Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18878 miejsce

Ogród botaniczny w Bujakowie zaprasza

Rozmowa z księdzem Jerzym Kempą, założycielem ogrodu w Bujakowie.

oczko wodne / Fot. Irena KramorzJest ksiądz znanym na Śląsku ekologiem, założył ksiądz przy swojej parafii ogród botaniczny, skąd takie zamiłowanie?

J. K: Urodziłem się w Woszczycach. Mieszkałem blisko lasu, często chodziłem na jagody, na grzyby. Zawsze kochałem przyrodę i zwierzęta. W mojej rodzinie wszyscy od pokoleń zajmowali się bartnictwem. Jestem kapelanem pszczelarzy śląskich. Sam też mam pasiekę, z której co roku mamy około tonę miodu, wyjątkowo w zeszłym roku mieliśmy tylko 400 kg. Zapraszam w czerwcu, można będzie nabyć u nas miód.

Wracając do ogrodu,proszę powiedzieć jakie były jego początki?

J. K: Do Bujakowa trafiłem w 1974 roku jako wikary. Proboszcz był już wtedy schorowany i dlatego przejąłem obowiązki, zacząłem remonty. Po trzech latach zostałem proboszczem. 33 lata temu założyłem ogród, sam wykopałem miejsce pod sadzawkę. Przez pół roku wywiozłem 2 tysiące taczek ziemi. W sadzawce z kwitnącymi nenufarami pływają kolorowe rybki, dzikie kaczki. Na wiosnę można posłuchać uspokajającego rechotu żab.ogród / Fot. Irena Kramorz

W prywatnej części ogrodu (ogród składa się z części plebańskiej i prywatnej ks. emetyta) mam ogród ziół, hoduję 50 gatunków. Przy wejściu do ogrodu z ziołami widnieje napis "Zioła i leki z Bożej apteki", jest tam też kapliczka św. Hildegardy. Ogród jest rajem dla ptaków: mamy pawie, perliczki, z pól przychodzą bażanty. Zimą do karmienia zużywam 4 worki słonecznika, 3 worki kukurydzy, konopie.

Zakładając ogród nie miałem takiego wyboru roślin jaki jest teraz. Mamy jednak wiele gatunków drzew, krzewów i kwiatów. Posadziliśmy też uroczyście Sosnę Papieską Benedykta XVI (sosna piska o żywotności do 300 lat).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

jan niezbędny
  • jan niezbędny
  • 05.11.2011 20:09

sposub na nudę to kosciuł sw Mikołaja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniałe hobby i zajęcie. Nikomu nie przeszkadza a wielu pomaga. Czemu więc w myśl obecnego prawa to czym para się ksiądz wymaga teraz biurokratycznej mitręgi? Wykopanie stawu - nielegalne. Zgromadzenie kolekcji - nielegalne. Hodowla pawi - nielegalna. A wszystko po to by chronić przyrodę. Zastanawiam się czy ksiądz rzeczywiście jest ekologiem. Bo ekolodzy właśnie stworzyli prawa z takimi formalnymi obwarowaniami i utrudnieniami. Mi się wydaje, że ksiądz prowadzi teraz nielegalną partyzantkę ekologiczną.
Całe szczęście, że to ksiądz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.