Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15652 miejsce

Odnaleziono unikalny film z Louisem Armstrongiem. Zobaczcie wybitnego jazzmana podczas pracy (wideo)

Louis Armstrong House Museum wzbogaciło swoje zbiory o unikalny zapis filmowy z 1959 r. To jedyny tego rodzaju znany materiał, który prezentuje wielkiego jazzmana w studiu nagraniowym.

Louis Armstrong House Museum wzbogaciło swoje zbiory o unikalny zapis filmowy z 1959r. To jedyny tego rodzaju znany materiał, który prezentuje wielkiego jazzmana w studiu nagraniowym.

Louis Armstrong w Amsterdamie (29.10.1955). By Herbert Behrens / Anefo - Nationaal Archief, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=33548035 / Fot. Herbert Behrens / Anefo33-minutowy film na taśmie 16 mm, został nakręcony w 1959 roku. Armstrong nagrywał wtedy album "Satchmo Plays King Oliver" w Los Angeles dla wytwórni Audio Fidelity. Zdaje się, że producent płyty, Sidney Frey nie przywiązywał większej wagi do wykonanych ujęć i rzecz przepadła na lata.

Michael Cogswell, dyrektor muzeum w Nowym Jorku ogłosił "przełomowe odkrycie." Film spędził ostatnich sześć dekad w rękach prywatnych lub w szafie. Nawet najbardziej sumienni znawcy Armstronga nie mieli pojęcia o jego istnieniu - powiedział Cogswell cytowany przez Associated Press.

Córka Sida Freya, Andrea Bass pomogła muzeum wejść w posiadanie filmu. Jej ojciec był założycielem i prezesem Audio Fidelity, znany w branży jako "Mr. Stereo", gdyż jako pierwszy w Ameryce rozpoczął masową produkcję stereofonicznej płyty długogrającej. Zmarł w 1968 roku.

Sesja filmowa powstała tuż po występie Armstronga w telewizyjnym "Bing Crosby Show". Zrelaksowany Satchmo w kraciastej koszuli, gra na trąbce i śpiewa ze swoim zespołem All Stars. Wygląda zdrowo pomimo ataku serca, jaki przeszedł kilka miesięcy wcześniej.

Film rozpoczyna się od dwóch prób do "I Ain't Got Nobody." Po pierwszym wykonaniu, Armstrong sygnalizuje "jeszcze raz", następnie porozumiewawczo mruga do swoich kolegów z zespołu. Większość filmu skupiona jest na dopracowywaniu utworu "I Ain't Gonna Give Nobody None of My Jelly Roll" przez Armstronga i All Stars. Satchmo nie miał nut do tej piosenki, więc improwizował przy każdym podejściu z "nowym wokalem składającym się z mieszanki olśniewającego spiewania scat", jak objaśnia muzeum. Film kończy się kompletnym wykonaniem "Jelly Roll Blues", hołdem dla kompozytora jazzowego Jelly Roll Mortona.

Muzeum pozyskało również szpulowe taśmy-matki Freya do płyty "Louie and the Dukes of Dixieland". Ten materiał Armstrong nagrywał w 1960 roku dla Audio Fidelity w nowojorskiej Webster Hall. Na krążku znalazły się "Limehouse Blues" i "Avalon".

Póki co, muzeum będzie prezentować na swoich stronach w sieci, jeden utwór z całego filmu. To już 22 kwietnia! Oczywiście, są plany aby pokazać w przyszłości całość odnalezionej sesji.

Muzeum Louisa Armstronga znajduje się w Queens, Nowy Jork. Skromny budynek z cegły, gdzie muzyk mieszkał przez 28 lat wraz ze swoją żoną Lucille Wilson. Satchmo zmarł w 1971 roku. Muzeum powstało z inicjatywy jego żony.


źródło:
Louis Armstrong House
Associated Press

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.