Facebook Google+ Twitter

Odszedł car-reformator

Nadzieja obozu sił demokratycznych - Borys Jelcyn zmarł w Moskwie w wieku 76 lat na niewydolność serca. Umarł pierwszy prezydent postradzieckiej Rosji.

Odszedł polityk-historia, który przeszedł całą karierę służbową od szeregowego członka kompartii do sekretarza komitetu obwodowego (w Swierdłowsku). W uznaniu zasług został przeniesiony do Moskwy, gdzie z sukcesami kontynuował karierę zostając najpierw I sekretarzem Komitetu Miejskiego (1985 ) prezydentem RSFSR (Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Radzieckiej) w 1991 r. U szczytu popularności i kariery zrezygnował z członkostwa w Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego w 1989 r.

W sierpniu 1991 r. odparł atak ze strony puczystów Janajewa, a w ciągu kolejnych kilku miesięcy stał się faktycznym grabarzem Partii Komunistycznej ZSRR, a następnie - wraz z Leonidem Krawczukiem i Stanisławem Szuszkiewiczem - całego imperium Związku Radzieckiego. Te ostatnie decyzje stają się były bardzo niepopularne wśród wielu Rosjan, którzy do końca uważali je za "zdradę interesów narodu". Lecz dla Zachodu było to nowe otwarcie, a Jelcyn był dla Unii Europejskiej i USA ikoną zmian demokratycznych w Rosji w polityce oraz gwarantem reform gospodarki z kierowanej na rynkową.

Dla Polski i Polaków na pewno ważne było oddanie przez Jelcyna części dokumentów katyńskich i słowo "przepraszam" wypowiedziane wobec zbrodni katyńskiej. Podobnie zostanie w kartach historii Europy i Polski wyprowadzenie wojsk sowieckich z Polski - co było równocześnie próbą rozliczenia się ówczesnego prezydenta Rosji z komunizmem. Do aktów odwagi prezydenta Jelcyna należała także jego wypowiedź z 1993 roku o tym, że Polska ma prawo do wyboru bloku obronno-politycznego, w którym chce uczestniczyć.

Wkrótce jednak Jelcyn staje się również niewolnikiem pierwszych "biznesmenów nowej Rosji" - oligarchów. Dla wielu rodaków stał się także głównym sprawcą sprzedawania za bezcen majątku narodowego grupom finansowym: rosyjskim i obcym. Jako kolejną porażkę rządów Jelcyna Rosjanie przypisują mu wmieszanie się w wojnę z Czeczenią. Mimo wielu głosów krytycznych Jelcyn zostaje jednak wybrany na drugą kadencję, pokonując w 1996 r. komunistę Ziuganowa. Końca drugiej kadencji Jelcyn już nie doczekał. Ze względów zdrowotnych zrzekł się stanowiska, wskazując swojego następcę w osobie Władimira Putina (mianowanego przez siebie ówczesnego dowódcy sił specjalnych Federacji Rosyjskiej). Pod tym względem zmiana władzy była podobna do metod carskich.

Odszedł "car-reformator", a z nim nadzieja całego obozu sił demokratycznych w Rosji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jeszcze kilka lat rządów Jelcyna i niebyłoby Rosji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.