Jak będzie wyglądała Polska pod rządami braci Kaczyńskich? Co oznacza dla kraju odejście premiera Marcinkiewicza? Wreszcie, jakie są powody jego decyzji?
Zmiana na stanowisku premiera wzbudza ogromne emocje z wielu względów. Przede wszystkim zaskoczeniem jest czas podjęcia tej decyzji.
Chociaż od kilku miesięcy nioeoficjalnie mówiło się o ewentualności odejścia Marcinkiewicza, jego dymisja jeszcze przed wyborami samorządowymi nieco mnie dziwi.
Nie ma chyba żadnej logiki w tym, aby
trzy miesiące przed jesiennym sprawdzianem odwoływać premiera, który bije rekordy popularności.
Zwłaszcza, iż ma go zastąpić zdecydowanie mniej lubiany Jarosław Kaczyński.
Co to oznacza dla PiS- u? Być może obniżenie notowań i porażkę partii w lokalnych wyborach. Z wypowiedzi polityków PiS-u wynika jednak, iż Marcinkiewicz nie zniknie ze sceny politycznej. Być może stanie się wyborczą lokomotywą partii w Warszawie, gdzie stawi czoła kandydatce PO Hannie Gronkiewicz-Waltz.
Z drugiej strony dobrze, że prezes PiS wreszcie wyjdzie z cienia i weźmie pełną odpowiedzialność za rządzenie. W mojej opinii tak stać się powinno już dawno, zaraz po wyborczym sukcesie. Nienaturalna była bowiem w mojej opinii sytuacja kierowania rządem z „tylnego siedzenia”. Przerabiana już za czasów AWS, nieuchronnie prowadziła do konfliktu na linii premier – szef partii rządzącej, a co za tym idzie do kryzysu politycznego, z jakim mamy w tej chwili doczynienia.
Powody decyzji Kazimierza Marcinkiewicza wciąż jeszcze są nieznane. Premier ma o nich
poinformować osobiście dzisiaj po posiedzeniu Rady Politycznej PIS. Można się tylko domyślać, jakie są jej przyczyny. Marcinkiewicz okazał się zbyt niezależny, nie chciał już być jedynie marionetką w rękach Kaczyńskiego. Wydaje się, że czarę goryczy przelało czwartkowe spotkanie premiera z szefem PO Donaldem Tuskiem, odczytane przez jego rodzime ugrupowanie jako zdrada. Według lidera PO Marcinkiewicz miał wtedy przyznać , iż „jego sytuacja w obozie rządzącym się komplikuje” . Choć premier zaprzeczył tym stwierdzeniom, politycy PIS- u potraktowali spotkanie jako wyraz woli współpracy z Platformą, czego oni nie akceptują. Premier został tym samym posądzony o próbę wysondowania możliwości stworzenia nowej koalicji.
Sądzę, że nie bez znaczenia były motywy osobiste, psychologiczne. Kaczyński poczuł się nieco zazdrosny o popularność, jaką cieszył się Marcinkiewicz. Premier - marionetka, którą sam stworzył, przebiła go popularnością i społecznym zaufaniem.
Można się domyślać, iż dla Marcinkiewicza koalicja z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin była trudna. Wywodzący się z bardziej liberalnego nurtu Prawa i Sprawiedliwości niż bracia Kaczyńscy sprzeciwiał się nadmiernemu interwencjonizmowi państwa w sferze gospodarki. Wejście do rządu Leppera i Giertycha, a odejście Zyty Gilowskiej mogło więc być ciosem dla Marcinkiewicza. Czy był on ostatnim gwarantem prowadzenia polityki wolnorynkowej i europejskiego otwarcia w rządzie?
Dwóch bliżniaków stojących na czele państwa – tego jeszcze nie było. Kaczyńscy już więc zapisali się w historii. Jakie będą ich rządy? Z pewnością łatwiej im będzie znależć wspólny język. Jarosław Kaczynski dzisiaj nieco nieokrzesany i radykalny przywódca PIS- u może przecież okazać się zupełnie innym premierem. Miejmy nadzieję, ze wykaże się większym taktem na arenie międzynarodowej niż jego brat – prezydent. Oby potrafił znależć we wszystkim potrzebny umiar.
Zobacz także:
Artykuły
(72)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.28)
Wiek: 32 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paulina Nowicka 08.07.2006 15:41
Miałam na myśli bardziej liberalne poglady Marcinkiewicza niz Kaczynskich
Tomasz Sawczuk 08.07.2006 13:54
Co do powodów decyzji, to prawdopodobnie, jakie one by nie były, na konferencji prasowej panowie i tak powiedzą, że jest to przywrócenie naturalnego porządku rzeczy i jednocześnie umożliwienie Marcinkiewiczowi startu w wyborach na prezydenta Warszawy. I może być w tym wiele prawdy. Natomiast co do poglądów gospodarczych premiera, to trudno mówić o bardziej liberalnym nurcie w PiS. Premier po prostu miał bardziej niż większość liberalne poglądy, ale nurtu w partii raczej się z tego jeszcze nie da stworzyć :). Co najwyżej tyle, że wywodził się z ZChN-u, a nie z PC - to są raczej dwa podstawowe nurty w PiS.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)