Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4723 miejsce

Ofiara Powstania Warszawskiego

Krótka Historia Kilkuletniej Dziewczynki która przeżyła Traumę podczas powstania Warszawskiego , i do dnia dzisiejszego czuję głęboki uraz do Bohaterów Powstania Warszawskiego

Kilkuletnia dziewczynka która miała na inię Kazimiera mieszkająca w Warszawie na ulicy Siennej podczas okupacji hitlerowskiej , żyła spokojnie razem ze siostrą i Rodzicami mieszkała w skromnym mieszkaniu ,w starej kamienicy która należała do właściciela pochodzenia żydowskiego , chodziła do gimnazjum na Złotej obecnie a ramach praktyki pracowała jako krawcowa w domu Towarowym braci Jabłkowskich na terenie Warszawy , była świadkiem jak Gestapo Przywiozło beczki z wodą i mieszkańcy pochodzenia żydowskiego byli topieni w tych beczkach , a raz Kazia uratowała życie jakiejś dziewczynce pochodzenia żydowskiego uciekała z polowań na żydów na tej samej ulicy uratowała życie ten sposób że Niemiec prawdopodobnie zapomniał że miał złapać tę żydówkę Niemiec spojrzał na bohaterkę tego artykułu , a tamta żydóweczka
ukryła się w najbliższej kamienicy , a jej ojciec żeby utrzymać całą rodzinie pracował w fabryce leków przeciwbólowych , gdy bohaterowie powstania przygotowali się do wybuchu , ludność cywilna nie została powiadomiona o planowanych akcjach
żeby mogła się zabezpieczyć na wypadek wybuchu Powstania ,gdyby dostała ostrzeżenie w porę to prawdopodobnie nie zginęło by tyle ludności nadaremnie , a w dniu wybuchu Powstania zaczęła krążyć plotka na temat planowania walk
ludność wpadła w przerażenie i plądrowała wszystkie sklepy zaopatrzone w artykuły żywnościowe i ten który był uczciwym Polakiem to umierał z głodu , a ten który miał głowę na karku to szabrował oraz dostawał za jedzenie wyroby ze złota , a jej rodzina przeżyła dzięki temu że mieli gotowe zrobione dużo wcześniej przetwory , a gdy zaczynało brakować już żywności to ojciec z synem zostali zmuszeni do kradzieży ziemniaków na terenie Mazowsza , Niestety złapali ich hitlerowcyi wywieźli obu
do obozu koncentracyjnego GROSS ROSEN , a rodzina podczas Powstania ukrywała się w piwnicy , po kapitulacji cała ludność Warszawska została zmuszona by na piechotę dojść do obozu przejściowego w Pruszkowie , a podczas Nieimieckiej selekcji została odłączona od rodziców i przymusowo dołączona do transportu wagonów mających zawieźć ludzi do Oświęcimia aby zginęli w komorach gazowych obozu , ale w czasie wywózki na śmierć wpadła na pomysł żeby ukryć w worku z ubraniami , a gdy nagle wagon zatrzymał koło obozu to ten worek Niemcy wrzucili do do innego wagonu który jechał w kierunku Muszyna
Niemcy nie wiedzieli że tam zostało ukryte dziecko i ten sposób uratowało życie , wagon który jechał z Pruszkowa czekał kolejce do na krematorium , a ona wyskoczyła z wagonu koło Muszyna i wiele tygodni zimna i głodna wędrowała po całej okolicy szukając mamy , a tu jakaś wiejska obca rodzina pomimo że miała 5 dzieci przygarnęła ją pod swój dach
nakarmiła czym mogła i trzymała kilka miesięcy a w końcu gdy nie chciała wykorzystywać dłużej uprzejmości ,gospodarzy
postanowiła opuścić tamto miejsce przez kilka dni wędrowała na pieszo do Nysy w celu poszukiwania mamy , a tam spotkała znajomą lokatorkę z tej samej kamienicy , która zaopiekowała się dziewczynką i napisała list do jej mamy że mała Kaziunia odnalazła
się i po otrzymaniu odpowiedzi dowiozła dziecko do Krakowa , po zakończeniu II wojny światowej postanowili wróci razem z siostrą i mamą do Warszawy żeby doczekać powrotu Ojca oraz Brata z obozu , ale niestety dostali dokument że Ojciec oraz Brat umarli pierwszego dnia pobytu w tym obozie , a teraz ta bohaterka tego artykułu żyję w ogromnej biedzie , ciągle musi wybierać czy ma zapłacić komorne czy zapłacić za leki które ratują jej życie , bo czy bohaterowie którzy walczyli
za Polskę , zapomnieli o ludziach którzy z różnych przyczyn powodu nie mogli złapać za bron i walczyć za ukochaną ojczyzną , nie zostali ani poinformowani o zamiarze wybuchu ani nie zostali zabezpieczeni na wypadek walki a stali ofiarami zemsty za zabicie każdego Niemca , a teraz Bohaterowie tego powstania , po wojnie dostają wszelką pomoc medyczną oraz finansową
a każdy żyjący Powstaniec żyję o wiele lepiej niż ci co nie zawinili w niczym A w ten sposób zostali zmuszeni do tej całej intrygi wojennej , ja osobiście darzę wielkim uznaniem tych bohaterów, którzy oddali życie ,za ojczyznę Ale pragnę uświadomić żywym wtedy walczącym tragiczne w skutkach błędy bo wyście zupełnie wtedy nie myśleli o tych ludziach którzy mogliby przeżyć gdyby wcześniej zostali powiadomieni o waszych zamiarach a nawet zabezpieczeni na okres Powstania .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Panowie, sądzę, że trzeba tutaj oddzielić dwie sprawy - formę i treść tekstu.

Co do treści, to według mnie w dyskusjach na ten temat Powstania Warszawskiego nie należy utożsamiać oceny Powstania z oceną powstańców. Trafnie to ujął prof. Jan M. Ciechanowski, żołnierz AK i uczestnik warszawskiego zrywu, po wojnie osiadły w Londynie:
"Prawie każdego bowiem Polaka urzeka i imponuje mu rzadko spotykane bohaterstwo powstańców i ludności cywilnej stolicy, która przez 63 dni toczyła samotny, nierówny bój z Niemcami, a zarazem przeraża go ogrom strat ludzkich i materialnych poniesionych na skutek tego powstania. Niemcy podawali, że w czasie powstania warszawskiego zabili lub wymordowali ok. 200 tys. Polaków - dzieci, kobiet, starców i mężczyzn, obrócili też stolicę Polski w perzynę. Co więcej, ok. 550 tys. ludzi wypędzili ze zniszczonego miasta, z czego 165 tys. wywieźli na roboty w Rzeszy, a 50 tys. wysłali do obozów koncentracyjnych. Na skutek powstania większa część miasta uległa zniszczeniu."
O ile nie podważa się heroizmu i patriotyzmu samych powstańców, to decyzja o rozpoczęciu powstania była negatywnie oceniana przez ludzi, którzy sami zapisali piękną patriotyczną kartę. Przytoczę słowa gen. Andersa:
"Byłem całkowicie zaskoczony wybuchem powstania w Warszawie. Uważam to za największe nieszczęście w naszej obecnej sytuacji. Nie miało ono najmniejszych szans powodzenia, a naraziło nie tylko naszą stolicę, ale i tę część Kraju, będącą pod okupacją niemiecką, na nowe straszliwe represje. (...) Chyba nikt uczciwy i nieślepy nie miał jednak złudzeń, że stanie się to, co się stało, to jest, że Sowiety nie tylko nie pomogą naszej ukochanej, bohaterskiej Warszawie, ale z największym zadowoleniem i radością będą czekać, aż się wyleje do dna najlepsza krew Narodu Polskiego."

Jeśli zaś chodzi o formę, to specyficzny potok składniowy tekstu nie wynika z lekceważenia poprawności językowej, lecz jest wynikiem stanu zdrowia pana Marka, który cierpi na porażenie mózgowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

autor - informuję ze wiem o wiele więcej , poniewaz interesuje się historią powstań , i poznałem wielu bohaterów którzy walczyli podczas powstania warszawskiego , oraz ofiar itp , jeszcze raz podziwiam każdego bohatera , ale organizatorzy mogli powiadomic ludnosc cywilną o planowaniu wybuchu tego powstania , to mogli uratować oraz zabezpieczyc się na okres powstania , np małe dzieci po wysyłać do rodzin mieszkający na wsi itp , ta bohaterka tego artykułu była dzieckiem ani ona ani jej rodzina nie wiedzeli o wybuchu , a po za tym ja mieszkam takim domu opieki gdzie 60 % to powstancy , jesli porozmawiac na temat to jestem pod telefoniem 668 848 971

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, litości nie będzie. "Egzegeza" użyte bardziej żartobliwie, jak Pan pewnie pamięta, mówiono też tak o próbie zrozumienia niektórych wypowiedzi prezydenta Wałęsy. Nie, nie zapoznałem się z życiorysem autora, zapoznałem się z tym co napisał i odnoszę się tylko do jego słów, a nie do niego ad personam. Nie zadałem pytania , czy będzie więcej takich artykułów, tylko wyraziłem przypuszczenie, że tak się stanie. Widzę, że nie zależy Panu na ratowaniu mowy polskiej, skoro coś takiego jest upowszechniane na łamach W24. Szkoda, że pominął Pan milczeniem żelazną logikę, że skoro można publikować wszystko, to niedługo będziemy pływać w szambie i mówić, że jest to interesujące. Być może jest... tylko ja na temat nic nie wiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Mateuszu, litości. Zapoznał się Pan z postacią autora? Ponadto, egzegeza - nie za bardzo trafne stwierdzenie moim zdaniem.
Uważam ponadto, że przytoczony przez Pana cytat nie jest pretensją skierowaną do powstańców, ale do systemu. Faktem jest, że kombatanci otrzymują pomoc ( choc autor zbytnio to uprościł - nie wszyscy). Ofiary powstania, to jednak nie tylko powstańcy i o tym jest artykuł.
Co do obrony artykułu. Nie bronię go, lecz uzasadniam swój odbiór. Czy będzie takich nieskładnych tekstów więcej? Proszę to pytanie skierowac do zarządzających serwisem, czy przywrócą portalowi korektę. Moim skromnym zdaniem powinni a nasza polemika i jej podmiot jest tego najlepszym przykładem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze ! Tu można naprawdę cytować wiele i próbować robić egzegezę tych nieskładnych zdań. Możemy nawzajem obrzucać się cytatami, ale co z tego ? Mnie wystarczy to : "a teraz Bohaterowie tego powstania , po wojnie dostają wszelką pomoc medyczną oraz finansową a każdy żyjący Powstaniec żyję o wiele lepiej niż ci co nie zawinili w niczym" - to wg Pana nie jest pretensja do Powstańców ? Nie ulega chyba wątpliwości, że "artykuł" jest tak niestrawny, że nie powinien po prostu być opublikowany. Stąd moje pytanie "co to jest", a drugie "jaki jest tego cel ?" . I o co kruszyć kopie ? Po co bronić czegoś, co ewidentnie jest błędem, wpadką W24 ? Udawać, że to jest "ciekawe" , a nie spełnia żadnych reguł poprawnej wypowiedzi ? Mam wrażenie, że zobojętnienie, a nawet wręcz obrona tego typu formy wypowiedzi będzie miała tylko jeden skutek : będzie Pan niedługo czytał coraz więcej takich "artykułów" na W24. Nie mam nic do tego, i życzę dobrej nocy - o gustach nie czuję się na siłach dyskutować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

skrócę wypowiedź do konkretów:
cytaty po korekcie
"czy bohaterowie którzy walczyli za Polskę zapomnieli o ludziach, którzy z różnych przyczyn nie mogli złapać za bron i walczyć za ukochaną ojczyznę"

"nie zostali zabezpieczeni na wypadek walki a stali się ofiarami zemsty za zabicie każdego Niemca"

"ja osobiście darzę wielkim uznaniem tych bohaterów, którzy oddali życie za ojczyznę"

"bo wyście zupełnie wtedy nie myśleli o tych ludziach, którzy mogliby przeżyć, gdyby wcześniej zostali powiadomieni o waszych zamiarach"

Autor nie neguje powstania ani powstańców. Artykuł mówi (powtórzę się) o pewnym żalu opartym na konkretnych zdarzeniach i braku zabezpieczenia ludności cywilnej nie biorącej udziału w walkach - jak sam napisał - z różnych przyczyn.

Nie wiem dlaczego upatruje Pan w artykule dyskredytację powstańców. Dlatego, że autor mówi o zapomnianych ofiarach powstania, "nie bohaterach"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Hampel : Oczywiście, że się wzburzyłem, dlatego że sam Pan przyzna, że forma tego "artykułu" jest całkowicie niestrawna, ale jego tytuł i przesłanie jasne : "Ofiara Powstania Warszawskiego". Nie widzę na końcu żadnego uznania dla powstańców, tylko cytuję " każdy żyjący Powstaniec żyję o wiele lepiej niż ci co nie zawinili w niczym", a uznanie o którym Pan pisze odnosi się do nieokreślonych "bohaterów wojennych" . Więc to nie jest tak...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Hampel. Ależ to jakieś nieporozumienie. Kto kogo dyskredytuje ? ten pan dyskredytuje pamięć o bohaterach, chce ich obrzydzić, a Pan mi tu, że "tekst wymaga troszkę moderacji" ? Ja się muszę tłumaczyć, a nie "autor" tych plugastw ? To zupełnie jak na wielu rozprawach sądowych, gdy człowiek musi się tłumaczyć z tego, że się bronił , bo bandyta wyciągnął rewolwer i chciał go zabić. Nie widzi Pan granic "tolerancji", które już dawno zostały przekroczone ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wzburzył się Pan i pociągnął temat na bardzo głębokie wody. Ostatnie słowa artykułu, jeśli przeczytał Pan uważnie mówią o powstańcach z uznaniem. Autor przytacza jednak podmiot żalu jaki powstał wśród ludzi, którzy... (odsyłam do treści artykułu)
Zamachnął Pan tak daleko sugestiami, że znalazły się poza horyzontem mojego widzenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

'@Marta Jenner : jeżeli nie potrafię grać na skrzypcach, nie biorę smyka do ręki, a inni mojego rzępolenia nie nagrywają i nie puszczają innym. Tylko tyle.'

dopiero co mówiłem to samo o robieniu zdjęć na w24 , to Pan sie wtedy strasznie oburzał Panie Jarosz, hipokryzja?

ciekawy tekst, ale polecam poćwiczyć styl bo w tej wersji nie nadaje sie do publikacji w ogole gdziekolwiek ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.