Facebook Google+ Twitter

OE: Legia zatrzymana w Kielcach

W spotkaniu rozpoczynającym 8. kolejkę Orange Ekstraklasy Korona Kielce pokonała przed własną publicznością lidera tabeli, Legię Warszawa 1:0. Była to pierwsza porażka stołecznego klubu w tym sezonie.

"Wojskowi" przyjechali do Kielc bez Dicksona Choto, lecz z zamiarem kontynuowania fantastycznej serii zwycięstw. Podopieczni Jana Urbana wygrali siedem meczów z rzędu i mimo rosnącej formy rywali stawiani byli w roli faworyta piątkowego pojedynku. Zapały legionistów zostały jednak ostudzone szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Już w 2. minucie Korona przeprowadziła akcję, która przyniosła jej prowadzenie i wzbudziła wybuch radości blisko czternastu tysięcy kibiców zgromadzonych na stadionie przy ul. Ściegiennego. Edi Andradina doskonale podał w pole karne do Grzegorza Bonina, a ten umieścił piłkę w siatce bezradnego Jana Muchy.

Po stracie gola goście dążyli do błyskawicznego wyrównania. Szczególną Kielce, 21.09.2007. Gracz Kolportera Korony Kielce Grzegorz Bonin (P) fetuje strzelenie gola Legii Warszawa w meczu Orange Ekstraklasy, rozegranym u siebie, 21 bm. W centrum, cieszący się gracz drużyny Paweł Sasin. (dw) / Fot. PAP/Piotr Polakaktywnością wyróżniał się Takesure Chinyama, który w podstawowym składzie zastąpił Bartłomieja Grzelaka. Uderzenia pochodzącego z Zimbabwe napastnika mijały jednak bramkę kielczan, bądź lądowały w rękawicach Macieja Mielcarza. Początek spotkania przebiegał pod znakiem szybkiej, widowiskowej gry obu zespołów. Pod koniec pierwszej połowy tempo rozgrywania akcji nieco spadło i to piłkarze Korony w lepszych nastrojach udawać się mogli do szatni.

Po przerwie goście z Warszawy rzucili się do zdecydowanych ataków, czego efektem była sytuacja z 49. minuty, kiedy po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piłka trafiła w słupek. Legia uzyskała przewagę w środku pola, ale nadal nie potrafiła udokumentować jej zdobyciem gola. Co więcej, zawodnicy Kolportera kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, czekając na okazję do kontrataku. Po jednym z nich Bonin posłał prostopadłe podanie do Ediego, jednak Brazylijczyk z dziesięciu metrów uderzył niecelnie. Chwilę później kielecka publiczność oklaskiwała debiut w złocisto-krwistych barwach Litwina Andriusa Skerli, który w zespole Jacka Zielińskiego zmienił kontuzjowanego Hernaniego.

Kielce, 21.09.2007. W akcji do piłki Błażej Augustyn (P) z Legii Warszawa przed Edi Andradiną (L) z z Kolportera Korony Kielce w meczu Orange Ekstraklasy, rozegranym w Kielcach, 21 bm. (dw) / Fot. PAP/Piotr PolakW 83. minucie "Wojskowi" stanęli przed olbrzymią szansą wyrównania. Świetną akcję przeprowadził Roger, oddał piłkę rezerwowemu Kamilowi Grosickiemu, a ten z bliskiej odległości strzelił nad poprzeczką. W końcówce spotkania ostatni gwóźdź do trumny Legii wbić mógł jeszcze Edi, lecz będąc tuż przed bramką Muchy fatalnie spudłował. Trener Zieliński znalazł sposób na pokonanie swojego poprzedniego klubu i umocnienie Korony na trzecim miejscu tabeli. Słaba skuteczność warszawiaków sprawiła, że piłkarze lidera tracą pierwsze punkty w tym sezonie, przerywając tym samym imponującą serię kolejnych zwycięstw.

Kolporter Korona Kielce - Legia Warszawa 1:0

Bramka: Bonin (2.)

Żółte kartki: Bonin (28.), Kaczmarek (72.) - Edson (19.), Ekwueme (69.), Augustyn (78.)
Korona: Mielcarz - Kuś, Drzymont, Hernani (79.Skerla), Bednarek - Bonin, Hermes, Zganiacz (73. Świerczewski), Sasin (66. Kaczmarek) - Edi, Robak
Legia: Mucha - Rzeźniczak, Astiz, Augustyn, Kiełbowicz - Radović (60. Grosicki), Giza, Vuković, Roger, Edson (61. Ekwueme) - Chinyama (74. Grzelak)

Jeśli Wisła Kraków wygra jutro z Polonią Bytom, jej strata do Legii stopnieje do jednego punktu.

Program pozostałych meczów 8. kolejki Orange Ekstraklasy:
GKS Bełchatów - Jagiellonia Białystok: dziś, 17.00
Widzew Łódź - Cracovia Kraków: dziś, 17.00
Górnik Zabrze - Odra Wodzisław: dziś, 17.00
Zagłębie Lubin - ŁKS Łódź: dziś, 17.00
Lech Poznań -Ruch Chorzów: dziś, 18.15
Wisła Kraków - Polonia Bytom: jutro, 14.30
Zagłębie Sosnowiec - Groclin Grodzisk Wielkopolski: jutro, 16.00


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Pytasz mnie czy mam coś udowodnione, a sam wysyłasz Grzegorza G. do prokuratury:) Dobre!

Jeżeli koniecznie miałbym przytoczyć dowód, który jest powszechnie znany to radzę prześledzić rok 93. :)

Zresztą Legia za Wdowca też nie grała efektownie, a zawsze jedną bramką udało się wygrywać :) Ale to nie tylko Legia uniknęła kary za korupcję...niestety. Rączka rączkę myje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz coś udowodnione? Narazie Mistrzowi Polski się upiekł awans z II do OE...

Komentarz został ukrytyrozwiń

oj pięknie by było gdyby prokuratura przyjrzała się wszystkim meczom Legii w ostatnich latach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysiu - szkoda że zapomniałeś dodać o Grzegorzu G. :/ w 19. minucie spotkania podjął decyzję, która wypaczyłą wybik meczu! Po jednej z akcji Legii strzałem głową popisał się Edson po tym zagraniu trafił w ręke Marcina Drzymonta w polu karnym. Za te zagranie powinien być karny, oraz czerwień dla Drzymonta bo piłka ewidentnie szła w światło bramki :/ Ziobro już na Ciebie czeka Grzegorzu G. z Radomia!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.