Facebook Google+ Twitter

Odszedł "Wielki Obywatel Świata"

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-08-04 07:13

Zmarł Aleksander Sołżenicyn, uważany za największego współczesnego pisarza rosyjskiego, laureat literackiej Nagrody Nobla z 1970 roku. Miał 89 lat. Autor "Archipelagu GUŁag" zmarł w Moskwie na udar mózgu. Prezydent Dmitrij Miedwiediew już przekazał wyrazy współczucia rodzinie pisarza.

Aleksander Sołżenicyn / Fot. PAP/EPA"To był symbol, Wielki Obywatel Świata" - tak o zmarłym Aleksandrze Sołżenicynie mówi w rozmowie z Polskim Radiem tłumacz jego dzieł na język polski, profesor Jerzy Pomianowski. Sołżenicyn był znanym dysydentem, w latach 60., 70. i 80. aktywnie sprzeciwiał się rezimowi komunistycznemu w Związku Radzieckim. W tamtym czasie powstały jego największe dzieła - obok monumentalnego "Archipelagu GUŁag", były to między innymi "Krąg pierwszy" oraz "Oddział chorych na raka". Wiele miejsca w jego twórczości zajęła łagrowa rzeczywistość. Sam spędził w sowieckim obozie pracy osiem lat - za niepochlebną uwagę o Stalinie.

W 1970 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. Pisarz długo nie odbierał nagrody, obawiając się powrotu do Związku Radzieckiego.

W 1973 roku KGB skonfiskowało „Archipelag Gułag". Książka wydana na zachodzie wywołała furię radzieckich dygnitarzy. Profesor Jerzy Pomianowski podkreśla, że dzieło Sołżenicyna zmieniło bieg dziejów. Dodaje, że powieści "Archipelag Gułag" oraz "Krąg pierwszy" odmieniły myślenie milionów ludzi. "Moi przyjaciele z Francji, w wielkiej mierze lewicowcy i komuniści, wystąpili z partii po przeczytaniu Archipelagu Gułag" - powiedział profesor.
Jerzy Pomianowski, redaktor naczelny pisma "Nowaja Polsza" dodaje, że napisany przez Sołżenicyna "Archipelag Gułag" jest prawdziwym kamieniem milowym w historii świata. "Żadna władza po tym, co Sołżenicyn powiedział o jej wyczynach, nie ośmieli się przyznać sie do stosowania metody autorytaryzmu i do karania ludzi za samą myśl" - dodał Pomianowski.

Gdy opublikowano „List do wodzów Związku Radzieckiego", komunistyczne władze pozbawiły pisarza radzieckiego obywatelstwa. Sołżenicyn najpierw zamieszkał na krótko w Europie, a później w Stanach Zjednoczonych. Sołżenicyn w trakcie pobytu na emigracji często był krytykowany przez innych radzieckich dysydentów za swoje zasady moralne, wywodzące się z prawosławia i słowianofilstwo.

Wraz z pierestrojką, zainicjowaną przez Michaiła Gorbaczowa, utwory Sołżenicyna zaczęto ponownie publikować w Moskwie. Pisarz na stałe do Rosji powrócił w 1994 roku. W ostatnich latach był nieco zapomniany, chociaż dał wyraz swojej przychylności rządom prezydenta Władimira Putina.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.