Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38575 miejsce

Oglądanie porno w sieci stopuje wścibstwo tajnych służb

Rewelacji Edwarda Snowdena ciąg dalszy. Kolejne ujawnione tajne dokumenty dotyczą programu inwigilacji "Optic Nerve." Brytyjska GCHQ i amerykańska NSA przechwytywały obrazy z internetowych kamerek niczego nieświadomych użytkowników sieci.

Edward Snowden - słynny były pracownik amerykańskiej NSA; powszechnie uważany za bardzo pożytecznego zdrajcę i złodzieja. shifrequency.com; licencja: CC3.0 / Fot. shiftfrequencySensacje o globalnej skali inwigilacji przez lata były uważane za obraz wyolbrzmiany i fantastyczny. Ot, idealny temat dla miłośników filmów sensacyjnych i teorii spiskowych. Od momentu kiedy jeden z pracowników amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (National Security Agency - NSA) stał się sprawcą megaafery ujawniając niezliczoną ilość tajnych dokumentów, tak z tą chwilą świat zaczął w swojej zbiorowej powszechnej świadomości odnajdywać urealnienie iluzji. Edward Snowden demaskuje poczynania wszechwładnych tajnych służb i przyprawia o dreszcz grozy.

Najnowsze doniesienia medialne traktują o masowym programie inwigilacji obywateli "Optic Nerve" (Nerw wzrokowy). Brytyjski wywiad, czyli Centrala Łączności Rządowej (GCHQ - Government Communications Headquarters) przy całościowym wsparciu NSA szpiegowała obrazy video przesyłane w sieci. Kamerki internetowe milionów internautów były dostępne dla tajnych służb. Program rozwijany od 2008r. zakończył się w 2012r. Przynajmniej tak wynika z tajnych dokumentów, które zawierają wskazówki pozwalające sądzić, że "Optic Nerve" będzie znów zbierał swoje żniwo.

Z ujawnionych danych można dowiedzieć się, że tylko przez sześć miesięcy 2008r. służby weszły w posiadanie najróżniejszych danych posiadaczy 1,8 mln kont serwisu Yahoo. Usługa pozwalająca na korzystanie z komunikatorów video okazała się wymarzoną kopalnią dla tajnych służb. Ich urobek zawierał dane od podejrzanych rozmów poprzez całe mnóstwo nieistotnych informacji, aż po prywatne zapisy o treści erotycznej i mocno erotycznej. Szefowie Yahoo zareagowali gwałtownie kiedy sprawa wyszła na jaw. Słowa rzecznika firmy podaje Guardian: "Ten raport, jeżeli jest prawdziwy, przedstawia całkowicie nowy kierunek pogwałcenia prywatności naszych użytkowników, który jest kompletnie nie do zaakceptowania."

Yahoo znalazło się w sferze zainteresowań GCHQ, gdyż z videokomunikatorów często korzystali poszukiwani przez nich ludzie. System monitorujący ruch w sieci powstał w oparciu o rozwiązania NSA. Dane z kamerek internetowych wyszukiwane są dzięki XKeyscore. Jest to narzędzie amerykańskiej agencji.

"Guardian" zarysowuje analogię co do środków i metody działania służb, a literackim wizjonerstwem George'a Orwella w "1984." Czujne ekrany, które opisywał odnalazły się w postaci internetowych kamerek przez które można bezkarnie podglądać użytkowników. GCHQ prowadziło w ten sposób działania monitorujące, które polegały na automatycznym rozpoznawaniu twarzy. Eksperymentowano przy tym z programami, które służyły wyszukiwaniu osób podejrzanych o terroryzm czy przestępstwa kryminalne. Wszystko kosztem anonimowości i nieświadomości olbrzymiej rzeszy użytkowników sieci. Przechwytywany przekaz video nie był archiwizowany w całości w obawie przed przeciążeniem serwerów GCHQ. Wystarczało jedno zdjęcie z pięciu minut transmisji danych. Po części zabezpieczano się w ten sposób w kwestii praw człowieka. Użytkownicy pozostawali opisani jako unselected, co pozwalało na zachowanie niecelowego charakteru działania. Zarazem można odnieść wrażenie, że taka specyficznej jakości kolekcja jest czymś w rodzaju katalogów przestępczej socjety jakie redagują policje wszystkich krajów świata.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Co prawda, to prawda, grunt to być komunikatywnym; w jakimkolwiek języku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie czekałem na kolejne rewelacje będące jak najbardziej do przewidzenia. Zakleiłem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A może by tak od czasu do czasu wyjść z domu i pogadać z kimś namacalnym... Brzmi szaleńczo, przyznaję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.