Facebook Google+ Twitter

Oficerowie ABW nagranie z zatrzymania Barbary Blidy przygotowywali dla... telewizji

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2007-05-11 09:50

Funkcjonariusze ABW, którzy przybyli do domu Barbary Blidy w Siemianowicach Śląskich, by ją zatrzymać i dokonać przesłuchania, nagranie z tych czynności mieli przekazać dziennikarzom TVP1. To właśnie w tej stacji dzień wcześniej wyemitowano program na temat mafii węglowej. Nieoficjalnie wiadomo, że tej treści zeznania złożyli w łódzkiej Prokuraturze Okręgowej oficerowie ABW.

Jeśli te informacje potwierdzą, okaże się, że rację mieli ci posłowie SLD, którzy mówili, że z zatrzymania Blidy chciano zrobić publiczne widowisko i kolejny spektakularny sukces wymiaru sprawiedliwości.

Wczoraj w Łodzi przesłuchiwani byli dwaj oficerowie. Jednym z nich był naczelnik wydziału postępowań karnych katowickiej delegatury ABW. - To przesłuchania uzupełniające - mówił prok. Krzysztof Kopania, rzecznik PO w Łodzi. Odmówił podania jakichkolwiek szczegółów. Wcześniej ci sam oficerowie składali zeznania w Gliwicach.

W Łodzi, gdzie przeniesiono śledztwo z powodu wątpliwości co do bezstronności śląskich prokuratorów, przesłuchano także pięciu pracowników pogotowia. Tych którzy zostali wezwani do domu byłej posłanki SLD i minister budownictwa. Ich zeznań nie ujawniono. Natomiast lekarz Wojciech Miciński, który reanimował byłą poseł, mówił wcześniej DZ, że ranną zastał leżącą w łazience. - W pomieszczeniu tym nie było śladów szamotaniny - podkreślał. Opowiadał także, że ranna była w profesjonalny sposób reanimowana. Twierdził, że nie zauważył żadnych objawów paniki.

W najbliższych dniach śledczy przesłuchają jeszcze kilkunastu świadków. Wśród nich oficerów ABW, dwóch prokuratorów z Katowic oraz córkę Barbary Blidy.

Przypominamy, że pod koniec kwietnia przed 6.00 pod dom byłej posłanki podjechały dwa samochody. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, poprosili kobietę, by otworzyła drzwi. Zanim to się stało, Blida zdążyła zadzwonić do swojego adwokata. Gdy oficerowie weszli do środka, była posłanka poprosiła ich o możliwość skorzystania z toalety. W środku sięgnęła po broń. Wycelowała rewolwer prosto w serce i pociągnęła za spust. Kobieta zmarła.

Adwokat rodziny Blidów Leszek Piotrowski domaga się powołania komisji śledczej, która zbada okoliczności zgonu byłej posłanki. Twierdził, że to konieczne, bo po drugiej stronie stoją osoby wyszkolone, doświadczone. Jego zdaniem: - Tylko publiczne badanie okoliczności tej tragicznej śmierci pozwolą na dotarcie do prawdy.

Blidę próbowano zatrzymać do sprawy mafii węglowej. Zeznaniami obciążyła ją była przyjaciółka Barbara Kmiecik, bizneswomen handlująca na dużą skalę węglem. Zdaniem prokuratorów Blida miała lobbować w sprawie interesów przyjaciółki. O tym opowiadają też inni świadkowie. W jej imieniu miała także przekazać 80 tys. zł szefowi jednej ze spółek węglowych w zamian za umorzenie odsetek Kmiecikowej. Do owego umorzenia ostatecznie nie doszło. Kolejny zarzut to przyjmowanie przez byłą minister łapówek od Kmiecikowej. Wiadomo, że wśród prokuratorów nie było zgody co do tego, czy postawić byłej posłance zarzuty.
(amc)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.