Facebook Google+ Twitter

Off Festiwal nie przestaje ogłaszać - Malkmus, Demdlike Stare...

W ostatnich tygodniach festiwal zdążył dołożyć sporą dawkę muzyki do bogatej już i tak oferty oraz został uznany przez Pitchfork za jedno z najważniejszych wydarzeń muzycznych w Europie.

A więc po kolei.. Pitchfork, czyli jedno z najbardziej wpływowych pism branżowych, jeśli bierzemy pod lupę muzykę alternatywną, zdecydował, które festiwale w Ameryce Północnej i Europie warto zobaczyć tego lata. 20 festiwali z całej masy interesujących imprez to naprawdę trudny wybór i jeśli Off Festival znalazł się na tej liście obok Lollapaloozy i obu Primaver (tej w Barcelonie i tej w Porto), to jest to osiągnięcie niebywałe. Absolutnie się pod tym podpisuję i cieszy mnie fakt, że po uznaniu Offa za jeden z najważniejszych festiwali w Europie przez European Festival Awards, nagrody i wyrazy uznania sypią się nadal i potwierdzają pozycję tej imprezy. Cały artykuł znajdziecie tutaj.

Żeby dowieść racji tych tytułów i zachwytów, Off Festival nie przestaje ściągać na swoje sceny tuz i offów z całego świata. Oto, co ostatnio zostało ogłoszone:

Stephen Malkmus and the Jicks - to zdecydowanie jeden z tych zespołów, które chcecie zobaczyć na żywo. Pavement już zdążyliśmy celebrować podczas ich krótkiego acz intensywnego come backu, był to swoisty prezent dla fanów i fanatyków, warto jednak pamiętać, że Malkmus ciągle aktywnie działa jako kompozytor, pod drugim klasycznym szyldem. Stephen Malkmus and The Jicks przygotowali nam fantastyczny koncert podczas ubiegłorocznej edycji Ars Cameralis - zamknęli festiwal z wdziękiem rockmanów, którzy przez te dwie dekady na scenie nauczyli się obsługiwać gitary, bębny i wszelkie inne instrumenty w sposób niemalże wirtuozerski. Najważniejsze jest połączenie słowa i dźwięku, mało kto potrafi robić to tak żarliwie i zabawnie jak Stephen Malkmus.



Demdike Stare - właśnie, dopiero co, wypróbowani na żywo na Primaverze Sound, są wyjątkowo, absolutnie, bezwzględnie polecanym zespołem. Dwóch panów za konsolami i wielki ekran za ich plecami, na którym dzieją się dziwne i straszne rzeczy. Brytyjczycy nazwali się z resztą na cześć czarownicy, która w XVII wieku dowodziła całym kręgiem i została oskarżona o trzy morderstwa... zmarła w więzieniu jeszcze przed postawieniem jej przed sędzią. Tak czy inaczej, połączcie sobie naprawdę przerażające, abstrakcyjne obrazy jak z czarnego snu, z ciemnym, pełnym napięcia ambientem, który momentami udaje się w kierunkach minimal-techna albo dubu, dając nadzieję na chwilę odprężenia, która nigdy nie nadchodzi. Przeżycie, żebyście wiedzieli.

Group Doueh to grupa nazywana "częściowo rodzinnym przedsięwzięciem", które rozkręciła grupa muzyków z Sahary Zachodniej. Słuchając Group Doueh, czuć oczywiście bardzo mocno powiew gorąca znad pustyni, przepleciony etnicznym graniem i odrobiną europejskiej estetyki. Odkryci przez przypadek przez Sublime Frequencies, stali się szybko pupilami światowych scen. No i nic tak dobrze nie robi w wakacje jak egzotyka, choćby w małej dawce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.