Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

17051 miejsce

Odświeżony "Hamlet" w Teatrze Współczesnym

Najbardziej zagadkowa tragedia Williama Szekspira, znana jeszcze ze szkoły średniej, została pokazana na nowo na deskach Teatru Współczesnego. Czy warto ją zobaczyć?

Sławomir Orzechowski (Poloniusz, szambelan), Andrzej Zieliński (Klaudiusz, król duński), Katarzyna Dąbrowska (Gertruda, królowa duńska) oraz Jacek Bursztynowicz (Ksiądz) / Fot. Magda Hueckel, Teatr WspółczesnyWydawać by się mogło, że o Hamlecie wszystko już zostało powiedziane. Przez 400 lat od jego napisania powstało wiele bardzo rozbieżnych interpretacji oraz adaptacji teatralnych. Co więcej, sztuka ta znana jest z lekcji języka polskiego, a niektórym także ze studiów. Do codziennego języka weszły niektóre powiedzenia być albo nie być oto jest pytanie, źle się dzieje w państwie duńskim czy w tym szaleństwie jest metoda.

Choć "Hamlet" w reżyserii Macieja Englerta trzyma się oryginału i odtwarza każdą scenę ze sztuki Williama Szekspira, to jednak pokazane zostaje to inaczej, bardziej nowocześnie. Do najważniejszych zmian należy niewielkie uwspółcześnienie języka zastosowanego w tłumaczeniu Józefa Paszkowskiego. Niestety zostają wstawione także dwa przekleństwa, które nic nie wnoszą i są zbędne.

Mimo że sztuka ta miejscami jest zrobiona w konwencji komediowej, to jest także świetnie oddany jej dramatyzm. Najbardziej zapadają w pamięć niezwykle przekonująca kłótnia Hamleta (w tej roli Borys Szyc) z Gertrudą, jego matką (w tej roli Katarzyna Dąbrowska oraz pełen dynamizmu i dramatyzmu pojedynek Hamleta z Laertesem (w tej roli Wojciech Zieliński).

Jeśli chodzi o obsadę przedstawienia, to największe brawa należą się oczywiście Borysowi Szycowi, który doskonale odegrał Hamleta. Jego interpretacja głównego bohatera była niezapomniana. Pokazał różne oblicza - od osoby agresywnej, przez buntującą się, wrażliwą, aż do nieokiełznanej w dążeniu do zemsty. Udowodnił, że potrafi grać poważne role. Nie jest łatwo zagrać obłęd, a jednak Szyc zrobił to niezwykle przekonująco i tam gdzie trzeba, zabawnie. Muszę przyznać, że za nim nie przepadam, lecz po tym spektaklu zyskał w moich oczach. Nie bez przyczyny przyjęło się, że każdy aktor marzy o tej roli. I Szycowi udało się spełnić to marzenie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.