Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21771 miejsce

Odznaczenia za sprawną akcję odbicia porwanej wrocławianki

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-09-11 21:53

- To była dobra robota - chwalił stróżów prawa wicepremier, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorz Schetyna podczas uroczystości odznaczenia policjantów zaangażowanych w akcję uwolnienia 23 letniej mieszkanki Wrocławia.

Wicepremier,  Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji - Grzegorz Schetyna dziękuje policjantom za sprawne przeprowadzoną akcję. / Fot. Maciej JastrząbW piątek, 12.09 br, w budynku KWP we Wrocławiu, miała miejsce uroczystość odznaczenia policjantów zaangażowanych w akcję uwolnienia 23 letniej mieszkanki Wrocławia. Specjalnie na uroczystość przybyli - wicepremier Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorz Schetyna, Komendant Główny Policji generalny inspektor Andrzej Matejuk, wojewoda dolnośląski Rafał Jurkowlaniec i zastępcy Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu inspektor Bogdan Zuba i nadkom. Marek Szmigiel. Ze względu na specyfikę pracy nie wszyscy biorący w akcji stróże prawa mogli pojawić się na oficjalnej uroczystości.

Szef MSWiA Grzegorz Schetyna dziękował wszystkim za dobrze wykonaną robotę. Komendant Główny generalny inspektor Andrzej Matejuk przekazał również podziękowania dla przedstawicieli mediów za odpowiedzialne podejście do sprawy i nienagłaśnianie jej przed uwolnieniem porwanej.

Przypomnijmy - w poniedziałek Monika Sz. została porwana przez dwóch bandytów. W zamian za uwolnienie przetrzymywanej 23-letniej kobiety, porywacze zażądali okupu w wysokości 1500 tys. zł. W efekcie rozmów zgodzili się na 700 tys.

W nocy z wtorku na środę, kilkanaście minut po przekazaniu pieniędzy, policjanci ze specjalnej grupy powołanej do rozwiązania tej sprawy, wspierani przez wrocławskich antyterrorystów, zatrzymali dwóch uciekających porywaczy.

Porywaczami są 22-letni Tomasz L. z Wrocławia oraz 21-letni Aleksander R. z podwrocławskiego Mędłowa.
Policjanci zwracają uwagę, że najważniejszą sprawą w takich przypadkach, jest bezpieczeństwo osoby przetrzymywanej przez bandytów, oraz jej bliskich. Dlatego odczekali do momentu, kiedy Monika Sz. została uwolniona i dopiero przystąpili do próby zatrzymania porywaczy.

Zdesperowanym bandytom udało się w pierwszej chwili wyślizgnąć poza zabezpieczany przez policję teren, jednak cały czas funkcjonariusze mieli kontakt wzrokowy z uciekającymi - mówił naczelnik Wydziału Kryminalnego KWP we Wrocławiu - Zbigniew Działowski. Od momentu przekazania okupu akcja rozwijała się bardzo dynamicznie. Funkcjonariusze ruszyli w pościg za uciekającymi. Podczas zatrzymania użyli broni, jednak żadnemu z dwójki ściganych osób nic się nie stało. Ostrzelano tylko samochód uciekinierów - dodaje. Zatrzymanie miało miejsce na terenie podwrocławskich Bielan.

Cała akcja jest niewątpliwym sukcesem wrocławskich policjantów. Nie dość, że zatrzymano porywaczy, a uprowadzonej dziewczynie nic się nie stało, to również odzyskano przekazany wcześniej okup.

Rzecznik prokuratury Małgorzata Klaus powiedziała, że względu na prowadzone nadal przesłuchania prokuratura nie ujawnia szczegółów postępowania, jednak dowiedzieliśmy się, że obaj przyznali się również do dwóch napadów na placówki bankowe we Wrocławiu. Podczas działań zabezpieczono 140 tys. zł pochodzących prawdopodobnie z napadów na banki. Banknoty były ukryte w sejfie, na poddaszu domu, w którym mieszkał jeden z zatrzymanych i posiadały jeszcze oryginalne banderole stosowane przez banki. Zatrzymano również i przesłuchano w charakterze świadka ojca jednego z napastników.

Na pytanie, czy policjanci podejrzewają jeszcze kogoś o udział w porwaniu, policja nie chciała odpowiadać. Nie jest więc jasne jakim sposobem okup za porwaną Monikę Sz, znalazł się w domu podejrzanego, w Mędłowie.

Monika Sz.wyszła cało z opresji i posiada jedynie kilka obtarć. Spisywanie zeznań porwanej trwało dziewięć godzin. Porywaczom postawiono już zarzuty, a sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek prokuratury o trzymiesięczny areszt.

Za porwanie grozi im do 10 lat pozbawienia wolności, za napady rabunkowe z użyciem niebezpiecznego narzędzia Kodeks Karny przewiduje do 12 lat. Jak dodała rzecznik prokuratury okręgowej Małgorzata Klaus- sprawa jest w toku.

Zobacz materiały operacyjne policji związane z tą sprawą:


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

;-)+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.