Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23949 miejsce

Odrodzenie się kasety magnetofonej

W latach 60 ubiegłego wieku kasty magnetofonowe przyczyniły się do rozpowszechnienia za żelazną kurtyną. W latach 90 zostały wyparte przez płyty kompaktowe.

Pierwszą kasetę magnetofonową wyprodukowała firma Philips. W Polsce zadomowiła się dopiero w dekadzie Gierka, dzięki zakupowi w 1972 roku licencji od niemieckiej Agfy. Zakupu licencji dokonały Zakłady Chemiczne Stilon w Gorzowie. Wtenczas największą popularnością cieszył model KF nazwany przez producenta nisko szumowym.

Kaseta nisko szumowa charakteryzowała się „zagęszczoną warstwą magnetyczną”, o czym informował obcojęzyczny napis – ferrum forte. Wadą tej kasety było to, że nie można jej było nagrać bez uprzedniego skasowania zapisu. Można było nagrać, ale wówczas otrzymywało się kakofonię dźwięków z dwóch nałożonych na siebie zapisów.
Kaseta firmy BASF Chrome Maxima II super precyzyjna i dynamiczna w dźwięku. Czas odtwarzania 90 minut Fot. Rajmund Czok / Fot.
Najbardziej udanym modelem Stilonu była kaseta chromowa. Powody były dwa: chromy ąatwiej i czyściej się nagrywały, ponadto nie zachodziła obawa skręcania się na bębenku taśmy przy odtwarzaniu, czyli tworzeniu się tak zwanej sałaty. Jednak bardziej wymagający fonoamatorzy kupowali kasety zachodnich koncernów za dolary w Pewexie lub złotówki na bazarach.

Kasety te robiły nie tylko lepsze wrażenie wizualne, także jakość nagrań była nieporównywalnie lepsza od krajowych nośników. Krajowe miały nieinteresujące obudowanie z szaroburego plastiku, podczas gdy kasety i opakowania firm takich jak: Agfa, TDK, Sony czy Basf miały estetyczny wygląd i wykonane z przeźroczystego tworzywa.
Kaseta tejże samej firmy BASF Chrome Maxima II 90 For. Rajmund Czok / Fot.
Kasety dzieliły się na sześćdziesiątki i dziewięćdziesiątki, zależnie od czasu nagrania liczonego w minutach. Kaset z zagranicznymi wykonawcami nie było w kraju, przestrzegała tego skrupulatna cenzura. Zaradni fonoamatorzy nagrywali utwory z pomocą zagranicznych radiostacji, często zagłuszanych, albo z dostępnych na rynku czechosłowackich płyt Supravon lub enerdowskich Amiga.

Piszę o tym dlatego, bo wyparte w latach 90 z obiegu kasety magnetofonowe przeżywają swój powrót, czyli powracają do komercji, podobnie jak płyty długogrające i single winylowe. Spora część naszych wykonawców, także i zagranicznych, którym nie zależy na sukcesie kasowym, wydają swoje albumy w formie kaset. Chwała im za to.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Kasety magnetofonowe też mają żywot ograniczony, lata nie używane nie nadają się do otworzenia. Może teraz jest inna technologia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.