Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

185229 miejsce

Ofensywa bliźniąt

Jak będzie wyglądała Polska pod rządami braci Kaczyńskich? Co oznacza dla kraju odejście premiera Marcinkiewicza? Wreszcie, jakie są powody jego decyzji?

 

Zmiana na stanowisku premiera wzbudza ogromne emocje z wielu względów. Przede wszystkim zaskoczeniem jest czas podjęcia tej decyzji.  Chociaż od kilku miesięcy nioeoficjalnie mówiło się o ewentualności odejścia Marcinkiewicza, jego dymisja jeszcze przed wyborami samorządowymi nieco mnie dziwi.  Nie ma chyba żadnej logiki w tym, aby  trzy miesiące przed jesiennym sprawdzianem odwoływać premiera, który bije rekordy popularności.  Zwłaszcza, iż ma go zastąpić zdecydowanie mniej lubiany Jarosław Kaczyński.  Co to oznacza dla PiS- u? Być może obniżenie notowań i porażkę partii w lokalnych wyborach. Z wypowiedzi polityków PiS-u wynika jednak, iż Marcinkiewicz nie zniknie ze sceny politycznej. Być może stanie się wyborczą lokomotywą partii w Warszawie, gdzie stawi czoła kandydatce PO Hannie Gronkiewicz-Waltz.

 

Władza- tak, odpowiedzialność – nie

 

Z drugiej strony dobrze, że prezes PiS wreszcie wyjdzie z cienia i weźmie pełną odpowiedzialność za rządzenie. W mojej opinii tak stać się powinno już dawno, zaraz po wyborczym sukcesie. Nienaturalna była bowiem w mojej opinii sytuacja kierowania rządem z „tylnego siedzenia”. Przerabiana już za czasów AWS,  nieuchronnie prowadziła  do konfliktu na linii premier – szef partii rządzącej, a co za tym idzie do kryzysu politycznego, z jakim mamy w tej chwili doczynienia. 

 

O niezaleznosci i zazdrosci

 

Powody decyzji Kazimierza Marcinkiewicza wciąż jeszcze są nieznane. Premier ma o nich

poinformować osobiście dzisiaj po posiedzeniu Rady Politycznej PIS. Można się tylko domyślać, jakie są jej przyczyny. Marcinkiewicz okazał się zbyt niezależny, nie chciał już być jedynie marionetką w rękach Kaczyńskiego. Wydaje się, że czarę goryczy przelało czwartkowe spotkanie premiera z szefem PO Donaldem Tuskiem, odczytane przez jego rodzime ugrupowanie jako zdrada. Według lidera PO Marcinkiewicz miał wtedy przyznać , iż „jego sytuacja w obozie rządzącym się komplikuje” . Choć premier zaprzeczył tym stwierdzeniom, politycy PIS- u potraktowali spotkanie jako wyraz woli współpracy z Platformą, czego oni nie akceptują. Premier został tym samym posądzony o próbę wysondowania możliwości stworzenia nowej koalicji.

Sądzę, że nie bez znaczenia były motywy osobiste, psychologiczne. Kaczyński poczuł się nieco zazdrosny o popularność, jaką cieszył się Marcinkiewicz. Premier - marionetka, którą sam stworzył, przebiła go popularnością i społecznym zaufaniem. 

 

Lepper i Giertych w rządzie

 

Można się domyślać, iż dla Marcinkiewicza koalicja z Samoobroną i Ligą Polskich Rodzin była trudna. Wywodzący się z bardziej liberalnego nurtu  Prawa i Sprawiedliwości niż bracia Kaczyńscy sprzeciwiał się nadmiernemu interwencjonizmowi państwa w sferze gospodarki. Wejście do rządu Leppera i Giertycha, a odejście Zyty Gilowskiej mogło więc być ciosem dla Marcinkiewicza. Czy był on ostatnim gwarantem prowadzenia polityki wolnorynkowej i europejskiego otwarcia w rządzie?

 

O dwóch takich co ukradli Księżyc

 

Dwóch bliżniaków stojących na czele państwa – tego jeszcze nie było. Kaczyńscy już więc zapisali się w historii. Jakie będą ich rządy? Z pewnością łatwiej im będzie znależć wspólny język. Jarosław Kaczynski dzisiaj nieco nieokrzesany i radykalny przywódca PIS- u może przecież okazać się zupełnie innym premierem. Miejmy nadzieję, ze wykaże się większym taktem na arenie międzynarodowej niż jego brat – prezydent.  Oby potrafił znależć we wszystkim potrzebny umiar. 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Miałam na myśli bardziej liberalne poglady Marcinkiewicza niz Kaczynskich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do powodów decyzji, to prawdopodobnie, jakie one by nie były, na konferencji prasowej panowie i tak powiedzą, że jest to przywrócenie naturalnego porządku rzeczy i jednocześnie umożliwienie Marcinkiewiczowi startu w wyborach na prezydenta Warszawy. I może być w tym wiele prawdy. Natomiast co do poglądów gospodarczych premiera, to trudno mówić o bardziej liberalnym nurcie w PiS. Premier po prostu miał bardziej niż większość liberalne poglądy, ale nurtu w partii raczej się z tego jeszcze nie da stworzyć :). Co najwyżej tyle, że wywodził się z ZChN-u, a nie z PC - to są raczej dwa podstawowe nurty w PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.