Facebook Google+ Twitter

OFF Festival 2012 - Dzień 1. Czasem słońce, czasem deszcz...

Ze zmienną pogodą ale z wciąż elektryzującą muzyką, Katowice przywitały fanów alternatywnych brzmień. Pierwszy dzień tegorocznego OFF Festival upłynął pod znakiem polskich zespołów, Kasi Nosowskiej i Charlesa Bradley'a.

Artur Rojek podczas rozmowy z dziennikarzami / Fot. Piotr DrabikWielu dziennikarzy podczas rozpoczęcia "śląskiego Glastonbury", pytało Artura Rojka o konkurencję ze strony Festiwalu Woodstock, który odbywa się równocześnie z katowickim OFF-em. Powodzenie festiwalu zawdzięczamy nie tyle obecności wielkich gwiazd, ile raczej konsekwentnej polityce programowej. Jesteśmy wierni idei promowania muzyki alternatywnej w jej rozmaitych odmianach - podkreślał pomysłodawca i organizator katowickiego festiwalu. W drodze do Doliny Trzech Stawów, wśród obładowanych wielkimi plecakami z karimatami fanów OFF-a często można było usłyszeć obce języki. Wielu gości z zagranicy pokazuje jak duże zainteresowanie budzi organizowana od 2006 r. impreza. Według ostrożnych szacunków, przez tegoroczny OFF przewinie się 14 tys. osób. Festiwalowe miasteczko zapełniało się z godziny na godzinę, w oczekiwaniu na przypływy alternatywnego uniesienia.


Podczas koncertu polskiej grupy Snowman / Fot. Piotr DrabikGodziny popołudniowe upłynęły pod palącym słońcem, ale szybko taka pogoda nad Doliną Trzech Stawów się nie utrzymała. Wielkie granie na głównej scenie rozpoczęły polskie kapele - The Band Of Endless Noise i Snowman. Zwłaszcza ci ostatni, skupili tuż pod estradą zarówno wiernych fanów, recytujących z pamięci teksty piosenek, jak i ciekawskich festiwalowiczów. Na Leśnej Scenie, mimo rzęsistego deszczu, polski sekstet jazzowy Profesjonalizm niepowtarzalnym podejściem do "czarnej muzyki" skupił wokół siebie bardzo oddaną publiczność. Mocne granie, które dobiegało z sąsiedniego namiotu, było zasługą artystów wypełniającym Scenę Trójki. Grupa znad Wisły Nerwowe wakacje czy amerykański Chromatics odpowiednio zadbały o słuch gości OFF-a. Nie można również zapomnieć o Scenie Eksperymentalnej, gdzie nowe podejście do muzyki elektronicznej prezentowali Demdike Stare z wysp brytyjskich czy Josh T. Pearson zza oceanu. Warto zaznaczyć, że było to jedno z niewielu miejsc, gdzie podczas ulewy można było delektować się alternatywnymi brzmieniami w pozycji siedzącej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.