Pozycja materiału w rankingach:
"Oddech" to jeden z ostatnich filmów znakomitego reżysera z Korei Południowej - Kim Ki-duka. Po jego obejrzeniu, warto zadać sobie pytanie - czy mordercy też mają prawo do miłości?
Notorycznie zdradzana przez męża kobieta (Yeon) zakochuje się w skazanym na śmierć za morderstwo rodziny więźniu (Jang Jin). Codziennie śledzi losy zabójcy w wiadomościach. Zaniepokojona jego samobójczymi próbami, odwiedza go w więzieniu. Stara się przekonać Jang Jina, jak strasznym doświadczeniem jest śmierć. Ona sama wie ile strachu może przysporzyć nawet chwilowa utrata przytomności. Każdego dnia inscenizuje dla skazanego kolejną z pór roku, by podarować mu odrobinę szczęścia. Rekwizyty jakich używa i piosenki, które śpiewa rozśmieszają widza. Zastosowanie takiego elementu przez Kim Ki-duka było czymś nowym w jego produkcjach. Jednak ten chwyt okazał się być trafiony.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 25 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Studentka dziennikarstwa, entuzjastka (prawie) wszystkiego co azjatyckie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Monika Danielewicz 04.03.2008 12:11
Naprawdę warto go obejrzeć. Po trochę nieudanym "Czasie" Kim Ki-dukowi udało się zrobić naprawdę dobry film :)