Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Imprezy > "Oj gębo moja...", czyli Bryllowanie na gitarę

Pozycja materiału w rankingach:

57491 miejsce

Dział: Imprezy

Ocena: 30pkt

Oceń:

"Oj gębo moja...", czyli Bryllowanie na gitarę

Współautorzy:
Ewa Krzysiak


1 marca, w sali widowiskowej Klubu Dowództwa Garnizonowego na warszawskim Mokotowie odbyło się spotkanie z poezją Ernesta Brylla.


„Powrót do siebie”

Marcin Styczeń wraz z muzykami śpiewający poezję Ernesta Brylla / Fot. Ewa KrzysiakTak wiersze czytane, jak i te śpiewane, były prawie dwugodzinną syntezą z bogatej twórczości Ernesta Brylla. Jubileusz miał być odpowiedzią na to, jak żyć w dzisiejszym świecie, zdominowanym przez pogoń za zyskiem. Wyczuć można było sentyment za czasami, kiedy człowiek znaczył więcej niż pieniądz. Autor proponował nam swoimi wierszami „powrót do siebie”.

Poruszany był też temat narodzin, który Bryll w swoich wierszach wiązał z tematem religijnym, i dość często poruszał podczas spotkania. Zwieńczeniem, spotkania było wspólne, przynajmniej na bis, wykonanie utworu „Oj, gębo moja”. Aranżacja zaproponowana przez muzyków, a utrzymana w klimacie muzyki cygańskiej, wywołała dość żywiołową reakcję publiczności.

Na zakończenie spotkania poeta oprócz zwyczajowych kwiatów, otrzymał również na swoje ręce list od burmistrza dzielnicy Mokotów Jana Rasińskiego z podziękowaniami za dotychczasowy wkład w kulturę.

Bohaterowie wieczoru wspólnie na scenie. / Fot. Ewa Krzysiak Jaka jest ta „gęba” Ernesta Brylla?

Poezja Ernesta Brylla łączy pokolenia? / Fot. Ewa KrzysiakPodczas spotkania nasunęła mi się pewna myśl, że dla kogoś, kto poezji Ernesta Brylla nie zna, spotkanie to mogło być, ciekawą propozycją na zapoznanie się z nią. W dzisiejszych czasach, gdzie wiersze czytane nie są, coraz częściej Aoede, podsuwa twórcom, różne metody przedstawiania poezji szerszej publiczności.

A jakie wrażenie sprawił na mnie poeta? Człowieka mającego dość duży dystans do samego siebie i otaczającego go świata. Raczył publiczność anegdotami i żartami, które związane były z utworami, które czytał. Słuchając aranżacji wykonywanych przez piątkę młodych muzyków, był z nich wyraźnie i szczerze zadowolony. Po 2 godzinach i symbolicznej lampce szampana, oficjalna część spotkania dobiegła końca.
Szanowny jubilat Ernest Bryll / Fot. Ewa Krzysiak Marcin Styczeń / Fot. Ewa Krzysiak

Zobacz także:

Paweł Mazur OFFline profil autora

Autor: Paweł Mazur

Napisz do autora

Artykuły (38) Galerie (0) Średnia ocen (4.72)

Wiek: 32 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska

O mnie: Sarkazm, ironia, złośliwość, szczerość. To ja.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Anna Sobol 20.04.2009 00:19

Ocena: Ocena pozytywna 67 Ocena negatywna 49

Tak to blisko odemnie, a dopiero dzięki w24 dowiedziałam się, że przegapiłam takie fantastyczne spotkanie! Gdyby nawet fantastyczne nie było, to recenzja i tak jest świetnie napisana i budzi ochotę i na poezję i na takie spotkania.. +!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Paczkowska 06.03.2009 09:04

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 54

Brawo Ewa, brawo Paweł. :-) Wy to na pewno "wracać do siebie" nie musicie, a ci którzy powinni...
Cóż, pewnie ich tam nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 02.03.2009 20:47

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 68

+ za przypomnienie Ernesta Brylla, szkoda, że tak mało dziś widocznego w życiu artystycznym ?chyba, że się mylę.../

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.