Facebook Google+ Twitter

Odmienny stan. Jak trudno być mamą

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-07-30 20:23

Bycie mamą to nowy stan w życiu kobiety. Stajemy się odpowiedzialne nie tylko za siebie, ale i za nowego człowieka, dla którego jesteśmy całym światem, którego kochamy od pierwszych chwil, gdy poczujemy, że jest w nas.

Dwie małe niebieskie kreseczki na plastikowym pasku. Jestem w ciąży. Łzy napływają mi do oczu i od razu czuję się inaczej. Czuję tę małą istotkę wewnątrz mnie choć pewnie dopiero jest maleńkim ziarenkiem.

Poranne wymioty, zmęczenie i ciągłe krwotoki z nosa zaburzają idyllę. Wstaję rano do pracy, wracam po dziesięciu godzinach (no bo korki w Warszawie) i kładę się do łóżka. Wszędzie czytam "jak to kobiety przesadzają z ciążą i złym samopoczuciem", albo jak to cudnie rzygać co rano… i zaczynam się zastanawiać czy ze mną wszystko w porządku. Ja nienawidzę źle się czuć i nie potrafię dostrzec w tym niczego magicznego, denerwuje mnie to, że nie mogę zjeść sera z pleśnią, ale staram się nie narzekać, aby nikt nie pomyślał, że jestem złą matką.

W siódmym miesiącu, po pobycie w szpitalu, lekarz zaleca mi pozostanie w domu do końca ciąży. Zostaje, bardzo tego chcę, choć w pracy ludzie reagują dość dziwnie… niby tak, tak rozumieją, ale gdzieś we mnie pojawiają się wyrzuty sumienia, że robię coś złego... no bo przecież "ciąża to nie choroba". Dzidziuś najważniejszy, dlatego nie myślę o pracy… nie teraz, nie dziś… Skupiam się na samej sobie i na nim, by był zdrowy.

Ruchy maleństwa w brzuchu… mała cząstka nas żyje tam we mnie… Czuję jak ma czkawkę, jak kopie małymi nóżkami… Coraz częściej opowiadam mu o świecie, o świętach i śniegu, o morzu i Kubusiu Puchatku…

Zakupy. Przy kasie niewiele osób reaguje na wielki brzuch. Sama musisz krzyknąć "jestem w ciąży a to jest kasa uprzywilejowana", a później z wielką łaską ktoś pozwala ci zapłacić za tą stertę rzeczy jako pierwszej. Ale są też osoby, które uśmiechają się do ciebie, ustępują miejsce w autobusie i w przychodni. Takie rzeczy zdarzają się codziennie, sprawiają, że czujesz się wyjątkowo.

Zaczęłam zastanawiać się nad tym czy nasza rzeczywistość jest przyjazna kobietom z "dużymi brzuchami" i nie wiem, naprawdę nie wiem… Czy możliwość wykorzystania 100 proc. płatnego zwolnienia lekarskiego to ma być ten komfort? Z drugiej strony jest wiele udogodnień, o których kobiety nie wiedzą, lub całkowicie nie zdają sobie sprawy z tego, że mogą korzystać z darmowej służby zdrowia, stomatologa, szkoły rodzenia…

Problemem są pieniądze. Wiele kobiet musi rodzić bez znieczulenia, za salę tylko dla siebie trzeba zapłacić 700 zł. Mimo wszystko nasze mamy nie miały tyle szczęścia co my. Dziś możemy samodzielnie wybrać szpital, możemy rodzić w obecności naszych bliskich a nowo narodzony dzidziuś jest z nami przez cały czas po porodzie. To my same decydujemy o swoim ciele, a szkoły rodzenia przygotowują nas do bycia rodzicami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.