Facebook Google+ Twitter

Odpowiednie dać rzeczy słowo...

Książka Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych" zwyczajnie mnie urzekła, bo wprowadziła w świat, z którego istnienia zdawałam sobie wcześniej sprawę, ale... ona "nazwała go po imieniu".

Okładka / Fot. Materiały promocyjneOpowieść traktuje o Janinie Duszejko, oryginalnej i inteligentnej kobiecie w sile wieku, która nie potrafi pogodzić się z tym, że ów wiek już ją zmarginalizował, zepchnął na bok. Żyje w Kotlinie Kłodzkiej, w świecie natury i żywiołów, w środowisku, które traktuje ją po prostu niepoważnie, a to dlatego, że Janina ma świat wartości zupełnie niezrozumiały dla tych tak zwanych zwykłych ludzi. Przede wszystkim jednak stawia opór wszelkiej hipokryzji, w licznych jej przejawach.

Książka niecodzienna, pełna magii i refleksji, a przede wszystkim... odważna, bo nazywa po imieniu proceder, nad którym nasze społeczeństwo - w iluś tam procentach katolickie - patrzy z akceptacją bądź tylko z milczeniem, ale... czy milczenie nie jest tu również akceptacją? Chodzi o kłusownictwo oraz o polowania, organizowane masowo i z przyzwoleniem społecznym oraz... kościoła. Chodzi też o to, że patronem myśliwych jest... święty Hubert, który - jak mówi legenda - nie zabił jednak zwierzęcia, którego los był przez chwilę w jego rękach, że istnieją kapelani myśliwych i nierzadko księża, którzy obok przedstawicieli władz i biznesu, również polują. Że myśliwi karmią zwierzęta po to, by potem do nich strzelić. I jak to się ma do nauki o zabijaniu? Czy to nie jest hipokryzja?

Janina Duszejko snuje refleksję na widok paśników i myśliwskich ambon (co za nazwa dla tego tragicznego miejsca!). "Chciałabym znać pismo zwierząt. Znaki, którymi można by pisać ostrzeżenia: "nie podchodźcie tam. To jedzenie niesie śmierć. Trzymajcie się z dala od ambon, nie wygłoszą da was żadnej ewangelii, nie dostaniecie tam dobrego słowa, nie obiecają wam zbawienia (...) Zabijanie stało się bezkarne. A ponieważ stało się bezkarne, to nikt go nie zauważa, nie istnieje. Gdy przechodzicie koło wystaw sklepowych, na których wiszą czerwone połacie poćwiartowanego ciała, to myślicie, że co to jest? Nie zastanawiacie się, prawda? (...) Zbrodnia została uznana jako coś normalnego, stała się czynnością codzienną. Wszyscy ją popełniają. Tak właśnie wyglądałby świat, gdyby obozy koncentracyjne stały się normą. Nikt by nie widział w nich nic złego..."

Wstrząsające? Dla mnie - bardzo... Albo krótkie i mądre: "My mamy światopogląd, zwierzęta - światoczucie..."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.01.2010 20:21

5* za ciekawą recenzję. A książkę na prawdę warto przeczytać, polecam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo mi miło, Alicjo i Joasiu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo udana recenzja, 5*. Mnie tylko te wielokropki nieco przeszkadzają, w tego typu tekstach nie powinno się ich mnożyć. Ale to tylko moje zdanie. :-) Pozdrawiam serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna recenzja, zachęca do przeczytania tej książki - tym bardziej, że to niezwykła autorka. Zajrzę na Twoją stronę Katarzyno, bo Kraina Jezior to moje ukochanie. Pozdrawiam Cię serdecznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.