Facebook Google+ Twitter

Ogromny pech Roberta Kubicy w wyścigu o Grand Prix Australii

Awaria bolidu BMW-Sauber pozbawiła Roberta Kubicę nadziei na zdobycie punktów w inauguracyjnym wyścigu F1 w sezonie 2007 na torze Albert Park w australijskim Melbourne. Bezdyskusyjne zwycięstwo odniósł debiutujący w Ferrari Kimi Räikkönen.

Kierowca zespołu BMW Sauber Robert Kubica po zakończeniu udziału w Grand Prix Australii Formuły 1 na torze Albert Park w Melboure, 18 bm. Na 37. okrążeniu toru w samochodzie polskiego kierowcy uszkodzeniu uległa skrzynia biegów, Kubica zjechał do boksu serwisowego i zakończył udział w rywalizacji zawodników. /Fot. PAP/EPA/ROLAND SCHLAGER Pierwszy weekend wyścigowy zdecydowanie należał do Kimiego Räikkönena. Fin doskonale rozpoczął swoje starty w ekipie z Maranello. Po zdobyciu dwunastego w karierze pole position, w słoneczne niedzielne popołudnie miejscowego czasu kontynuował zwycięską passe.
Kierowca Ferrari nie pozostawił rywalom najmniejszych złudzeń, prowadząc od startu do mety i odniósł dziesiąte zwycięstwo w historii swoich startów w Formule 1.
Ogromny pech spotkał Roberta Kubicę, który mimo doskonałej postawy przez większą część wyścigu, musiał wycofać się z rywalizacji po defekcie bolidu BMW-Sauber.

Waleczny Brazylijczyk

Zaraz po starcie Räikkönen usadowił się na czele 22-osobowej stawki kierowców. Kubica zdołał awansować na czwartą pozycję, lecz jeszcze przed dojazdem do pierwszego zakrętu, został wyprzedzony przez debiutującego w F1 Lewisa Hamiltona z ekipy McLaren-Mercedes.

Po słabym starcie dwie pozycje stracił aktualny mistrz świata Fernando Alonso. Brazylijczyk Felipe Massa, który przedwcześnie zakończył udział w sesji kwalifikacyjnej z powodu awarii skrzyni biegów, po wymianie jednostki napędowej w samochodzie, zmuszony był ruszyć do wyścigu z końca stawki. Kierowca Ferrari od początku zawodów ambitnie odrabiał straty, po kolei wyprzedzał jadących przed nim rywali i szybko zdołał przebić się na szesnastą pozycję. Jego samochód osiągał zdecydowanie lepszą prędkość niż bolidy przeciwników. Ofiarą szaleńczej pogoni Brazylijczyka został między innymi rutynowany David Coulthard z teamu Red Bull, który niespodziewanie na prostej startowej zobaczył przed sobą tylne skrzydło czerwonego pojazdu.

Lider wyścigu Kimi Räikkönen z każdą chwilą jechał coraz szybciej, wykręcając najlepsze czasy okrążenia. Jego przewaga nad resztą stawki powiększała się coraz bardziej, Fin zyskiwał około sekundy na każdym kółku.

Doskonała jazda Polaka

Na czternastym okrążeniu jako pierwszy na zmianę opon zjechał Nick Heidfeld, kolega Roberta Kubicy z teamu BMW-Sauber. Potwierdziły się zatem przypuszczenia, że jego doskonałe, trzecie miejsce startowe było wynikiem zabrania na pokład niewielkiej ilości paliwa. Polak tym samym awansował na czwartą pozycję za plecami Hiszpana Fernando Alonso. Jako pierwszy z jeźdźców Ferrari, u swoich mechaników zameldował się Räikkönen, jego postój w boksie trwał 9,7 s i Fin powrócił na tor na miejscu czwartym. Liderem wyścigu został w tym momencie, debiutujący w elicie Lewis Hamilton, a tuż za nim znajdowali się Alonso i Kubica. Nasz rodak zdecydował się na tankowanie oraz zmianę ogumienia na 21. okrążeniu i zdołał wyjechać z pasa serwisowego przed swoim kolegą z drużyny Heidfeldem. Po pierwszej serii wizyt w boksach na czele wyścigu znajdował się Räikkönen, kolejne pozycje zajmowali Hamilton, który awansował przed Alonso, oraz dwaj kierowcy BMW-Sauber Kubica i Heidfeld.

Koniec marzeń Polka

W drugiej fazie zawodów o Grand Prix Australii, Kimi Räikkönen w dalszym ciągu udowadniał, że jego Ferrari jest doskonale przygotowane do rywalizacji na obiekcie Albert Park. Jego przewaga, nad jadącym na drugim miejscu Hamiltonem, wynosiła już ponad 13 sekund. Tymczasem Felipe Massa znalazł się na siódmej pozycji, gwarantującej zdobycz punktową, lecz jako jedyny kierowca z czołówki nie zaliczył jeszcze wizyty u swoich mechaników. Postój w boksie, na który Brazylijczyk zdecydował się dopiero na 30 okrążeniu, trwał ponad 12 sekund, co oznaczało dla niego spadek o trzy pozycje. Po przejechaniu ponad połowy dystansu ogromny pech dopadł, znakomicie spisującego się do tego momentu Roberta Kubicę. Awaria skrzyni biegów w bolidzie BMW-Sauber zmusiła Polaka do wycofania się z rywalizacji na dwadzieścia okrążeń przed metą.

Świetny debiutancki start Hamiltona

W dalszym ciągu w inauguracyjnym wyścigu sezonu doskonale spisywał się Räikkönen, który nadal zadziwiał uzyskiwaniem coraz lepszych rezultatów. Po kolejnym tankowaniu jechał na drugiej pozycji, wyprzedzany przez Fernando Alonso, lecz po zjeździe Hiszpana do boksu, odzyskał pozycję lidera. Druga i ostatnia seria zjazdów do strefy serwisowej przyniosła tylko nieznaczne zmiany w czołówce. Aktualny Mistrz świata Alonso zdołał wyprzedzić kolegę z teamu McLaren-Mercedes Lewisa Hamiltona, na miejscu czwartym znajdował się Heidfeld, a na szóstą pozycję awansował drugi z kierowców Ferrari Felipe Massa. Na siedem okrążeń przed zakończeniem wyścigu zdecydowanie przyspieszył Alonso, lecz nie zdołał zniwelować bezpiecznej przewagi prowadzącego Fina. Ambitny Massa próbował jeszcze wyprzedzić jadącego bolidem Renault Giancarlo Fisichelle, lecz nie zdołał poprawić swojej pozycji. Jednym z bohaterów wyścigu o Wielką Nagrodę Australii jest z pewnością Lewis Hamilton, który w swoim debiutanckim starcie w Formule uzyskał trzecią lokatę i zajął miejsce na najniższym stopniu podium obok tak doświadczonych jeźdźców, jak Räikkönen i Alonso.

Wyniki wyścigu o Grand Prix Australii

1. Kimi Räikkönen (Finlandia / Ferrari) - 1:25.28,770
2. Fernando Alonso (Hiszpania / McLaren-Mercedes) + 7,2
3. Lewis Hamilton (Wielka Brytania / McLaren-Mercedes) + 18,5
4. Nick Heidfeld (Niemcy / BMW-Sauber) + 38,7
5. Giancarlo Fisichella (Włochy / Renault) + 66,4
6. Felipe Massa (Brazylia / Ferrari) + 66,8
7. Nico Rosberg (Niemcy / Williams) + 1 okrążenie
8. Ralf Schumacher (Niemcy / Toyota) + 1 okrążenie

Klasyfikacja kierowców

1. Kimi Räikkönen - 10 pkt
2. Fernando Alonso - 8 pkt
3. Lewis Hamilton - 6 pkt
4. Nick Heidfeld - 5 pkt
5. Giancarlo Fisichella - 4 pkt
6. Felipe Massa - 3 pkt
7. Nico Rosberg - 2 pkt
8. Ralf Schumacher - 1 pkt

Klasyfikacja konstruktorów

1. McLaren-Mercedes - 14 pkt
2. Ferrari - 13 pkt
3. BMW-Sauber - 5 pkt
4. Renault - 4 pkt
5. Williams - 2 pkt
6. Toyota - 1 pkt

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Plusik oczywiście za obszerną relację - też nie widziałem wyścigu. Szkoda Roberta, tym bardziej że był w czołówce. Może w następnym GP będzie lepiej?;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

gama zainteresowań dłuższa niż Amazonka, a mnie by się nie chciało nawet z łóżka zwlec, o pisaniu tekstu nie wsponinając...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.