Facebook Google+ Twitter

Odnalazł się Graczyk - esbek, który jednak nie zwerbował Wałęsy

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-11-29 12:42

Publicyści, którzy gościli w porannym "Salonie Prasowym" radiowej Trójki są podzieleni w sprawie wagi zeznań kapitana Edwarda Graczyka. Oficer SB, prowadzący agenta o pseudonimie TW "Bolek" był błędnie uznany przez sąd lustracyjny za zmarłego jednak został niedawno odnaleziony.

Stanisław Janecki, redaktor naczelny tygodnika "Wprost" wątpi w prawdziwość zapewnień kapitana Edwarda Graczyka, który twierdzi, że Lech Wałęsa nigdy nie podjął współpracy ze służbą bezpieczeństwa PRL.

Zdaniem gościa "Salonu Prasowego", zeznania Graczyka należy wyjaśnić. Podkreślił, że chociaż utrzymuje on, iż Lech Wałęsa nigdy nie współpracował z SB, to bardzo niejasno wypowiada się temat charakteru spotkań, które z nim odbył. Edward Graczyk twierdzi, że jego kontakty z Lechem Wałęsą były incydentalne.
Publicysta podkreślił, że fakt iż sąd lustracyjny, który badał prawdziwość oświadczenia lustracyjnego Lecha Wałęsy nie potrafił dotrzeć do Graczyka i w końcu błędnie uznał go za zmarłego również powinien zostać wyjaśniony. Piotr Gabryel z "Rzeczpospolitej" zwrócił uwagę na fakt, że wielu oficerów SB w czasie procesów lustracyjnych wypowiadało się w podobnym co Graczyk tonie utrzymując, że pomimo kontaktów z SB lustrowane osoby nigdy nie dały się zwerbować PRL-owskim służbom.

Cezary Michalski z "Dziennika" uważa z kolei, że Lech Wałęsa, nawet jeśli w latach 70. został "złamany" przez SB, swoim późniejszym postępowaniem zasłużył na miano bohatera. Według Janusza Rolickiego z "Faktu", odnalezienie kapitana Edwarda Graczyka nic nie zmieni w sporze o to, czy Lech Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Podkreślił, że wiele osób jest przekonanych o słuszności swoich poglądów co do byłego lidera "Solidarności" i nigdy ich już nie zmieni. Publicysta zwrócił uwagę, że w historii nie istnieją "bohaterowie bez skazy".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

IPN oraz jego historycy to totalna porażka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, że Lech Wałęsa spotykał się z oficerami SB nie może świadczyć o tym,że był on agentem. Oficerowie SB z obowiązku spotykali się z działaczami " Solidarności". Ktoś taki jak Wałęsa był w szczególnym zainteresowaniu tych służb i to na pewno na wysokich stanowiskach. To, że Sąd Lustracyjny nie potrafił ustalić tego oficera to również wina ówczesnego rzecznika, który dysponował przecież aktami i miał do tego ludzi. Jak pamiętam to już wtedy na siłę chciano zrobić z Wałęsy " Bolka". Dla wyjaśnienia powiem, że Wałęsa nie jest bohaterem mojej bajki ale chodzi o zwykłą ludzką sprawiedliwość. Gdyby nie Wałęsa to co by robili obecni przywódcy narodu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.