Facebook Google+ Twitter

"Oddech" śmiercionośnej miłości

"Oddech" to jeden z ostatnich filmów znakomitego reżysera z Korei Południowej - Kim Ki-duka. Po jego obejrzeniu, warto zadać sobie pytanie - czy mordercy też mają prawo do miłości?

Kim Ki-duk po raz drugi zabiera nas w podróż po realiach życia koreańskich więźniów. O ile w "Pustym Domu" tylko zasygnalizował ten problem, to w "Oddechu" solidne go rozwinął.

Plakat promujący film. / Fot. dystrybutorNotorycznie zdradzana przez męża kobieta (Yeon) zakochuje się w skazanym na śmierć za morderstwo rodziny więźniu (Jang Jin). Codziennie śledzi losy zabójcy w wiadomościach. Zaniepokojona jego samobójczymi próbami, odwiedza go w więzieniu. Stara się przekonać Jang Jina, jak strasznym doświadczeniem jest śmierć. Ona sama wie ile strachu może przysporzyć nawet chwilowa utrata przytomności. Każdego dnia inscenizuje dla skazanego kolejną z pór roku, by podarować mu odrobinę szczęścia. Rekwizyty jakich używa i piosenki, które śpiewa rozśmieszają widza. Zastosowanie takiego elementu przez Kim Ki-duka było czymś nowym w jego produkcjach. Jednak ten chwyt okazał się być trafiony.

Kobieta szybko zaczyna zaniedbywać swoją rodzinę. Jej egzystencja ogranicza się tylko do myśli o spotkaniu z mordercą. Wkrótce obudzi się duma męża , który zerwie ze swoją kochanką..

W filmie można zaobserwować, w jak trudnych warunkach żyją koreańscy więźniowie. Jedna nieduża cela na kilka osób, bez łóżek, telewizorów i innych dobrodziejstw. Może ten film warto by puścić polskim skazańcom, którzy narzekają na swój los?

"Miłość jest ślepa", ale na pewno prawdziwa i szczera. Nawet zabójcy potrafią kochać, a może raczej pożądają tej miłości, która jest dla nich ucieczką od wyroku. Po projekcji filmu jednego można być pewnym. Kochamy tylko wtedy, gdy staramy się dać drugiej osobie wszystko, ale nic w zamian nie oczekujemy.

"Oddech" nie jest filmem dla widzów, którzy oczekują wartkiej akcji czy też efektów specjalnych. To dzieło o głębszym przesłaniu. Owszem, momentami powiewa nudą, ale w naszym prawdziwym życiu też nie wszystko dzieje się gwałtownym tempem. Ogromnym plusem tego filmu, jest fakt, iż możemy lepiej poznać życie skazańców, ale także osób psychicznie chorych, bowiem główna bohaterka szybko wariuje pod wpływem skomplikowanej miłości.

Jedyny minus jaki zauważyłam podczas oglądania "Oddechu" to muzyka. Zdecydowanie za mało było podkładu muzycznego, dlatego momentami można było ulec złudzeniu "nudy". Jednakże całokształt wywarł na mnie ogromne wrażenie i nowe tematy do rozmyślań. Niestety nie ma możliwości by zobaczyć ten film w
kinach. Okazją do obejrzenia najnowszej produkcji Kim Ki-duka są jedynie festiwale filmowe w niektórych polskich miastach.

"Oddech"
Reżyseria: Kim Ki-duk
Scenariusz: Kim Ki-duk

Obsada:
Chen Chang
Ha Jung-woo
Park Ji-ah

Rok produkcji: 2007
Tytuł oryginalny: Soom
Produkcja: Korea Południowa
Gatunek: dramat

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Naprawdę warto go obejrzeć. Po trochę nieudanym "Czasie" Kim Ki-dukowi udało się zrobić naprawdę dobry film :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

chętnie się wybiore na ten film

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawa recenzja :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.