Facebook Google+ Twitter

Odeszła w świat nieznany żyjącym, odznaczona przez Prezydenta RP

Prezydent RP Lech Kaczyński przyznał pośmiertnie Zofii Komeda Trzcińskiej Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski.

Współrozumienie dusz muzyką zaczarowane… / Fot. skan okładki płytyW piątek 11 września 2009r. na warszawskich Powązkach odbył się pogrzeb Zofii Komeda Trzcińskiej. Po mszy żałobnej o godz. 13, w kościele Św. Karola Boromeusza - zmarłą 20 sierpnia 2009 r. w wieku 79 lat, w warszawskim Szpitalu Bielańskim na atak serca - odprowadzono w ostatnią drogę do grobu rodzinnego.

Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski Zofię Komeda Trzcińską w uznaniu jej wybitnych zasług dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz przemian demokratycznych, za promowanie polskiej muzyki jazzowej.

Umiała być szalona skutecznie w działalności artystycznej i społecznej.
Prezydent odznaczył "Crazy Girl"

Żona i muza Krzysztofa Komedy do końca oddana była muzyce swojego Męża, aby twórczość kompozytora muzyki jazzowej ocalić od zapomnienia. Zmarła 40 lat po śmierci swojego Męża, zmarłego 23 kwietnia 1969r., nie wiążąc się na stałe w żadnym innym związku, ponieważ, jak sama twierdziła: "zawsze w ostatniej chwili porównywałam go z Krzysiem".

Krzysztof Komeda z myślą o niej napisał kompozycję Crazy Girl. - Właśnie byłam szaloną dziewczyną, bo mówiłam ludziom prawdę w oczy i bali się mnie. A jak tańczyłam - to tańczyłam do upadłego, a jak piłam... Wszystko robiłam do końca - powiedziała w swojej ostatniej rozmowie z Markiem Różyckim jr. - dziennikarzem m.in. Wiadomości24.pl.

Krystian Brodacki - publicysta i krytyk muzyczny w Pożegnaniu Zosi Komedowej na Jazz Forum żegna Zmarłą słowami: "Żegnaj Zosiu! Żegnaj „Szefie”, jak zwykł nazywać Cię Krzysztof. Żegnaj Crazy Girl, „Szalona Dziewczyno”, jak zatytułował dedykowany Ci utwór. Zapewne Ci go zagrał na powitanie po tylu latach..."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

To dobrze, że została przypomniana osoba będąca w cieniu swojego wybitnego i sławnego męża.
Zasługi żon nie zawsze są właściwie postrzegane. Dobrze, że są jednak przynajmniej wyjątki.
Słowa uznania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Sława dodała: Muza, a to znaczy wiele. To tak jak katalizator, choć nie wchodzi w reakcję, ale bez niego reakcja nie zachodzi. Szkoda, że tak dużo orderów przyznaje się pośmiertnie. Z drugiej jednak strony patrząc, zauważa się u Prezydenta dobrą znajomość Polaków. Zapewne uważa, że zmarłemu przez zazdrość nikt nie zaszkodzi. Żyjącemu zaraz "życzliwi" przyjaciele poczęli by wywlekać i doszukiwać niedoskonałości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.09.2009 15:49

Największą zasługą było bycie żoną, w sumie to bardzo trudne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Krzysztofa
http://wirtualnyznicz.pl/pid,39470,zapal.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Zośki
http://wirtualnyznicz.pl/pid,399263,zapal.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.