Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > Ogień i moc. Luxtorpeda zagrała w Lublinie
3484 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 24pkt

Oceń:

Ogień i moc. Luxtorpeda zagrała w Lublinie


O solowym projekcie Litzy - wieloletniego wymiatacza w grupie Acid Drinkers i innych kapelach - zrobiło się głośno. Pędząca na swoich instrumentach Luxtorpeda zagrała 2 września 2011 r. w lubelskiej Muszli Koncertowej Ogrodu Saskiego.

Litza, lider Luxtorpedy / Fot. Elżbieta RubiecLuxtorpeda wstrząsnęła deskami rodzimej sceny 9 maja 2011 r., kiedy światło dzienne ujrzał debiutancki album, pełen ostrego rockowego brzmienia. W zamierzeniu miał być to jedynie solowy projekt wiecznie niespokojnego ducha Roberta Friedricha, jednak stał się czymś więcej: kapelą kilku muzyków znających się od lat z różnorodnych muzycznych poczynań, wynikającą z potrzeby tworzenia i wspólnego grania.

Niekwestionowanym liderem grupy jest jej władca i mózg, Litza, jednak czad każdego z panów: Kmiety, Drężmaka i Krzyżyka, daje o sobie znać przy wszelkiej nadarzającej się okazji. Niekwestionowaną rewelacją stała się postać wspomagającego wokalnie i tekstowo kapelę Hansa - kontrowersyjnego hip-hopowca, który nie daje sobie dmuchać w kaszę. Jedno jest pewne - taki skład to gwarancja wybuchowej petardy, zwłaszcza podczas występu na żywo.

Luxtorpeda, 02.09.2011, Lublin / Fot. Elżbieta RubiecJuż podczas akcji promocyjnej koncertu pojawiło się wiele głosów deklarujących bezwarunkowe przybycie na konkretny kawał czadu, co znalazło potwierdzenie w rzeczywistości: lubelska Muszla Koncertowa wypełniła się niemal po brzegi. Występ gwiazdy wieczoru poprzedziły dwa supporty, jednak fani Litzy i spółki przebierali z niecierpliwością nogami w oczekiwaniu na swoich ulubieńców. Wystarczyło wyłonienie się muzyków w celach czysto technicznych, by pod sceną rozpoczęło się mało kontrolowane szaleństwo.

Około półtoragodzinny koncert Luxtorpedziaki wypełnili apetycznymi, pieprznymi kąskami ze swojej płyty, a pod sceną nieprzerwanie trwało obłąkańcze pogo. Setki gardeł znających teksty wykrzykiwało je wraz z muzykami, co jeszcze bardziej napędzało do dzikiego grania. Rozpoczęło się mocnym, charakterystycznym "Intro" jak na albumie i tak pozostało już do końca. Piece gitarowe rozgrzały się do czerwoności, z głośników płynęła istna ściana dźwięku, co nadawało całości dość surowy harcore’owy sound rodem z garażu - i w tym cały jego urok.
Luxtorpeda, 02.09.2011, Lublin / Fot. Elżbieta Rubiec Hans, Luxtorpeda / Fot. Elżbieta Rubiec
Elżbieta Rubiec OFFline profil autora

Autor: Elżbieta Rubiec

Napisz do autora

Artykuły (81) Galerie (0) Średnia ocen (4.71)

Wiek: 27 | Miejscowość: Puławy | Kraj: Polska

O mnie: Absolwentka Filologii Polskiej, miłośniczka dziennikarstwa (szczególnie muzycznego) i fotografii

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.