Pozycja materiału w rankingach:
Czy Polska jest krajem przyjaznym kobiecie w ciąży? W deklaracjach - zapewne tak. Chcielibyśmy jednak przekonać się, jak jest na co dzień. Dlatego ogłaszamy konkurs na teksty poświęcone sytuacji pań w odmiennym stanie. O tym, czy rzeczywiście mogą liczyć na specjalnie przyjazne traktowanie. A jeśli tak, to gdzie. Nie szukamy bowiem wyłącznie negatywnych przykładów, choć pewnie ich nie braknie. Może jednak warto wspomnieć i o tych miejscach, gdzie kobiety w ciąży traktuje się... po prostu, po ludzku.
Już raz przesunęliśmy termin przyjmowania tekstów - do 22 września, mając do dyspozycji jeszcze dwie nagrody pieniężne po 250 zł. Zgodnie z regulaminem musimy jednak wręczyć wszystkie nagrody pieniężne. A w związku z tym, że w dodatkowym terminie mogliśmy nagrodzić tylko jedną Autorkę, kolejny raz i kolejny raz o tydzień, wydłużamy czas nadsyłania prac.Zobacz także:
Artykuły
(654)
Galerie
(42)
Średnia ocen
(3.98)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Fan dziennikarstwa obywatelskiego! Redaktor naczelny Wiadomości24
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 29.06.2010 07:58
Ja tez uważam,że domaganie sie przez kobiety albo dla kobiet jakis ogolnie obowiazujących, powszechnie respektowanych przywijejów (jakkolwiek by to nazwac) nie jest szczęśliwym pomyslem. MYśle, że wiele przyszlych mam mawet wręcz żenowaloby ostetntacyjne przepuszczanie ich w kolejkach albo jakies nadkskakiwanie. Wszystko powinno wynikac z konkretenej sytacji. Moze nie jest bto najlepszy przyklad, ale odwolam się do swego położenia, jako inwalidy. Na poczcie, gdzie na okienu umieszczona jest powszecnie znan naklejka, i gdzie móglbym pokazac swoja legitamację inwalidzką i poprosić o obsluzenie, nigdy tego nie czynie, choc moglbym. Czekam cierpliwie choc niejednokrotnie irytuje mnie tempo załatwiania interesantow. czekam, bo inni tez czekaja i są w takiej samaej sytuacji. Jestem więc przeciwny, domaganiu się przepuszczania w kolejkach 'kobiet z brzuszkiem" tylko dla tego,że te brzuszki maja. Co innego, gdy jakaś sytuacja, zly stan zdowie, nagle zle samopoczucie wymaga szczegolnego traktowania. wtedy sądzę nikt rozsadny i dobrze wychowany nie zachowa się nieuprzejmie. Temat jednak wart jest podjęcia, jako miesczący sie w kregu rozważań nad nasza polska wrazliwoscią spoleczna. Jednak w takiej materii stoje na stanowisku: nic na sile. Nic przez nakazy albo zakazy. Wszystko przez wychowanie i perswazje.
Wiesław Tuszyński 28.06.2010 23:50
Czy to jest konkurs dla przyszłych matek lub wstęp do poradnika jak uniknąć zbędnych kłopotów będąc w ciąży?
BARBARA Romer Kukulska 28.06.2010 20:32
Może Tomaszu nie uwierzysz ;)) ale...z racji "brzuchatości".. w Szwajcarii nie zauważyłam jakichkolwiek przywilejów, ani też nie odczułam gdy byłam w ciąży . zaznaczam, że to moje obserwacje, tak subiektywne jak i być może nie pełne i niedokładne..
Co do lekarskich badań panie w odmiennym stanie, to mają one swoich lekarzy i wszystkie badania się tam odbywają, zatem wszystkie razem towrzą swoją własną kolejkę, więc nie ma kto i komu ustępować. No chyba, że z małym brzuchem ustąpi tej z dużym, ale przecież wiemy , że nie wielkość brzucha jest wymiarem dolegliwości kobiety w odmiennym stanie.
Nie zauważyłam też miejsc na parkingu dla "odmiennych w stanie".
W supermarketach wszyscy stoją w kolejce równo z tymi w "odmiennym stanie" jak te "odmienne w stanie" ze wszystkimi równo..;) i tak samo długo. ( mam nadzieję, że tą parafrazą nikogo nie urażę) A zdarza się , że kasa jest jedna i kolejka liczy kilka osób z wypełnionym po brzegi wózkiem. Natomiast w śrdkach transportu publicznego znajdują się wydzielone przedziały dla osób uprzywilejowanych. Tam zawsze jest miejsce wolne dla ciężarnej i dla inwalidy.
W pociągach jest podbnie. Jak mi wiadomo, taki problem uprzywilejowania ciężarnej jakoś nie istnieje. Nie wiem czy taki stan rzeczy to kwestia wychowania - kultury czy organizacji społeczeństwa. Faktem jest , że kobiety pracujące w odmiennym stanie na ogół przechodzą na "urlop macierzyński " na kilka tygodni przed datą porodu. A te które zamierzają przestać w ogle pracować, wykorzystują ten urlop cały przed porodem. To oznacza , że mało widać kobiet w ciąży w publicznych miejscach i środkach transportu, a właściwie są prawie nieobecne albo mało i rzadko widoczne.
"Kościół naszym domem" - Piekary Śląskie - 27 maja 2012 r.
(odsłon: +545)