Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170437 miejsce

OE: Podsumowanie 26. kolejki

Współautorzy: Marcin Chiliński

Znamy mistrza: po trzech latach Wisła wraca na ligowy tron. Niezwyciężony dotąd wiosną Groclin poległ w Poznaniu, a Polonia Bytom zachowała szanse na utrzymanie, pokonując Widzew. Prezentujemy podsumowanie 26. kolejki Orange Ekstraklasy.

 / Fot. logo OE

Komentarz: Nowa Wisła, nowe nadzieje


Co się odwlecze, to nie uciecze – tytuł wraca do rąk krakowskiej Wisły. Ostatnia mistrzowska feta miała miejsce przy Reymonta przed trzema laty. Niby niedawno, lecz w rzeczywistości była to zupełnie inna Wisła Kraków niż obecna. Na jednym ze skrzydeł pogrywał już, co prawda, Marek Zieńczuk, ale na drugim brylował niemal nieznany jeszcze Kuba Błaszczykowski, zaś lider obecnej ekipy – Paweł Brożek – zaledwie z ławki rezerwowych mógł oglądać bramki strzelane przez etatowych napastników reprezentacji Janasa: Frankowskiego i Żurawskiego. A krakowskiej bramki strzegł nikt inny, jak Radosław Majdan – obecnie tułający się po zapleczu polskiej ekstraklasy.

Dziś w mistrzowskiej Wiśle błyszczą już nowe gwiazdy: Brożek, Kokoszka, Boguski. Czy jednak stać ich na dokonanie tego, co nie udało się nawet Żurawskiemu i spółce? Czy trener Skorża zajdzie w Lidze Mistrzów dalej niż Henryk Kasperczak (czytaj: awansuje do niej)? Pierwszy krok został już wykonany: w żadnym wcześniejszym sezonie Wisła nie miała tak gigantycznej przewagi nad resztą ligowej stawki, a niewykluczone, że jeszcze ją powiększy. Być może to dobry prognostyk.

Cała czołówka dość solidarnie wygrała swoje mecze – z wyjątkiem Groclinu, który poległ w Poznaniu w „ostatnich takich derbach Wielkopolski”. Przebudziło się nawet Zagłębie Lubin, choć wynik nie do końca odzwierciedlał styl, w jakim poprzedni mistrz zwyciężył gości z Białegostoku. Miniony tydzień ożywił też nadzieje w stolicy: awans Legii do finału Pucharu Ekstraklasy oraz utrzymanie kontaktu z czubem tabeli pozwala wciąż marzyć o udziale w Pucharze UEFA.

Doskonałym wyczuciem wykazali się szefowie stacji Canal Plus, wybierając do transmitowania spotkanie Widzewa z Polonią Bytom. Już dawno żaden mecz zespołów z szarego końca Orange Ekstraklasy nie przyniósł tylu bramek i tylu emocji. Triumf gości był w zasadzie jedyną znaczącą niespodzianką minionego weekendu i jeszcze bardziej skomplikował sytuację w dolnej części tabeli. Zapowiada się, że o utrzymanie walczyć będą nie tylko Widzew, Polonia i ŁKS, ale również Odra, Jagiellonia – a nawet Ruch, który w wyjątkowo bezbarwnym stylu oddał trzy punkty rywalom z Bełchatowa.

Kolejka w skrócie


Widzew Łódź - Polonia Bytom 2:4 (1:4) Adrian Budka 2', Stefano Napoleoni 77' - Marcin Radzewicz 22', Jakub Dziółka 34', Grzegorz Podstawek 45', Jacek Trzeciak 45'.
Piłkarze z Łodzi znowu pokazali, że chcą zagrać w III lidze. Zagrali jeszcze gorzej niż tydzień temu w Derbach Łodzi. Polonia nie pokazała wielkiego futbolu, ale wykorzystała błędy rywali i w ciągu mniej niż 25 minut wyszli na prowadzenie, którego nie oddali. Dzięki temu zwycięstwu Polonia może liczyć na utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej.

KGHM Zagłębie Lubin - Jagiellonia Białystok 5:2 (3:0) Vidas Alunderis 32', Rui Miguel 34', Michał Chałbiński 37', 73', 80' - Vuk Sotirović 62', Dariusz Jarecki 71'.
Ten mecz pokazał, że piłkarze mistrza Polski nie zapomnieli jak wygrywać w wielkim stylu. Nie dość, że Jagiellonia wraca z bagażem pięciu bramek, (mogło być ich więcej) to jeszcze Michał Chałbiński strzelił swojego pierwszego hat-tricka w Orange Ekstraklasie. Białostocczanie mają tylko cztery punkty przewagi nad strefą barażową i jeśli szczęście ich opuści to w klubie zrobi się bardzo gorąco.

Odra Wodzisław Śląski - Legia Warszawa 0:2 (0:1) Ariel Borysiuk 38', Aleksandar Vuković 84'.
Piłkarze gospodarzy chyba bardzo lubią podgrzewać atmosferę w klubie przed końcem sezonu, bowiem znowu nie są pewni pozostania w OE. Legia po zwycięstwie w Pucharze Ekstraklasy z Wisłą Kraków pokazała, że to nie był wybryk tylko na jeden mecz, a jednak będą do ostatniej minuty tego sezonu walczyć o grę w Pucharze UEFA.

Kolporter Korona Kielce - Zagłębie Sosnowiec 2:0 (2:0) Mariusz Zganiacz 11', Marcin Robak 33'.
Sosnowiczanie już od dłuższego czasu wiedza, że nie utrzymają się w OE i zazwyczaj grają bardzo przeciętnie, aczkolwiek piłkarze (jeszcze) Kolportera Korony musieli zdrowo się nabiegać aby a swoim boisku wygrać z teoretycznie słabszym zespołem. Jeżeli piłkarze utrzymają piątą lokatę to jeszcze jest szansa, że właściciel kieleckiego klubu, Krzysztof Klicki nie wycofa się ze sponsorowania klubu.

GKS Bot Bełchatów - Ruch Chorzów 2:0 (1:0) Carlos Costly 45', Tomasz Jarzębowski 90'.
W sobotnim meczu gospodarze pokazali charakter, ponieważ bramki Costly'ego i Jarzębowskiego padły w doliczonym czasie gry. Widać, że piłkarze z Cichej marzą już o końcu ligi, bowiem w tym meczu nie było widać koncentracji przy odpieraniu ataków wicemistrza Polski oraz przy strzałach na bramkę Łukasza Sapeli.

KKS Lech Poznań - Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski 2:1 (1:0) Rafał Murawski 2', Tomasz Bandrowski 85' - Mariusz Muszalik 90'.
Kibice Lecha mogą być zadowoleni, bowiem ich piłkarze nie tylko zwyciężyli w Derbach Wielkopolski, ale także pokonali rywala w walce o drugą pozycję w lidze. Piłkarze Dyskoboli mogli już przyzwyczaić swych kibiców do przegrywania z teoretycznie mocniejszym zespołem, jednak Zbigniew Drzymała (prezes klubu) może mocno się zdenerwować na swych piłkarzy jeśli ten mecz zdecydował o utracie szans na grę w europejskich pucharach.

Górnik Zabrze - ŁKS Łódź 1:1 (1:0) Tomasz Zahorski 17' - Ensar Arifović 66'.
ŁKS po wygranej w Derbach Łodzi tym razem mogą się cieszyć ze zdobytego punktu na Śląsku (na tym terenie jeszcze nie przegrali). Górnicy w tym sezonie grają dość dobrze i na koniec sezonu jeszcze mogą zajść wyżej niż na siódme miejsce. Oba zespoły mogą się w sumie cieszyć, ponieważ bramki zdobywali ich najlepsi snajperzy.

Wisła Kraków - Cracovia Kraków 2:1 (1:0) Paweł Brożek 15', 63' - Przemysław Kulig 53'.
Piłkarze ,,Białej Gwiazdy" już w sobotę zapewnili sobie mistrzostwo Polski, jednak aby ten tytuł lepiej smakował, w dobrym stylu pokonali odwiecznego wroga zza miedzy. Cracovia mimo, że mogła zagrać jeszcze lepiej niż Wisła, nie wykorzystała tego i dlatego znowu w Derbach Krakowa musiała uznać wyższość ,,Białej Gwiazdy".

Kibice Wisły Kraków mają powody do świętowania / Fot. http://www.flickr.com/photos/66707498@N00/242280625/

Plusy


Marcin Robak - Napastnik Kolportera Korony Kielce wreszcie zdobył bramkę w rundzie wiosennej. Było to dziesiąte trafienie młodego snajpera o którego pyta się m.in. warszawska Legia. Jeżeli Robak rozpoczął strzelanie na dobre, to kibice kieleckiego zespołu mogą jeszcze oczekiwać przynajmniej trzech zwycięstw.

Wisła Kraków - Zespół z Krakowa w niedzielę, a właściwie już w sobotę zapewnił sobie mistrzostwo Polski. Jakby tego było mało, to swoje świętowanie krakowianie rozpoczęli od wygranej ze swoim rywalem zza miedzy, Cracovią. Niestety, Paweł Brożek oraz Marek Zieńczuk mimo udanego sezonu, nie znaleźli się w szerokiej kadrze na Euro 2008.

Michał Chałbiński - Nie dość, że wreszcie pokazał na co go stać, to jeszcze zaliczył pierwszego hat-tricka w swojej karierze na boiskach Orange Ekstraklasy. Po kontuzji nie było go zbytnio widać, ale miejmy nadzieję, że snajper Zagłębia Lubin wrócił na dobre do strzelania bramek rywalom.

Ariel Borysiuk - Prawie 17-latek staje się podporą Legii Warszawa. Jeśli klub do końca rozgrywek będzie wygrywał dzięki bramkom Ariela, to możemy mówić o następnym młodym talencie, który może być podporą reprezentacji Polski podczas Euro 2012.

Minusy


Jarosław Żyro - Doświadczony arbiter niestety nie poradził sobie z presją Derbów Wielkopolski i niesłusznie wyrzucił z boiska za dwie żółte kartki defensora Lecha Poznań, Ivana Djurdjevicia. Na szczęście "Kolejorz" pokazał charakter i spokojnie pokonał Groclin Dyskobolię.

Ruch Chorzów - Chłopaki z Cichej chyba mają dosyć już tego sezonu, bowiem w meczu z GKS-em Bot Bełchatów w ogóle nie zagrali skoncentrowani i słusznie przegrali na wyjeździe z wicemistrzem Polski.

Jacek Banaszyński - Bramkarz już jest w zaawansowanym wieku i nie powinien popełniać głupich błędów. Już po raz drugi w sezonie dostał czerwoną kartkę za faul poza polem karnym. "Banan" zamiast stać się podporą defensywy Jagiellonii Białystok, staje się jednym z zawodników, którzy kolekcjonują czerwone kartki.

Bohater kolejki


Paweł Brożek. Jesienią toczył zaciętą rywalizację z Markiem Zieńczukiem o przodownictwo w klasyfikacji strzelców. Obecnie samotnie już podąża po pierwszy w karierze tytuł króla strzelców polskiej ekstraklasy, a jego dwie bramki w niedzielnych derbach przypieczętowały mistrzowski tytuł Wisły Kraków na cztery kolejki przed końcem sezonu.

Bramka kolejki


Tomasz Bandrowski (na 2:0 w meczu Lecha Poznań z Groclinem Dyskobolią Grodzisk Wlkp.) Defensywny pomocnik "Kolejorza" pokazał, że jest świetnym dryblerem. Przez pół boiska przeszedł z piłką i mimo "asysty" obrońcy gości strzelił mocno, a najwazniejsze celnie w górną część bramki. Sebastian Przyrowski wyciągnął się jak struna, jednak nie zdołał uchronić swojego zespołu przed utratą drugiej bramki.

Kontrowersje


Kwiek znokautował Miguela? Pomocnik Jagiellonii w walce o piłkę uderzył Rui Miguela w twarz, mając już na koncie żółtą kartkę. Czy powinien był dostać drugą? Arbiter, Tomasz Mikulski, uznał, że jednak nie.

Spalona okazja? Zagłębie strzeliło Jagiellonii pięć bramek, a mogło śmiało przynajmniej jeszcze jedną. Na początku drugiej połowy sam na sam z bramkarzem znalazł się Robert Kolendowicz, jednak asystent sędziego zasygnalizował pozycję spaloną. Arbiter przerwał grę, tymczasem okazało się, że na spalonym był nie Kolendowicz, lecz niebiorący udziału w akcji Chałbiński.

Kłos faulował Jarkę? Sytuacja, która mogła wpłynąć na losy meczu Górnika z ŁKS: Tomasz Kłos ewidentnie ciągnął za koszulkę wychodzącego na dobrą pozycję Dawida Jarkę. Zdarzenie miało miejsce poza polem karnym, jednak arbiter – być może sugerując się żywą gestykulacją obrońcy ŁKS – nie dopatrzył się żadnego przewinienia i nie odgwizdał wolnego.

Warte odnotowania


Pechowa trzynastka. Dla zawodników Zagłębia Sosnowiec spotkanie w Kielcach było trzynastym wyjazdowym w tym sezonie – i zarazem trzynastym przegranym. Dawno nie mieliśmy w ekstraklasie zespołu, który przez cały sezon nie byłby w stanie zdobyć choćby punktu na boiskach rywali.

Dostało się bramkarzom. W 26. kolejce Orange Ekstraklasy aż dwóch golkiperów wyleciało z boiska. Zarówno Marcin Cabaj, jak i Jacek Banaszyński nieco przesadzili z szarżami na napastników poza polem karnym. Warto przypomnieć, że również dwa tygodnie temu za podobny wyczyn ukarany został Konstiantyn Machnowski z ŁKS.

Pomimo osłabienia. Lech Poznań przez blisko godzinę grał w dziesiątkę, ale i tak okazał się lepszy od niepokonanego dotąd wiosną Groclinu. Z pewnością spory udział w zwycięstwie mieli kibice – tradycyjnie dwunasty (choć w tym przypadku stosowniej byłoby napisać: jedenasty) zawodnik poznańskiej ekipy.

Wyrzucony trener. Czerwone kartki zobaczyli w tej kolejce nie tylko bramkarze, ale i szkoleniowiec Jagiellonii, Artur Płatek. W końcówce meczu nie wytrzymywał nerwowo, głośno krytykował decyzje sędziego, aż w końcu za rzucenie butelką w ogrodzenie został odesłany na trybuny.

W następnej kolejce


2008-04-25 20.00 Polonia Bytom – Ruch Chorzów
2008-04-26 18.00 Jagiellonia Białystok – Odra Wodzisław
2008-04-26 18.00 Zagłębie Sosnowiec – Zagłębie Lubin
2008-04-26 18.00 Górnik Zabrze – Korona Kielce
2008-04-26 18.00 ŁKS Łódź – GKS Bełchatów
2008-04-26 18.00 Groclin Grodzisk – Widzew Łódź
2008-04-26 18.15 Cracovia Kraków – Lech Poznań
2008-04-27 17.00 Legia Warszawa – Wisła Kraków

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.