Facebook Google+ Twitter

Oglądaj wielki spektakl "spadających gwiazd"

Jeżeli pogoda dopisze, każdy z nas ma jeszcze szansę zobaczyć w nocy wspaniały pokaz już nie sztucznych, ale naturalnych ogni - rój meteorów zwany Perseidami.

Artystyczna wizja deszczu meteorów z 1833 r. / Fot. wikipedia.pl / public domain

Skąd się wzięły i dlaczego nazywają się Perseidy?



Perseidy to rój meteorów składający się z pyłu i drobinek skalnych pochodzących od komety Swift-Tuttle (109P/Swift-Tuttle), która krąży wokół Słońca. Za każdym razem kiedy zbliża się ona do naszej gwiazdy jej jądro składające się głównie z lodu paruje, uwalniając cząstki i grudki pyłu, które tworzą potem długi warkocz w przestrzeni kosmicznej. Co roku Ziemia wędrując po swojej orbicie wpada w ten warkocz pyłu, który dostaje się do ziemskiej atmosfery z prędkością 59 km/s. Dzieje się to między 17 lipca, a 24 sierpnia.

A dlaczego właśnie Perseidy? Ponieważ radiant roju czyli miejsce na niebie, z którego zdają się wybiegać znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza, stąd właśnie nazwa Perseidy.

Co w nich jest takiego szczególnego?



Maksimum tego roju, czyli czas, kiedy "spadających gwiazd" na naszym niebie jest najwięcej przypada na 12 sierpnia. Dlatego właśnie warto spojrzeć w nocy z 12/13 sierpnia w niebo i popatrzeć przez dłuższą chwilę. Liczba "spadających gwiazd" może sięgać nawet 140 na godzinę. Wszystko rozpocznie się jakieś dwie godziny po zachodzie Słońca. Na początku meteory mogą pojawiać się rzadko, ale tuż po północy powinny spadać co kilka minut. Najłatwiej można będzie je dostrzec, kierując swój wzrok na południowy wschód.

Sprawą bardzo ważną jest to, iż w tym roku w obserwacjach swoim światłem nie będzie przeszkadzał Księżyc, który zniknie pod horyzontem wraz ze Słońcem. Jeżeli chcemy zobaczyć jak najwięcej powinniśmy prowadzić obserwacje z dala od ulicznych świateł, choć najjaśniejsze meteory będzie widać nawet w świetle latarni.

Z bliska...



Na wysokości 120 km nad powierzchnią Ziemi, atmosfera staje się już na tyle gęsta, aby mogła wyhamować taki meteorycik poprzez opór powietrza. Jednak z tego względu, że prędkość takiego obiektu jest ogromna, powoduje to, iż atmosfera rozgrzewa się, jonizuje i zaczyna świecić.

Pył kosmiczny docierający do atmosfery ziemskiej ma różny ciężar i wielkość. I tak np. drobinki o masie ułamków grama spadając docierają do wysokości około 80 km. Natomiast obiekty o masie kilkuset kilogramów podczas spadania na ziemię dają efekt ognistej kuli jaśniejszej niejednokrotnie od Księżyca w pełni, przy czym tak wielkie ciała niebieskie mają już szansę przebić się przez ziemską atmosferę i zderzyć z Ziemią.

Istnieją też tzw. bolidy. Nie trudno je odróżnić od zwykłego meteoru. Pozostawiają one za sobą ślad w postaci smugi. Jeżeli po zniknięciu meteoru taka wstęga się utrzymuje obserwujmy ją nadal i nasłuchujmy, czasem bowiem tym zjawiskom towarzyszy szum lub dudnienie. Czasem podczas spadania bolidu na powierzchnię Ziemi dochodzi do rozbłysku lub fragmentacji, kiedy to w efektowny sposób rozpada się on na mniejsze kawałki.

A co z kometą Swift-Tuttle?



Jest to kometa, której jeden obieg wokół Słońca zajmuje 133 lata. Ciekawostką może być to, że znajduje się ona na orbicie przecinającej orbitę Ziemi, co może doprowadzić w przyszłości do jej zderzenia z Ziemią lub Księżycem. Z całkowitą pewnością nie nastąpi to jednak w przeciągu najbliższego tysiąclecia. Możemy być spokojni.

ZOBACZ TAKŻE:

W nocy z czwartku na piątek pojawi się na niebie mnóstwo Perseidów
Spadające gwiazdy w lipcu na polskim niebie
Prof. Michał Różyczka: Najintensywniejszy deszcz Perseidów mamy już za sobą
Oglądaj wielki spektakl "spadających gwiazd"
Perseidy - atrakcją astronomiczną sierpnia
Noc z gwiazdami - obserwuj spadajace Perseidy
Lipcowe niebo będzie pełne spadających gwiazd

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Ja jestem za tym aby użyć cudzysłów, ponieważ "gwiazda spadająca" może być też gwiazdą filmową, czy też inną gwiazdą. Teraz na ziemi mamy dookoła same gwiazdy....
Niebo dalej zachmurzone i nic nie widać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Narazie pochmurnoooooooo :(

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.08.2007 21:12

Dlaczego to ma tag "deszcz meteorytów", skoro chodzi o deszcz METEORóW?

Komentarz został ukrytyrozwiń

U mnie w Gdańsku mgła, chmury, ciemno, brzydko. A ja już planowałam o 24.00 wyjść do ogródka i pooglądać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie martw się jak nie dziś to jutro. Perseidy są widoczne do 24 sierpnia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

i wszystko fajnie i pięknie tylko coś pogoda dzisiaj nie dopisuje. A patrząc na onet nie mam już złudzeń -> gwiazdek sobie dzisiaj nie pooglądam...a szkoda, bo już miałem całą listę życzeń wymyślonych...;P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.08.2007 20:43

Istnieje w słowniku PWN zasada, która sankcjonuje ujęcie w cudzysłów wyrażenia obce stylistycznie w tekście naukowym. Jeżeli uznać to wyrażenie za obce stylistycznie, to ujęcie takiego wyrażenia w cudzysłów jest dopuszczalne. Czy to jest takie wyrażenie, nie potrafię jednoznacznie stwierdzić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm... no ale nie wolno ukrywać, że określenie "spadająca gwiazda" jest określeniem nieprawdziwym, gdyż gwiazdy nie spadają :) Powiedzmy, że ten fakt także skłonił mnie do wstawienia go w cudzysłów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.08.2007 20:01

Gosiu, to nie sprzeczka, ale kulturalna dyskusja.
Reguły poprawnościowe w dużej mierze składają się ze szczegółów, np. kropka na końcu zdania. Poprawna polszczyzna jest wartością, którą należy pielęgnować.
Określeń potocznych, wbrew temu co twierdzisz, nie ujmuje się w cudzysłów, pomijając fakt, że sama "spadająca gwiazda" do takich określeń nie należy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację jest romantyczne i to bardzo bardzo :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.