażony. Rekonwalescencja miał trwać krótko, lecz trwa do dzisiaj. Podczas operacji zrobiono nie dwa otwory, a czternaście, pobrano 1,8 litra szpiku. Organizm został wyjałowiony, bardzo podatny na wszelkie infekcje. Lecz najgorsze miało nastąpić - nieustający ból w biodrach powodował stałe skoki ciśnienia tętniczego.

Lekarze twierdzili że to chwilowe, lecz ból nie przestawał, zrobiono tzw blokadę, lecz nic nie pomogło; po wielu interwencjach skierowano żonę do Kliniki Leczenia Bólu. Szczerość lekarza była rozbrajająca. Stwierdził, że takie wypadki się zdarzają, lecz się o tym nie mówi. W chwili obecnej żona nie może pracować, jak bolało tak boli, raz mniej raz więcej. Większy wysiłek powoduje skoki ciśnienia, lekarze umywają ręce, o rencie zdrowotnej mowy nie ma. Piszę to wszystko, by przedstawić jakie przypadki i komplikacje mogą się zdarzyć. Uważam, że każdy potencjalny dawca powinien być świadomy co może się zdarzyć. Obowiązkiem lekarzy jest opieka także nad dawcą szpiku, bo to on ratuje życie. Jeżeli ten artykuł się ukaże, to bardzo chciałbym podjąć dyskusję na ten temat. Bardzo chciałbym się dowiedzieć jaki jest procent dawców u których występują powikłania po przeszczepie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.