Facebook Google+ Twitter

Ogromne zmiany w Formule 1

Mnóstwo przełomowych zmian zostanie wprowadzonych w sezonie 2010 Formuły 1. FIA postanowiła zupełnie zmienić zasady rywalizacji.

To czego dokonała Międzynarodowa Federacja Sportów Motorowych na swoim posiedzeniu w Paryżu, przerosło oczekiwania wszystkich. Zmiany jakie wprowadzono drastycznie zmienią rywalizację na torach F1. Za rok może się okazać, że ci, którzy dziś są najszybsi, będą ostatni. BMW zapewne już zaczyna prace nad bolidem na przyszły rok.

Nie będzie tankowania

To chyba najważniejsza zmiana wprowadzona wczoraj na posiedzeniu. Podczas wyścigu bolidy nie będą już tankowane paliwem. Wiąże się z tą decyzją wiele zmian. Po pierwsze - znacznie mniejszą rolę zaczną odgrywać zjazdy do boksów. Czas postoju bolidu na stanowisku serwisowym skróci się z 8 do 4 sekund. Najlepsi mogą być w stanie zmieniać opony jeszcze szybciej. Większe zatem znaczenie będą miały umiejętności i szybkość mechaników. Po drugie zmieni się całkowicie przygotowanie i ustawienia bolidów do wyścigu. Nie będzie już można ustalać taktyki pod konkretną ilość paliwa. Samochód będzie musiał być tak ustawiony, aby był szybki i przy pełnym baku i przy minimalnej zawartości paliwa. Waga bolidu będzie spadała podczas wyścigu aż o około 160 kg. Ta wiadomość na pewno nie ucieszy kierowców. Będą mieli większe problemy z balansem bolidu i ciężej będzie im utrzymać się na torze. Jedyną pozytywną informacją związaną z tą zmianą jest to, że wreszcie kwalifikacje do wyścigu będą przebiegały pod dyktando tych najszybszych, a nie tych najlżejszych. Przyczyn zakazu tankowania należy upatrywać w kwestiach bezpieczeństwa. Ostatnie przypadki Roberta Kubicy, oraz zeszłoroczne przygody Ferrari, np. w GP Singapuru, pokazały, że tankowania niosą ze sobą spore ryzyko.

Bez koców grzewczych

Ta informacja na pewno zasmuci i zdenerwuje kierowców. To oni najbardziej ucierpią na tej zmianie. Od przyszłego sezonu nie będzie już możliwe używanie tzw. koców grzewczych na opony. Przepis ten miał być wprowadzony już w tym sezonie, ale w wyniku protestów kierowców jego debiut został przesunięty. Dotychczas koce utrzymywały temperaturę opon w bolidach na ok. 90 stopniach Celsjusza. Pozwalało to osiągać dobre czasy okrążeń już po starcie lub wyjeździe z pit stopu. Teraz obowiązek dogrzania opon spadnie na kierowców. Jednym z najlepszych „dogrzewaczy” jest Robert Kubica. Trzeba dodać, że zespoły już pracują nad nowymi sposobami utrzymania temperatury opon, na pewno jednak nie będą one dawały takich efektów, jak koce grzewcze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

śmieszny jesteś no ale bez komentarza;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozwolisz, że poprawię kilka błędów z Twojej wypowiedzi:
nieźle - w rozumieniu: w miarę dobrze, przyzwoicie, piszemy łącznie

na zmieniali - myślę, że chciałeś napisać nazmieniali ale podkreśliło Ci ten wyraz, dlatego rozdzieliłeś go spacją - nie ma takiego wyrazu - można pozmieniać, ale nie "na zmieniać"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziś dowiedzieliśmy się o jeszcze jednej - najważniejszej zmianie - od przyszłego roku mistrzem świata będzie ten, kto wygra najwięcej wyścigów - system punktowy odejdzie do lamusa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I tak już nie źle na zmieniali w końcu będą jeździć z ograniczeniami na torze do 220km/h
To sie nie zmienia na lepsze tylko na gorsze;/
F1 traci swoją popularność

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.