Facebook Google+ Twitter

„Officium Secretum. Pies Pański” - kryminał Marcina Wrońskiego

Najnowszy kryminał Marcina Wrońskiego pt.: „Officium Secretum. Pies Pański” przenosi czytelników w świat tajemnic Kościoła i Służb Bezpieczeństwa oraz zwraca uwagę na szkodliwość populizmu politycznego. Czytelnik może powrócić pamięcią do wydarzeń sprzed lat, gdy dokonano eksmisji sióstr betanek w świetle obiektywów i kamer. Książka jest nie tylko o Kościele, polityce i mediach, ale również o pozorach. Nic nie jest bowiem takie, na jakie wygląda…

 / Fot. Fot. W.A.B.Do czytania „Officium Secretum. Pies Pański” zabrałem się z wielkim zainteresowaniem. Sprawą eksmisji betanek przed laty żyła cała Polska. To afera, o której niełatwo z dnia na dzień zapomnieć. Nic więc dziwnego w tym, że kryminał o takim temacie przewodnim w końcu ujrzał światło dzienne. Taka książka wręcz musiała powstać!

Z początku nurtowało mnie, w jaki sposób Marcin Wroński, znany jako autor kryminałów retro o komisarzu Maciejewskim, poradzi sobie z akcją osadzoną w czasach współczesnych, w dodatku z całkowicie nowym, trudnym bohaterem. Nie zawiodłem się. Już po pierwszych stronach nabrałem podejrzeń, że to będzie jeden z ciekawszych kryminałów wydanych w Polsce…

Głównym bohaterem książki jest doktor Gliński, były agent SB, obecnie tajny wysłannik Watykanu. Ojciec Gliński powraca po latach do Lublina. Zostaje wykładowcą na KUL-u i pod tą przykrywką stara się wykonać tajną misję dla Kościoła. Przy okazji ma także zażegnać bunt sióstr betonek, głoszących herezję na łonie Kościoła. Bohater będzie musiał zmierzyć się nie tylko z niezwykle skomplikowaną i delikatną zagadką kryminalną, ale również z własnymi słabościami.

Zadania nie ułatwi fakt, że w najmniej odpowiednim momencie powrócą do niego duchy przeszłości. Ojciec będzie szpiegował, analizował i krok po kroku dążył do celu. Próbując działać incognito zbyt późno zorientuje się, że sam stał się obiektem zainteresowań. Czy śledczemu uda się wykonać zadanie? Co właściwie wydarzyło się w klasztorze w Kazimierzu nad Wisłą?
Z każdą stroną Pies pański odsłoni nowe, niezwykłe sekrety…

Początek kryminału „Officium Secretum. Pies Pański” zachęca do lektury. Akcja rozpoczyna się szybko, jest dynamiczna, wielowątkowa. To nie pozwala się nudzić. Autor uważnie śledził przebieg eksmisji betanek i to widać w książce. Kryminał jest niezwykle wiarygodny i realistyczny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.