Facebook Google+ Twitter

OE: Niespodzianka w Wodzisławiu, Legia nadal liderem

Zwycięstwo nad Widzewem Łódź w ligowym klasyku pozwoliło warszawskiej Legii zachować fotel lidera tabeli i powiększyć przewagę nad zajmującą drugą pozycję Wisłą Kraków. Oto przegląd wydarzeń na polskich stadionach w 7. kolejce Orange Ekstraklasy.

Nawet najbardziej doświadczeni kibice Legii nie pamiętają zapewne tak udanego początku sezonu w wykonaniu "wojskowych". W piątkowy wieczór zespół Jana Urbana pokonał przed własną publicznością Widzew 3:1, wygrywając siódmy mecz z rzędu. Łodzianie przyjechali do Warszawy z nowym trenerem, Markiem Zubem i zamiarem ambitnej walki, jaka zawsze towarzyszy pojedynkom obu drużyn. Goście umiejętnie bronili dostępu do własnej bramki aż do 26. minuty, kiedy po błędzie Bartosza Fabiniaka piłkę z najbliższej odległości do siatki wpakował Aleksandar Vuković. Jeszcze przed przerwą do wyrównania doprowadził Piotr Kuklis. Był to pierwszy gol stracony przez legionistów w tym sezonie. W drugiej połowie warunki gry dyktowali już jednak tylko gospodarze. W 70. minucie prowadzenie dla stołecznego klubu zdobył rezerwowy Takesure Chinyama, a pewne zwycięstwo Legii ładnym strzałem z dystansu przypieczętował Edson. Przy ul. Łazienkowskiej kibice cieszyć się mogli z kolejnego triumfu swoich ulubieńców, którzyNiespodzianką zakończył się pojedynek w Wodzisławiu, gdzie Odra podejmowała krakowską Wisłę. Ostatnie wyniki obu zespołów kazały stawiać "Białą Gwiazdę" w roli zdecydowanego faworyta tej potyczki, jednak krakowianie od lat zmagają się z "wodzisławskim kompleksem". W sześciu kolejnych spotkaniach Wisła tylko raz zdobyła przy ul. Bogumińskiej komplet punktów, zatem nic dziwnego, że celujący w mistrzostwo Polski piłkarze Macieja Skorży wyszli na boisko niezwykle zmotywowani. Ataki od początku meczu przyniosły efekt w 30. minucie. Pierwszego gola dla gości strzelił przesunięty do obrony Marek Zieńczuk. Kilka chwil później Arkadiusz Głowacki sfaulował w polu karnym Marcina Malinowskiego, a pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Jakub Grzegorzewski. Zawodnicy Mariusza Kurasa uwierzyli w możliwość osiągnięcia korzystnego rezultatu i odważnie nacierali na krakowską bramkę. W 59. minucie dobre podanie Marcina Nowackiego wykorzystał Malinowski i Odra niespodziewanie wyszła na prowadzenie. "Białą Gwiazdę" uratował jednak Zieńczuk, strzelając swojego drugiego gola tego wieczoru. Gospodarze mogli mówić o olbrzymim pechu, bowiem po uderzeniach Nowackiego i Jana Wosia piłka dwukrotnie trafiała w słupek bramki Mariusza Pawełka.

Pogrom w derbach Śląska



Wielu emocji i deszczu goli nie zabrakło również na innych stadionach. W Chorzowie Ruch zremisował z Zagłębiem Lubin 2:2 po raz kolejny potwierdzając, że jest w tym sezonie najmocniejszym z beniaminków. Pogromem zakończyło się pierwsze od 20 lat spotkanie Górnika Zabrze z Polonią Bytom. Podobnie jak w 1987 roku, zabrzanie wygrali 4:0, a kryzys zespołu z początku sezonu wydaje się już tylko melodią przeszłości. Bohaterem derbów Śląska był 20-letni Dawid Jarka. Młodziutki napastnik w niespełna pół godziny skompletował hat-tricka. Zmorą wieczoru przy ul. Roosevelta w Zabrzu były chuligańskie wybryki pseudokibiców z Bytomia, którzy zdemolowali sektor gości i ranili jednego ochroniarza. Pewne zwycięstwa przed własną publicznością odniosły też zespoły ŁKS i Cracovii, deklasując odpowiednio Zagłębie Sosnowiec i Groclin Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski.

Na setkę jeszcze poczekają



Setnego gola Jagiellonii w ekstraklasie nie doczekali się fani w Białymstoku. W starciu z Koroną Kielce podopieczni Artura Płatka byli stroną przeważającą i stworzyli sobie wiele okazji w polu karnym faworyzowanego Kolportera, lecz dzięki świetnej postawie bramkarza Macieja Mielcarza, kielczanie zdołali uratować w sobotni wieczór cenny punkt.

W kończącym 7. kolejkę pojedynku Lecha Poznań zremisował z PGE GKS Bełchatów 1:1. Do składu "Kolejorza" po kilku tygodniach leczenia kontuzji powrócił Piotr Reiss. To właśnie po podaniu popularnego "Reksia" Marcin Zając zdobył pierwszą bramkę dla gospodarzy. Gdy wydawało się, że rozpędzona poznańska lokomotywa dążyć będzie do podwyższenia wyniku, do wyrównania w kuriozalnych okolicznościach doprowadził Janusz Dziedzic (piłka odbiła się od Zlatko Tanevskiego i zmyliła Krzysztofa Kotorowskiego). Od 51. minuty bełchatowianie grali w osłabieniu, po tym jak czerwoną kartkę w konsekwencji dwóch żółtych obejrzał Mariusz Ujek, jednak podopieczni Franciszka Smudy nie potrafili wykorzystać przewagi jednego zawodnika i zremisowali pierwsze spotkanie na własnym boisku w tym sezonie.

Ważnym aspektem minionego weekendu na polskich stadionach był ogólny protest kibiców przeciwko zakazowi używania środków pirotechnicznych, wprowadzonemu przez Ekstraklasę S.A. Podczas każdego spotkania fani opuścili trybuny na ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy, pokazując, jak bez nich wyglądałyby mecze piłkarskie.

Komplet wyników 7. kolejki Orange Ekstraklasy:

Górnik Zabrze 4:0 Poloina Bytom
Legia Warszawa 3:1 Widzew Łódź
Odra Wodzisław 2:2 Wisła Kraków
Cracovia Kraków 3:1 Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski
Ruch Chorzów 2:2 Zagłębie Lubin
ŁKS Łódź 3:0 Zagłębie Sosnowiec
Jagiellonia Białystok 0:0 Korona Kielce
Lech Poznań 1:1 PGE GKS Bełchatów

Tabela:

1. Legia Warszawa 21 pkt
2. Wisła Kraków 17
3. Korona Kielce 13
4. Lech Poznań 11
5. Zagłębie Lubin 11
6. Cracovia Kraków 10
7. Górnik Zabrze 10
8. Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski 10
9. PGE GKS Bełchatów 10
10. Ruch Chorzów 8
11. Jagiellonia Białystok 8
12. ŁKS Łódź 6
13. Odra Wodzisław 6
14. Polonia Bytom 4
15. Widzew Łódź 3
16. Zagłębia Sosnowiec 2

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

e tam....w tym wszystkim brakuje Lecha....szkoda, że taki potencjał znów nie jest wykorzystywany :/

Komentarz został ukrytyrozwiń

to powiem szczerze ciekawe podejście być kibicem Widzewa i lubić patrzeć na Legię;] Rzadkość. Mam dziwne wrażenie, ze wszystko wróci w tym sezonie do normy, to znaczy o mistrza będą walczyć Wisła i Legia. I tak powinno być

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.09.2007 10:08

W czasach gdy czesto bywalem na meczach wodzislawskiej Odry, byla w III lidze :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Mistrzem Polski jest Legia..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ka Es! Ka Es Gie! Ka Es Górnik! Zabrze! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.