Facebook Google+ Twitter

Oficjalne stanowisko Justyny Steczkowskiej w sprawie ostatnich doniesień prasy brukowej

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-08-06 12:19

Oto treść oświadczenia Justyny Steczkowskiej, nadesłanego do redakcji Wiadomosci24.pl w związku z informacjami o przyczynach jej rezygnacji z programu Divy.

 / Fot. Stach Leszczyński PAP"Kochani Moi, widzę, że Super Express nie ustaje w dążeniu do zniszczenia mnie. Wszystkim zainteresowanym przypominam, że powód tego jest taki, że przegrali proces i muszą przeprosić mnie publicznie i wpłacić pieniądze (które wygrałam) na konto fundacji Ani Dymnej. Więc powód wszystkich tych wypisywanych bzdur ma właśnie to podłoże. Myślą, że się złamię (po tych artykułach) i cofnę kolejną sprawę, która jest w przygotowaniu przeciwko nim. Ale nic z tego. Będę walczyć o siebie, prawo do swojej prywatności i spokoju mojej rodziny, bez względu na to ile bzdur przyjdzie mi jeszcze przeczytać na swój temat. Tradycyjnie dołączają się do tego inni, przedrukowując i dopisując co się da i tradycyjnie nie ma to nic wspólnego z prawdą.

Po pierwsze nie rezygnuję ze śpiewania. Zawsze mnie cieszyło koncertowanie i tworzenie muzyki i nic się w tym temacie nie zmieniło. Przygotowuję właśnie remiksy swoich największych
przebojów i płytę tym razem z piosenkami dla dzieci (jako druga część do Puchowych Kołysanek). Premiera tej pierwszej już na początku przyszłego roku , a drugiej w połowie maja.

Po drugie to ja się wycofałam z programu DIVY, a nie mnie pominięto. Moje stanowisko w tej sprawie było dla Rochstara jasne już dawno. Tak więc to co napisał SE jest kłamstwem , bo nikt z Rochstar nie powiedział tego, co wydrukowali jako cytat ( zainteresowanych odsyłam do Firmy Rochstar, żeby mogli sprawdzić moją wiarygodność. Po programie ,,Gwiazdy tańczą na lodzie" oczywiste było dla mnie , że spotkanie z Dosią w programie DIVY, nie będzie miało nic wspólnego z muzyką, bo zanim wyszłybyśmy na scenę zagrać koncert, musiałybyśmy spędzać ze sobą 24 godziny na dobę przez jakiś czas. Efekt byłby oczywisty... Tak więc nie jestem tym zainteresowana, bo nad towarzystwo Dosi zdecydowanie przedkładam swoją rodzinę. Polska scena muzyczna jest tak mała , że nie sposób nie spotykać się na tych samych festiwalach czy ogólnych koncertach z ,,naszą królową" , ale z własnej woli tam gdzie Dosia, nie ma Jusi.
Pozdrawiam i głowa do góry, przeżyjemy i to.

Justyna Steczkowska


Oświadczenie przesłane przez:
Agatę Bonter, współpracownicę Justyny Steczkowskiej




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oby więcej takich głosów, prostujących obraz polskich mediów. I oby w prasie niskich lotów regularnie wzrastał poziom etyki dziennikarskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.