Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34617 miejsce

Odkryto kolejną planetę podobną do Ziemi. "Super Ziemia" jest pełna wody?

Odkrycie "Super Ziemi" nie jest pierwszym tego typu wydarzeniem. W ostatnich kilkunastu latach, wyszukano w przestrzeni kosmicznej i udowodniono istnienie kilkudziesięciu podobnych globów.

Sonda

Czy badanie kosmosu się opłaca?

Domena publiczna / Fot. NASANaukowcy amerykańscy, za pomocą teleskopu Hubble'a, odkryli planetę podobną do Ziemi. Odkrycia dokonali w 2009 roku. A teraz wcześniejsze obserwacje pozwoliły potwierdzić, że faktycznie planeta, nazywana już szumnie "Super Ziemią", istnieje. "Super Ziemia", określona w języku astronomów planetą GJ 1214b, jak podaje se.pl, znajduje się poza Układem Słonecznym, obfituje w wodę i gęstą, pełną pary atmosferę.

Ponadto jest prawie trzy razy większa od Ziemi, ale mniejsza od tzw. gazowych olbrzymów w Układzie Słonecznym, np. od Jowisza i Saturna. Ma masę aż siedmiokrotnie większą od Ziemi. Krąży wokół tzw. czerwonego karła, czyli gwiazdy dobiegającej kresu swego życia, odległej od Układu Słonecznego o zaledwie 40 lat świetlnych.

Planeta GJ 1214b znajduje się zaledwie 2 mln km od swojej gwiazdy, co powoduje, że temperatura na jej powierzchni jest bardzo wysoka i wynosi ok. 232 st. C. Gęstość planety jest jednak o połowę mniejsza od ziemskiej, co zdaniem naukowców sugeruje, iż ma więcej wody niż Ziemia.

Ta wielka superziemia, nie przypomina pod jakimkolwiek względem żadnej z planet Układu Słonecznego - ani planet skalistych w rodzaju Ziemi, Marsa i Wenus, ani olbrzymów gazowych, jakimi są Jowisz i Saturn, ani olbrzymów lodowych - Uranu i Neptuna - czytamy w money.pl.

Zdaniem dr Zachory Berta, z Centrum Astrofizyki Uniwersytetu Harvard Smithsonian, wysoka temperatura i ciśnienie na niej panujące, mogą powodować powstawanie tam niezwykłych substancji, takich jak: gorący lód i nadciekła woda - substancji niemożliwych do uzyskania w warunkach ziemskich. Naukowcy przedstawią niebawem wyniki swoich badań i wnioski, w prestiżowym czasopiśmie "Astrophysical Journal".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

sosza
  • sosza
  • 09.03.2012 06:47

Specjaliści z NASA, noooo i od razu przypomina mi się ich pierwsza, bardzo "wiarygodna" wyprawa na Księżyc. Po tym to już raczej trudno wierzyć w to co mówią. Tym bardziej, że jednym z pierwszych dyrektorów NASA był wysokiej rangi oficer SS Werner von Braun. Ten SS-man wysłał Amerykanów na Księżyc, budując im rakietę Saturn. Oni się nawet niezbyt gniewali za jego wcześniejsze eksperymenty nad Londynem z rakietami V1 i V2 - widocznie gdzieś musiał, dla dobra nauki. Podobnie Hubertus Strughold, ojciec "medycyny kosmicznej", używający w amerykańskim kosmicznym programie Apollo swych doświadczeń i wiedzy, wyniesionych z ludobójczych praktyk w niemieckich obozach koncentracyjnych. Przyznam, że kiedy widzę Vernera von Braun, ściskającego prawicę Adolfa Hitlera, a nieco później poklepującego się z Johnem Kennedy, ogarnia mnie rozbawienie ale i zastanowienie, czy to nie celowy sabotaż? Przecie amerykańcy są aż nadto znani z łatwowierności.
A co do nowej planety, to napewno pod koniec wojny, statkami VRIL uciekli tam naziści i kontynują prace nad wunderwaffe :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
~IN
  • ~IN
  • 01.03.2012 17:51

Na drugiej stronie niestety ciąg dalszy...

> W ostatnich kilkunastu latach, wyszukano w przestrzeni kosmicznej
> Specjaliści z NASA potwierdzają, że panują na niej warunki, sprzyjające powstawaniu życia.

> Niektórzy twierdzą, że kwestia kilku lat i okaże się, iż są planety we wszechświecie, na których rozwija się życie podobne do naszego.
A to zdanie po polsku jest?

Komentarz został ukrytyrozwiń
~IN
  • ~IN
  • 01.03.2012 17:50

BŁAGAM KUPCIE AUTOROWI SŁOWNIK! Albo dokonujcie korekty jego tekstów! Przecież od tych źle wstawionych przecinków zęby bolą!

> Naukowcy amerykańscy, za pomocą teleskopu Hubble'a, odkryli planetę podobną do Ziemi.
> Ta wielka superziemia, nie przypomina pod jakimkolwiek względem żadnej z planet Układu Słonecznego
> wysoka temperatura i ciśnienie na niej panujące, mogą powodować powstawanie tam niezwykłych substancji
> Naukowcy przedstawią niebawem wyniki swoich badań i wnioski, w prestiżowym czasopiśmie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Okażę się, że rybokształtni zieloni mieszkańcy tej planety zadadzą kłam stwierdzeniu, że " Ryby głosu nie mają"..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że niektórym kojarzy się wszystko z jednym... :D A to że odkrywają kolejne planety cieszy - nareszcie antropogeocentryści przestaną się mądrzyć. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Inka
  • Inka
  • 23.02.2012 14:37

Tuska z całą PO, wysłać na tą planetę . Tam mogą eksperymentować do woli. Tam te patałachy nikomu krzywdy nie zrobią tylko sobie!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Janusz Talarczyk
  • Janusz Talarczyk
  • 23.02.2012 14:36

Już Lem kiedyś powiedział, że podróże międzygwiezdne nie mają sensu. Czas ich trwania zniweluje korzyści, jakie ewentualnie, ludzkość mogła by uzyskać. Ja się z nim zgadzam. Dlatego rozważania na temat napędów statków kosmicznych powinny się ograniczyć do naszego układu słonecznego. Natomiast, myślę, że podróże między gwiazdami będą możliwe, tylko sposób w jaki zostaną zrealizowane jest obecnie niewiadomą. Proste wytłumaczenie. Czy wieki temu najwięksi myśliciele potrafili by sobie wyobrazić współczesny świat z elektrycznością, radiem, telewizją, internetem, elektrowniami atomowymi? Jasne, że nie. Podobnie my nie mamy jeszcze pojęcia jak będzie wyglądał świat naszych potomków za 50 czy 100 lat. Rozważania na temat przyszłości naszej cywilizacji należy traktować z dużym przymrużeniem oka. No chyba, że sami zrobimy sobie kuku. Jednak w to nie wierzę, człowiek jak każde stworzenie posiada instynkt samozachowawczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze. Amerykanie pracowali w latach 70-ych XX wieku nad możliwościami zatrzymania i uruchomienia procesów życiowych organizmu człowieka, który będzie podróżował w rakiecie kosmicznej do najbliższej gwiazdy i po wykonaniu programu badań, powróci na Ziemię. Równocześnie prowadzili prace nad innymi problemami takiej przyszłej podróży, w tym silnikiem rakiety i paliwem. Chodzi o to, aby silnik był w stanie pędzić z szybkością światła, a organizm kosmonauty bez uszczerbku znieść tę prędkość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W latach 60-tych ubiegłego wieku była wzmianka o japońskich badaniach nad silnikiem magnetycznym.
Co stanie się, kiedy pojazdy kosmiczne będą mogły poruszać się z prędkością jednostajnie przyspieszoną?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.