Facebook Google+ Twitter

"Oj gębo moja...", czyli Bryllowanie na gitarę

Współautorzy: Ewa Krzysiak

1 marca, w sali widowiskowej Klubu Dowództwa Garnizonowego na warszawskim Mokotowie odbyło się spotkanie z poezją Ernesta Brylla.

Szanowny jubilat Ernest Bryll / Fot. Ewa Krzysiak Spotkanie dość oryginalne, o czym w dalszej części. Były ku temu aż trzy okazje. Dwie najważniejsze to: 74. urodziny poety oraz 50-lecie pracy twórczej. Trzecim powodem była premiera płyty Marcina Stycznia zatytułowanej „Bryllowanie”.

We wspomnianej sali zebrało się ponad 350 osób, które na temat poezji Ernesta Brylla miały inne zdanie niż sam autor. Ten, w przypływie prawdomówności stwierdził: „Ja swoich wierszy nie lubię”, wywołując w pierwszej chwili konsternację na widowni. Wśród zgromadzonych na sali osób byli przedstawiciele różnych zawodów i w różnym wieku. Pojawili się tutaj w niedzielny wieczór, aby udowodnić jubilatowi, że „choćby opuścili wszyscy przyjaciele” zostają mu jeszcze miłośnicy jego poezji. Spotkanie to jednak nie było typowym wieczorem z poezją czytaną. Marcin Styczeń / Fot. Ewa Krzysiak

A mi w duszy gra

Za sprawą Marcina Stycznia oraz zaprzyjaźnionych z nim muzyków, mogliśmy zmierzyć się z poezją Ernesta Brylla przy dźwiękach muzyki. Sam jubilat określił tych młodych ludzi, jako swoją młodzieżówkę, którą każdy posiadać powinien. Muzycy starali się przekuć słowa poety na muzykę. Nie mieliśmy tu jednak do czynienia z typową poezją śpiewaną, kojarzącą się z powagą „wylewającą” się z każdego dźwięku. Usłyszeć mogliśmy tutaj elementy bluesowe, przeplatane elementami muzyki cygańskiej i nawet salsy.

Marcin Styczeń wraz z muzykami śpiewający poezję Ernesta Brylla / Fot. Ewa KrzysiakGdzieś pomiędzy dźwiękami unosił się też duch "Raz, Dwa, Trzy". Publiczność, tak nobliwie wyglądająca przed rozpoczęciem spotkania, bardzo żywiołowo reagowała na interpretowane w ten sposób wiersze Ernesta Brylla. Między utworami muzycznymi, autor czytał swoje wiersze. Przez cały czas trwania spotkania, w powietrzu unosiło się pytanie zadane przez poetę : „Co się z nami stało?„.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tak to blisko odemnie, a dopiero dzięki w24 dowiedziałam się, że przegapiłam takie fantastyczne spotkanie! Gdyby nawet fantastyczne nie było, to recenzja i tak jest świetnie napisana i budzi ochotę i na poezję i na takie spotkania.. +!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Ewa, brawo Paweł. :-) Wy to na pewno "wracać do siebie" nie musicie, a ci którzy powinni...
Cóż, pewnie ich tam nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za przypomnienie Ernesta Brylla, szkoda, że tak mało dziś widocznego w życiu artystycznym ?chyba, że się mylę.../

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.