Facebook Google+ Twitter

Odra gromi w sparingu FC Vitkovice

Piłkarze Odry Wodzisław w meczu sparingowym pokonali FC Vitkovice 6-0. Efektowne zwycięstwo nad czeskim drugoligowcem zasiało sporo optymizmu w klubie z Górnego Śląska.

Odra już na samym początku przejęła inicjatywę dyktując tempo i warunki gry. Na dowód tego, już kilka chwil po rozpoczęciu spotkania, fantastycznym strzałem z 20 metrów popisał się Maciej Korzym i wyprowadził Odrę na prowadzenie. Dobrze prezentował się Piotr Gierczak. Były zawodnik Górnika Zabrze zagrywał świetne, prostopadłe piłki do kolegów. Najmniejszej różnicy nie robiło mu czy była to lewa, czy też prawa noga. Widać, że świetnie wkomponował się w zespół i o miejsce w pierwszej "11" może być spokojny.

Całkiem nieźle poczynał sobie także młody, 23-letni Maciej Małkowski, po lewej stronie pomocy. Do spółki ze Sławomirem Szarym siał spustoszenie pod bramką rywala. Po drugiej flance mniej aktywny zdawał być się Jan Woś, co nie przeszkodziło mu jednak w zdobyciu efektownej bramki. Tuż przed przerwą, idol kibiców Odry, strzałem z rzutu wolnego ulokował piłkę w siatce. Uderzenie było przedniej, europejskiej marki.

Po przerwie trener Białek ściągnął z boiska kilku podstawowych piłkarzy. W tej grupie był m.in. Dariusz Dudek, który prosto z szatni powędrował na... trybuny. Wraz z kontuzjowanym Marcinem Malinowskim oklaskiwali kolejne dobre akcje swojego zespołu. Najpierw, po ładnej dwójkowej akcji Szarego z Kokoszą, akcję wślizgiem zamknął Arkadiusz Aleksander. Ten sam piłkarz w bliźniaczy sposób trafił do siatki po raz drugi, wykorzystując dośrodkowanie rezerwowego Daniela Rygla. Na kilka tygodni przed rozpoczęciem ligi, pozycja Aleksandra w ataku Odry wydaje się niepodważalna.

Gorszy od kolegi z zespołu nie chciał być Damian Seweryn i 45 minut gry, które dał mu szkoleniowiec, wykorzystał optymalnie. Strzelił dwie bramki, ale na uwagę zasługuje szczególnie ta druga, w której Seweryn popisał sie szybkim rajdem i przelobował bramkarza.

Było też trochę niepokoju. Przez cały mecz defensywa gospodarzy nie miała wiele pracy, ale kiedy już goście ruszyli do ofensywy, wówczas po głupim faulu Witolda Cichego, sędzia podyktował rzut karny. Całe szczęście obrońcy Odry w tym, że czeski napastnik tego prezentu nie wykorzystał i trafił w poprzeczkę.

Odra ostatecznie pokonała Vitkovice 6:0, a tak wysokie zwycięstwo sprawiło, że kibice z optymizmem zaczęli patrzeć w przyszłość. - Smuda już teraz powinien zastanawiać się nad defensywną taktyką - żartowali miejscowi fani, nawiązując do inauguracyjnego starcia Odry z Lechem. Jaka jest jednak prawdziwa wartość klubu z Wodzisławia? Na pewno bardziej miarodajny byłby, wciąż niepotwierdzony, sparing z chorzowskim Ruchem. Póki co, następnym rywalem Odry ma być Kmita Zabierzów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.