Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171262 miejsce

OE: Bezbarwna gra i bezbramkowy remis przy Bułgarskiej

Ciekawie zapowiadający się mecz między trzecią drużyną tabeli (przed tą kolejką) i mistrzem Polski rozczarował. Miało być piłkarskie święto, a tymczasem licznie zgromadzeni kibice obejrzeli bezbarwne widowisko.

Logo OE. / Fot. Ekstraklasa S.A.Lepszym zespołem byli podopieczni Rafała Ulatowskiego. Jednak nie potrafili swojej przewagi udokumentować golem. Pierwszy strzał w kierunku bramki oddał Robert Kolendowicz dopiero w 12. minucie, a efekt tego był mizerny. Na kolejną groźną akcję kibice czekali aż do 33. minuty. Wtedy piłkę rozegrali gracze „Kolejorza”, a konkretnie Piotr Reiss i Rafał Murawski. Ten ostatni ładnie „zabrał się” w pole karne „Miedziowych”, lecz tam na posterunku był rozgrywający bardzo dobre spotkanie Sretenović i pięknym wślizgiem powstrzymał ofensywnego pomocnika gospodarzy. Szybką kontrę po tej akcji przeprowadzili gracze Zagłębia, lecz równie dobrze w swoim polu karnym spisał się Dawid Kucharski, który powstrzymał bezbarwnego Kolendowicza. W 39. minucie okazję do wykazania się miał Kotorowski. Strzał z 20 metrów oddał Szymon Pawłowski, lecz bramkarz Lecha w dobrym stylu go obronił. Minutę później Pawłowski miał jeszcze lepszą okazję, został wypuszczony przed jednego z pomocników na czystą pozycję i znalazł się „oko w oko” z popularnym „Kotorem”, lecz tym razem za długo zwlekał z oddaniem strzału i zrobił to dopiero, gdy obrońca Lecha był przy nim, efekt fatalny. A gdyby się lepiej zachował mogło być 1:0, bo z prawej strony na czystą pozycję wbiegał Michał Chałbiński i gdyby skrzydłowy Zagłębia do niego zagrał to pewnie, by padła pierwsza bramka w tym spotkaniu.

Druga połowa tak jak i pierwsza rozpoczęła się niemrawo. Żadna z drużyn nie rzuciła się do jakiś zdecydowanych ataków i gra toczyła się głównie w środku pola. Ciekawie pod bramką Ptaka zrobiło się w 56. minucie, gdy po dośrodkowaniu Piotra Reissa piłkę na rzut rożny wybił Sretenović. Z rożnego dośrodkował Jakub Wilk i przed świetną okazją stanął obrońca Lecha, Dawid Kucharski, lecz fatalnie przestrzelił z 5 metrów. Na odpowiedź mistrza Polski długo nie było trzeba czekać. Świetne zagranie dwójki Rui Miguel – Chałbiński i potężne uderzenie z 16 metrów tego pierwszego mija bramkę Lecha o centymetry, gdyby piłka leciała w światło bramki Kotorowski byłby bez szans. Chwilę później pierwszy celny strzał w tym meczu oddali Lechici, a konkretnie aktywny Jakub Wilk, jednak jego kąśliwe uderzenie obronił Ptak. W 67. minucie świetnym rajdem popisał się aktywny dzisiejszego dnia Szymon Pawłowski, jednak po indywidualnej akcji i wejściu w pole karne zachował się fatalnie i „podał” prosto w ręce Kotorowskiego. W 76. minucie bliscy strzelenia gola byli gospodarze. Jednak po wrzutce z wolnego Reissa i strzale Wilka, po raz kolejny swój zespół przed stratą bramki ratuje Sretenović wybijając piłkę na rzut rożny. Natomiast Zagłębie najbliżej strzelenia bramki na 1:0 byli w 79. minucie, jednak strzał Włodarczyka głową we wspaniały sposób obronił dobrze dysponowany dzisiejszego dnia bramkarz „Kolejorza”. W 81. minucie fatalny błąd popełnił arbiter, nie podyktował ewidentnego karnego dla gości, w polu karnym Lecha cięty równo z trawą był Sretenović, jednak arbiter nie przerwał gry, powtórki telewizyjne pokazały, że nie miał racji.

Spotkanie rozczarowało. Lech po raz drugi w tym sezonie stracił punkty w meczu u siebie i powinien się cieszyć z tego punkciku, który wywindował ich na drugie miejsce w tabeli. A podopieczni Rafał Ulatowskiego zagrali na pewno lepiej niż w meczu z Bełchatowem i pokazali, że będą tej wiosny groźni dla najlepszych.

Lech Poznań - Zagłębie Lubin 0:0

Żółte kartki: Rui Miguel, Sretenović, Iwański (Zagłębie).

Lech Poznań:
Kotorowski - Kikut, Kucharski, Bosacki, Henriquez, Zając (63' Pitry), Quinteros (46' Wilk), Murawski, Bandrowski, Reiss, Rengifo.

Zagłębie Lubin: Ptak - Grzegorz Bartczak, Stasiak, Sretenović, Lacić, Jackiewicz, Pawłowski, Iwański, Rui Miguel (82' Tiago Gomes), Kolendowicz (46' Goliński), Chałbiński (69' Włodarczyk).

Widzów: 16000.

Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ za relację

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.