Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

17652 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 79pkt

Oceń:

Ogórek jego mać!


Żadne tam warzywa mi nie straszne. Choćby i ogórek - to dostoję!

Wszystkiego można się spodziewać, ale nie wszystko można zrozumieć. Można też się z tym wszystkim nie zgadzać, ale nic można na to poradzić. Tymczasem rzeczy dzieją się i dziwne i straszne i śmieszne. Odrębnie, bądź połączone ze sobą.

Na przykład mordercze ogórki z Hiszpanii, które zabijają w Niemczech, a niebawem zabijać będą gdzieś indziej – to w kategorii straszne, ale też i śmieszne, jeśli ktoś lubi czarny humor. Mizeria z onych warzyw idzie więc w odstawkę, ale pomidorom też trzeba się bacznie przyjrzeć. Niewykluczone, że także coś knują. Pomidory bowiem są czerwone. Taki ogórek, który ze względu na przeciwstawne walory składnikowe, jak i smakowe, kłóci się na misie z pomidorami, może znienacka zawrzeć z nimi układ, zawiązać spisek i śmiertelnie zaatakować – powodując katastrofę.

Do kategorii dziwnych, zaliczyć można prezydenturę prezydenta 40 milionowego kraju, leżącego w Europie, należącego do Unii Europejskiej, który to ów prezydenturę wypełnia na klęczkach i modlitwach. Do jego mocniejszych akcentów sprawowania najwyższego urzędu w państwie, można zaliczyć całowanie po rękach głowy obcego państwa, opłakiwanie śmierci jednego z hierarchów Krk, zaliczaniu kolejnych pielgrzymek, ostentacyjnemu demonstrowaniu i propagowaniu jedynie słusznej wiary. Wyłania się z tego ponury obraz prezydenta katolików, czyli nie mojego.

Do tego kraju, którego Konstytucja jest podrzędna względem prawa obcego państwa, na czele którego stoi człowiek całowany po rękach przez prezydenta katolików, czyli nie mnie – przyjeżdża prezydent super mocarstwa, które swoją Konstytucję traktuje nadrzędnie względem wszystkich innych umów. Ów prezydent super mocarstwa przyjeżdża nie wiadomo po co, ale jest to wystarczającym powodem do histerycznej paniki, objawiającej się myciem pomników, mobilizacją wszelakich służb i paraliżem stolicy kraju katolików, czyli nie mojego.

Zobacz także:

Mariusz Wójcik OFFline profil autora

Autor: Mariusz Wójcik

Napisz do autora

Artykuły (103) Galerie (31) Średnia ocen (2.45)

Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska

O mnie: http://stronasztuki.pl/ksiazka/mariusz-wojcik/felietony-katofoba/342.html

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Satyryk

Satyryk 04.06.2011 11:14

Ocena: Ocena pozytywna 94 Ocena negatywna 25

Telegram do Najmądrzejszego z Mądrych, Najodważniejszego z Odważnych, Najinteligentniejszego "inaczej" autora tych wypocin- Proszę przerzucić się na kapustę, a zwłaszcza jej centralną zawartość zwaną GŁĄBEM. Podobno ma być promocja :)
"Do dopełnienia obrazu żenady, brakuje zaprezentowania przybyszowi przybytku Muzeum Powstania Warszawskiego"- za taki cytat brakuje tylko dania w mordę. No ale pomyłki się zdarzają skoro "ów prezydent z dalekiego kraju" nie odwiedził także Naczelnego Narcyza w Polsce Pana Mariusza W. Skandal- chyba Obama nie wiedział, że Wójcik czekał z niecierpliwością w warzywniaku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.