Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Dział: Opinie

Ocena: 16pkt

Oceń:

Ofensywa bliźniąt


Jak będzie wyglądała Polska pod rządami braci Kaczyńskich? Co oznacza dla kraju odejście premiera Marcinkiewicza? Wreszcie, jakie są powody jego decyzji?

 

Zmiana na stanowisku premiera wzbudza ogromne emocje z wielu względów. Przede wszystkim zaskoczeniem jest czas podjęcia tej decyzji.  Chociaż od kilku miesięcy nioeoficjalnie mówiło się o ewentualności odejścia Marcinkiewicza, jego dymisja jeszcze przed wyborami samorządowymi nieco mnie dziwi.  Nie ma chyba żadnej logiki w tym, aby  trzy miesiące przed jesiennym sprawdzianem odwoływać premiera, który bije rekordy popularności.  Zwłaszcza, iż ma go zastąpić zdecydowanie mniej lubiany Jarosław Kaczyński.  Co to oznacza dla PiS- u? Być może obniżenie notowań i porażkę partii w lokalnych wyborach. Z wypowiedzi polityków PiS-u wynika jednak, iż Marcinkiewicz nie zniknie ze sceny politycznej. Być może stanie się wyborczą lokomotywą partii w Warszawie, gdzie stawi czoła kandydatce PO Hannie Gronkiewicz-Waltz.

 

Władza- tak, odpowiedzialność – nie

 

Z drugiej strony dobrze, że prezes PiS wreszcie wyjdzie z cienia i weźmie pełną odpowiedzialność za rządzenie. W mojej opinii tak stać się powinno już dawno, zaraz po wyborczym sukcesie. Nienaturalna była bowiem w mojej opinii sytuacja kierowania rządem z „tylnego siedzenia”. Przerabiana już za czasów AWS,  nieuchronnie prowadziła  do konfliktu na linii premier – szef partii rządzącej, a co za tym idzie do kryzysu politycznego, z jakim mamy w tej chwili doczynienia. 

 

O niezaleznosci i zazdrosci

 

Powody decyzji Kazimierza Marcinkiewicza wciąż jeszcze są nieznane. Premier ma o nich

poinformować osobiście dzisiaj po posiedzeniu Rady Politycznej PIS. Można się tylko domyślać, jakie są jej przyczyny. Marcinkiewicz okazał się zbyt niezależny, nie chciał już być jedynie marionetką w rękach Kaczyńskiego. Wydaje się, że czarę goryczy przelało czwartkowe spotkanie premiera z szefem PO Donaldem Tuskiem, odczytane przez jego rodzime ugrupowanie jako zdrada. Według lidera PO Marcinkiewicz miał wtedy przyznać , iż „jego sytuacja w obozie rządzącym się komplikuje” . Choć premier zaprzeczył tym stwierdzeniom, politycy PIS- u potraktowali spotkanie jako wyraz woli współpracy z Platformą, czego oni nie akceptują. Premier został tym samym posądzony o próbę wysondowania możliwości stworzenia nowej koalicji.

Sądzę, że nie bez znaczenia były motywy osobiste, psychologiczne. Kaczyński poczuł się nieco zazdrosny o popularność, jaką cieszył się Marcinkiewicz. Premier - marionetka, którą sam stworzył, przebiła go popularnością i społecznym zaufaniem. 

 

Lepper i Giertych w rządzie

 

Można się domyślać, iż dla Marcinkiewicza koalicja z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin była trudna. Wywodzący się z bardziej liberalnego nurtu  Prawa i Sprawiedliwości niż bracia Kaczyńscy sprzeciwiał się nadmiernemu interwencjonizmowi państwa w sferze gospodarki. Wejście do rządu Leppera i Giertycha, a odejście Zyty Gilowskiej mogło więc być ciosem dla Marcinkiewicza. Czy był on ostatnim gwarantem prowadzenia polityki wolnorynkowej i europejskiego otwarcia w rządzie?

 

O dwóch takich co ukradli Księżyc

 

Dwóch bliżniaków stojących na czele państwa – tego jeszcze nie było. Kaczyńscy już więc zapisali się w historii. Jakie będą ich rządy? Z pewnością łatwiej im będzie znależć wspólny język. Jarosław Kaczynski dzisiaj nieco nieokrzesany i radykalny przywódca PIS- u może przecież okazać się zupełnie innym premierem. Miejmy nadzieję, ze wykaże się większym taktem na arenie międzynarodowej niż jego brat – prezydent.  Oby potrafił znależć we wszystkim potrzebny umiar. 

Zobacz także:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Paulina Nowicka 08.07.2006 15:41

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 15

Miałam na myśli bardziej liberalne poglady Marcinkiewicza niz Kaczynskich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Sawczuk 08.07.2006 13:54

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 27

Co do powodów decyzji, to prawdopodobnie, jakie one by nie były, na konferencji prasowej panowie i tak powiedzą, że jest to przywrócenie naturalnego porządku rzeczy i jednocześnie umożliwienie Marcinkiewiczowi startu w wyborach na prezydenta Warszawy. I może być w tym wiele prawdy. Natomiast co do poglądów gospodarczych premiera, to trudno mówić o bardziej liberalnym nurcie w PiS. Premier po prostu miał bardziej niż większość liberalne poglądy, ale nurtu w partii raczej się z tego jeszcze nie da stworzyć :). Co najwyżej tyle, że wywodził się z ZChN-u, a nie z PC - to są raczej dwa podstawowe nurty w PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.