Pozycja materiału w rankingach:
Honorowi Dawcy Krwi są uprzywilejowani w komunikacji publicznej, zyskują szacunek społeczeństwa, dostają odznaki; akcje oddawania krwi są nagłaśniane w mediach, szczególnie latem. Tym bardziej dziwi ciągłe pomijanie w środkach przekazu informacji o dawcach szpiku i zajmujących się tym placówkach oraz fundacjach.
Zobacz także:
Artykuły
(89)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.38)
Miejscowość: Warszawa/Biała Podlaska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 01.12.2010 22:35
Pani Dagmaro, oceniam bardzo pozytywnie artykuł i jego ideę. Pozwoliłem sobie negatywnie ocenić wszelkie oficjalne czynniki, którym powinno zależeć na popularyzacji tej idei. Brak wiedzy o zasadach i zwykła bojaźń mogą być przyczynami małego zaangażowania rodaków w sprawę. A sprawa jest wielka i może dotyczyć nie jednego życia, a wielu. Zgadzam, się, że każde jest cenne, i nie było moim zamiarem podważanie tego.
Karolina Chomycz 01.12.2010 22:27
Też jestem zarejestrowana w banku szpiku, czekam na telefon, jak będzie taka potrzeba bez żadnych obiekcji udzielę pomocy, piękna sprawa mieć możliwość uratować komuś życie.
Katarzyna Anna Głuszak 01.12.2010 21:52
jestem od dawna zarejestrowana jako dawca szpiku, ale niestety muszę przyznać że wiele osób ma niepojęte dla mnie obiekcje przed rejestracją. Po pierwsze, małe są szanse , że znajdzie się biorca więc nie musimy od razu się obawiać zabiegu pobierania, po drugie, czy może być coś piękniejszego niż uratowanie komuś życia?? Przecież to jest zostanie bohaterem. Bez jakiegoś chojraczenia, bez majtek na legginsy jak u supermana ;p ale takie zwykłe, ludzkie! Dla mnie byłoby wspaniałe, gdyby się znalazł ktoś komu pasuje mój szpik - oczywiście, nikomu nie życzę konieczności korzystania z niego
Dorota Michalczak 01.12.2010 21:45
Znam procedury badań, koszt, i sam pobór szpiku.
Dorota Michalczak 01.12.2010 21:43
Dagmaro a Poltransplant?
Fundacja Urszuli Jaworskiej,
Agaty Mróz....
Dagmara Trembicka 01.12.2010 21:40
Pani Doroto, owszem, można oddać próbkę krwi i w centrach krwiodawstwa, jednak te, jak sama nazwa wskazuje, zajmują się głównie krwią i osoczem, choćby dlatego, że badania pod kątem zgodności komórek macierzystych są dość kosztowne. DKMS jest jedyną jaką znalazłam organizacją "specjalizującą się" w wyszukiwaniu dawców szpiku :)
I tak, jestem zarejestrowanym dawcą, czekającym na wezwanie :) Uznałam jednak, że nie jest to zbyt istotne dla samej treści artykułu: liczy się przecież nie tyle moja sympatia, co przekonanie Czytelników informacjami :)
Dagmara Trembicka 01.12.2010 21:31
Panie Robercie - kilkadziesiąt "kliknięć" to z pewnością niewiele, ale może spośród tych osób znajdzie się chociaż kilka, które zdecydują się zarejestrować, a wśród nich wyłoniona zostanie ta, która uratuje komuś życie. A to już o wiele więcej :)
Dorota Michalczak 01.12.2010 21:30
Dagmaro piszesz, tylko o DKMS. zapominając o innych np. Regionalnych Centrach Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, w których możesz próbkę krwi oddać do badania w każdej chwili.
- Aktualnie zarejestrowanych jest prawie 95 tys. dawców szpiku i komórek macierzystych. Jest to liczba naprawdę niewielka w porównaniu z ilością osób regularnie oddających krew. Krwiodawcy są w wieku 18-65 lat, więc jak widzisz ci powyżej 50 lat dawcami szpiku nie zostaną.
Pozatym, za tydzień końcę 55 lat i nikt dzisiaj ze mną nie będzie na temat dawstwa rozmawiał. Jestem poprostu za stara, Pamiętac należy że biorcę nie znajduje sie ot tak od ręki. Można i nigdy nie znaleść. Najwiekszy potencjał jest wśród młodzieży.
link :)
link
W materile nie wspominasz, czy sama jesteś już zarejestrowana jako potencjalny dawca.... A chyba warto....
Robert Grzeszczyk 01.12.2010 20:52
To bardzo ważne, że poznaliśmy techniczną stronę zagadnienia. Tylko pisząc poznaliśmy, mam na uwadze 27 osób które zajrzały do tego artykułu do godziny 20.50, 1 grudnia 2010. To nie spopularyzuje idei, niestety. Więcej nic ...
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)