Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15616 miejsce

Odrobinka talentu. Rozmowa z dyrygentką Elżbietą Tomalą-Nocuń

Nie widzę dla siebie innej drogi. Nic innego nie przemawia do mnie tak silnie jak muzyka i jej tworzenie - zdradza Elżbieta Tomala-Nocuń - Ból, radość, miłość, gniew... Trzeba umieć wydobyć je z siebie i przekazać orkiestrze.

Elżbieta Tomala-Nocuń / Fot. Anna KorzonSłyszę: dyrygent, myślę: energiczny facet z dużą czupryną i przerostem ego. Despota z patykiem w ręku. Stereotyp?
Raczej normalne myślenie u znacznej części społeczeństwa. Dyrygentura zaczęła się od facetów i w powszechnym mniemaniu na nich powinna się skończyć. Kobiety-dyrygenci nie były przez wiele lat traktowane poważnie. Wystarczy wspomnieć samego Karajana i jego postawę wobec koleżanek „po fachu”.

Skąd więc w kobietach rosnący pociąg do batuty?
Nie wiem jak inne kobiety ale ja po prostu nie widzę dla siebie innej drogi. Nic innego nie przemawia do mnie tak silnie jak muzyka i jej tworzenie. Na niczym innym nie potrafię się skupić tak intensywnie. Poza tym nie sprawdziłabym się nigdy jako instrumentalista-solista czy wokalistka. Publiczność zawsze działała na mnie paraliżująco. Jako dyrygentka nie myślę o słuchaczach za moimi plecami, lecz o muzykach, z którymi mam coś ważnego do powiedzenia językiem muzyki.

Ciężko przebić się w tak hermetycznym środowisku?
Potrzeba pracy, pracy i jeszcze raz ciężkiej pracy. Do tego odrobinki talentu. To chyba jedyny przepis na wybicie się w środowisku muzycznym.

Mówi się, że kobieta-dyrygent by zaistnieć, musi osiągnąć poziom znacznie wyższy niż mężczyźni.
W szeregu wybitnych dyrygentów od czasu do czasu widzimy wyjątkową kobietę. Ostatnio po laury sięga Marzena Diakun. Świetny muzyk, niezwykła energia. Czy czegoś jej brakuje? Przeciwnie - uważam, że ma znacznie więcej niż mężczyźni. Ma, jak każda z nas, „prezent od natury” w postaci wrodzonej subtelności, delikatności.

Dyrygent „w spódnicy” wywołuje jeszcze zdziwienie wśród orkiestr?
Już nie. Chociaż jesteśmy narażone na testowanie wiedzy ogólnej przez członków orkiestry i różne docinki. Na szczęście to szybko mija.

Masz swój patent za utrzymanie w zespole dyscypliny?
Patentu jeszcze nie mam. Stawiam przede wszystkim na spokój, rzetelność i uśmiech. I jeszcze raz spokój...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.