Facebook Google+ Twitter

OE: Lech Poznań i Ruch Chorzów pokonują rywali

W piątkowych meczach Orange Ekstraklasy Lech Poznań wygrał z Koroną 1:0. Na Stadionie Śląskim chorzowski Ruch pokonał 2:0 KS Cracovię.

Przed tym meczem piłkarze Cracovii zapowiadali, że powalczą o zdobycie chociaż punktu na Śląsku. Jednak gospodarzy do zwycięstwa poprowadził niezawodny Wojciech Grzyb i krakowski klub musiał dodać do swojego bilansu jedenastą porażkę w tym sezonie.

Mecz mógł świetnie zacząć się dla Cracovii, jednak w drugiej minucie sędzia nie uznał bramki strzelonej przez Kamila Witkowskiego, ponieważ zawodnik był na spalonym. Kilka minut później Michał Pulkowski strzelał na bramkę Marcina Cabaja, jednak goalkeeper spokojnie złapał futbolówkę.

Oficjalne logo Ruchu Chorzów. / Fot. logoW dwudziestej ósmej minucie Pavlo Balaz uderzył na bramkę, jednak, z największym trudem, bramkarz 'Pasów' wybił piłkę na rzut rożny. W trzydziestej drugiej minucie Kamil Witkowski miał wyśmienitą okazję, jednak po dośrodkowaniu Arkadiusza Barana, snajper uderzył piłkę głową obok bramki gospodarzy. Do końca pierwszej połowy nic sie nie zmieniło i oba zespoły schodziły do szatni przy stanie 0:0.

Na początku drugiej połowy 'Niebiescy' przycisnęli gości z Krakowa. Strzały oddali: Pavlo Balaz, Martin Fabus i Ariel Jakubowski, niestety po żadnym z uderzeń futbolówka nie znalazła się w siatce bramki strzeżonej przez Marcina Cabaja. W sześćdziesiątej pierwszej minucie Martin Fabus dobrze podał do Remigiusza Jezierskiego, a ten uderzył piłkę piętką, która odbiła się jeszcze od Tomasza Wacka i wpadła do bramki.

Dziewięć minut później mógł być remis, Dariusz Pawlusiński z rzutu wolnego uderzył wprost w poprzeczkę bramki Sebastiana Nowaka. Niewykorzystane sytuacje sie mszczą i chwilę później dośrodkowanie Pavlo Balaza na bramkę zamienił Wojciech Grzyb, który pewnym strzałem nie dał szans goalkeeperowi KS Cracovii.

Przed ostatnim gwizdkiem w tym meczu Marcin Bojarski uderzył na bramkę Sebastiana Nowaka, a ten piękną interwencją uchronił zespół przed bramką. Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla Ruchu.

Ruch Chorzów - Cracovia Kraków 2:0 (0:0)
1:0
- 61' Wacek (sam.)
2:0 - 76' Grzyb

Żółte kartki: Balaz, Fabus, Janoszka, Nykiel - Dudzic, Karwan, Nowak.
Sędzia: Pawel Gil (Lublin).

Ruch: Nowak - Jakubowski, G.Baran, Adamski, Nykiel - Grzyb (kpt), Pulkowski, Bonk (89' Sadlok), Balaz (76' Domżalski) - Fabus, Jezierski (82' Janoszka).
Cracovia: Cabaj - Kulig, Urbański, Radwański - Karwan, A. Baran (54' Wacek), P. Nowak, Pawlusiński (80' Baliga) - Moskała, Witkowski (68' Bojarski), Dudzic.


Reiss strzela, Lech wygrywa

Ten mecz był zapowiadany jako walka o trzecie miejsce w tabeli, wszyscy spodziewali się więc nie lada widowiska. Niestety mecz był co najwyżej przeciętny. Dzięki bramce Piotra Reissa gospodarze zdołali zdobyć trzy punkty.

Oficjalne logo Lecha Poznań. / Fot. logoOd pierwszej minuty spotkania Kolporter Korona lekko przeważał. Już w szóstej minucie gospodarze mogli strzelić bramkę, jednak Dimitrij Injać minął się z piłką w polu karnym, po dośrodkowaniu Ivana Djurdjevicia. Siedem minut później Henry Quinteros oddał strzał, który sprawił trochę kłopotu Maciejowi Mielcarzowi.

W trzydziestej trzeciej minucie, z rzutu wolnego dośrodkował Przemysław Pitry, Piotr Reiss wykorzystał poślizgnięcie Andrusa Skerli i strzelił bramkę. Kilku minut później goście powinni doprowadzić do remisu, jednak piłkę po strzale Roberta Bednarka, wybił obrońca Lecha Poznań. Do przerwy wynik się nie zmienił i gospodarze mogli się cieszyć z prowadzenia.

W sześćdziesiątej minucie Henry Quinteros przy stuprocentowej okazji, posłał piłkę obok bramki Macieja Mielcarza. Kilka chwil później Przemysław Pitry przeprowadził akcje indywidualną i wyszedł sam na sam z goalkeeperem Kolportera Korony, jednak nie udało mu się go minąć.

W siedemdziesiątej trzeciej minucie Hermes uderzył z rzutu wolnego, a futbolówka po rękach Krzysztofa Kotorowskiego odbiła się od słupka. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie i Lech Poznań mógł świętować dziesiąte zwycięstwo w lidze.

Lech Poznań - Kolporter Korona Kielce 1:0 (1:0)
1:0
- 33' Reiss 33

Żółte kartki: Pitry, Wojtkowiak - Kaczmarek.
Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom).

Lech: Kotorowski - Kikut, Kucharski, Djurdjević (88' Szyszka), Wojtkowiak - Zając (90' Florian), Murawski, Pitry, Injac - Reiss, Quinteros.
Korona: Mielcarz - Kuś, Skerla, Drzymont, Bednarek - Sasin (82' Bonin), Hermes, Zganiacz (75' Nowak), Kaczmarek - Zabłocki, Robak (65' Kowalczyk).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

a to ciekawe z tym słownikiem....jestem zaskoczony;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poza tym, powołując sie na słownik online jezyka polskiego gromić oznacza tyle co(http://sjp.pwn.pl/)


gromić
1. «pokonywać kogoś»

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pokonują będzie bardziej trafione? ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, tytuł wyraźnie nie trafiony:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

właśnie :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lech 1:0, Ruch 2:0 - gdzie tu tytułowy pogrom?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.