Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

304 miejsce

Ojciec Leon Knabit: "Moje hobby to natura człowieka"

Kilka dni temu Ojciec Leon Knabit gościł w Łodzi. Jakie były początki Jego drogi kapłańskiej? Jakie błędy popełnia Kościół? Czego mógłby przestraszyć się niejeden polityk? Czy jest coś złego w seksie? Zapraszam do lektury wywiadu.

Ojciec Leon Knabit / Fot. mat. archiwalne Ojca Leona Knabita

Początki drogi kapłańskiej Ojca Leona Knabita


Wybór drogi życiowej nie jest łatwą decyzją. Kiedy i w jaki sposób poczuł Ojciec powołanie? Czy było to związane z jakimś szczególnym wydarzeniem?

Miałem bardzo łatwy wybór drogi życiowej. Od momentu kiedy w czasach gimnazjum służyłem do mszy świętej, w katedrze siedleckiej zacząłem się zastanawiać czy to czasem nie jest moja droga. W nabożeństwach brali udział klerycy, a ja zastanawiałem się co to są za "typy", którzy to chcą zostać księżmi (śmiech). Trafiałem na bardzo fajnych "gości", którzy byli bardzo serdeczni, otwarci, z poczuciem humoru. Obserwowałem liturgie, zachowania biskupów itd. Podobało mi się to całe "teatrum sacrum" i od tego się zaczęło moje myślenie na temat zostania księdzem. Co prawda lubiłem dziewczyny, ale wszystkie (śmiech). Ciężko było przejść na mahometanizm, a poza tym jak to się mówi pięć żon da się wytrzymać, ale pięć teściowych to już nie lada wyzwanie (śmiech). Zostałem więc przy swojej religii. W I-szej klasie licealnej miałem znajomych wśród kleryków. Zapytałem jednego z nich – Stasia Molskiego….. czy znając już mnie myśli, że ja się nadaję na księdza, czy Pan Bóg mnie chce? On bez zastanowienia odpowiedział, że tak. Te słowa były tak przekonywujące, że uwierzyłem, że to jest moja droga. Kilka dni temu, 3-go marca między godziną 16:00, a 16:15 (śmiech) upłynęło 70 lat od tamtego wydarzenia. Bogu dziękuję, że ta pewność została do dzisiaj. Potem wstąpiłem do zakonu, ale wiara się nie zmieniła, a jedynie sukienka, którą nosiłem (śmiech). Zastanawianie się nad zawodem nieraz trapi człowieka przez długie lata. Potem często okazuje się, że wybór był niewłaściwy. Okazuje się, że to nie ta praca, nie ta żona, nie ten mąż, nie ta płeć (śmiech). Ja szczęśliwie nie miałem takiego problemu.

Czy wtedy rodzina wspierała księdza w podjęciu decyzji o wyborze drogi kapłańskiej?

- Taty już nie było na świecie, bo Niemcy zastrzelili go 31 grudnia 1943r. w Warszawie. Na Pawiaku jest tablica upamiętniająca tę egzekucję. Mamusia była zwykłą, prostą kobietą z wykształceniem podstawowym. Wierzyła w Boga, ale nie była jakąś tam dewotką. Kiedy powiedziałem, że chcę być księdzem, to ucieszyła się. Niemniej kiedy wyjeżdżałem do seminarium, które notabene widać było z okien rodzinnego domu, to łzy z oczu jej i sióstr popłynęły. Pomyślałem sobie; ja tu idę, w zgodzie z własnym sumieniem, a one beczą i beczą (śmiech). Gdy jednak widziały mnie jak służę w katedrze to zawsze były dumne. Kiedy jednak zostałem zakonnikiem w Tyńcu to usłyszałem od mamy: "ksiądz to ksiądz, ale zakonnik?". Wyobrażała sobie, że może będę się biczował, torturował, że zdziczeję. Jednak i tą decyzję mamusia uszanowała i wspierała mnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

A co powie O. Leon na to poniżej?
Jezus jest drogą, prawdą i życiem. Rok Wiary bez wiary w ofiary i w odkupienie
Gubię się w usiłowaniach zrozumienia, pojęcia dzieła Chrystusa, jakiego miał dokonać zstępując na ziemię i przyjmując ludzką postać. Jaki skutek, to zstąpienie na ziemię i przyjęcie ludzkiej postaci przez Jezusa – w Zamiarze Boskim – był przewidziany?

Jezus Chrystus Zbliżający się Rok Wiary, a może i coraz bardziej uwierająca mnie wiara w Boga, stworzonego przez człowieka, na obraz i podobieństwo swoje, a nie w Boga który stworzył Niebo i Ziemię, skłoniły mnie do refleksji i podzielenia się nimi. Do uzewnętrznienia, że tak powiem – "dolegliwości religijnych", które mnie trapią. Nie gorszcie się zaraz i nie oburzajcie na mnie za tę niesforność i doszukiwanie się niepoprawności logicznych w dogmatach naszej wiary, czy też religii.

Najbardziej mnie nurtuje przypisywanie Jezusowi Chrystusowi dokonania, przez swoją śmierć krzyżową czynności – stanowiącej, że tak powiem, jednej z operacji handlowych – Odkupienia. Drugą zaś to robienie z Jezusa Chrystusa Boga Prawdziwego – Ofiary. Nie mogę sobie w żaden sposób, obu tych wielkości powiązać z Dziełem Jezusa Chrystusa, które miał dokonać przybierając ludzką postać.

– Bo jeśli miałby dokonać odkupienia, to od kogo? Przecież człowiek był, jest i będzie Jego – Boską – własnością, jego stworzeniem, podobnie, jak wszystko inne, we wszechświecie. Druga wielkość – Ofiara? Przecież w Boskim Bycie, takim jaki funkcjonuje w naszej Katolickiej Religii, która głosi, że wszystko co nas otacza, od Boga pochodzi i my wraz z tym do Niego należymy – Ofiara nie ma racji bytu, bo każda istniejąca w przestrzeni rzecz jest Boska. Ponad to Jezus jest jedną z osób Boskiej Trójcy. To tak jak gdyby ofiarowywał siebie, samemu sobie. Gdyby nawet miał się ofiarować swemu Ojcu, to jak to miałoby się do nieskończonego miłosierdziem Boga Ojca?

Gubię się w usiłowaniach zrozumienia, pojęcia dzieła Chrystusa, jakiego miał dokonać zstępując na ziemię i przyjmując ludzką postać. Jaki skutek, to zstąpienie na ziemię i przyjęcie ludzkiej postaci przez Jezusa – w Zamiarze Boskim – był przewidziany?

Czy nie bardziej zrozumiałym, dla nas ułomnych ludzi i nie bardziej przekonywującym do Nieskończonego Miłosierdzia Boskiego byłoby, gdyby Jezus Chrystus zstąpił z Nieba do nas na ziemię, po to aby podzielić z nami dole i niedole, ból i radość – wszystkie dobre i złe strony ludzkiej egzystencji, ludzkiego bytu na ziemi?

Przemówić do nas słowami: Jestem wśród was, abyście się nie czuli porzuceni, opuszczeni przez Boga na tym „łez padole”, abyście nie krzywdowali sobie pozostawania w nim, bez widoków na poprawę swej doli. Przynoszę wam „Dobrą Nowinę” o Królestwie Bożym, które się nie kończy wraz z zakończeniem życia doczesnego – wraz ze śmiercią. Jestem dopełnieniem „Starego Testamentu”, Dobrą Nowiną – Ewangelią. Zachowanie Dekalogu, nauk ewangelicznych i stosowanie ich w swoim życiu, da wam życie wieczne – upragnione Zbawienie.

Jestem wśród was także dlatego, abyście uwierzyli – mimo istnienia zła, tak dotkliwie wam, życie utrudniającego – w doskonałość Bożego Dzieła. Żebyście uwierzyli, że istniejąca rzeczywistość jest jedyna, nie zastępowalna i nie zamienialna, choć zawiera w sobie, owo zło przysparzające wiele bólu i cierpienia, i - wydawałoby się – rujnujące „Zaczyn Boski”. Ale to Ja i moja Nauka jest Drogą, Prawdą i Życiem. Kto we mnie i moje nauki uwierzy, ten zła się nie ulęknie i wraz ze mną wejdzie do Królestwa Bożego, aby żyć wiecznie.

Mam trochę wątpliwości, co do swojego postrzegania, zrozumienia, czy też interpretacji, ogólnie przyjętych i nie kwestionowanych, przez ogół wiernych terminów określających skutki Chrystusowej bytności na ziemi wśród ludzi, ich znaczeń, ich oddziaływań na ludzką psychikę i tym samym, na zachowanie się religijnej społeczności. Ale dogmaty, które poddaję pod wątpliwość w moim przekonaniu, nie pasują do Boskości Boga Wszechmocnego i miłosierneg

Komentarz został ukrytyrozwiń

https://www.facebook.com/tadeusz.sledziewski/posts/1358907907489102

Poza wymienionymi uwagami, aprobują postawę Ojca Leona Knabita i wyrażam uznanie dla niego. Szczęść Boże Ojcu Leonowi i Sęczkowskiemu Adamowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

kto jeszcze nie czytal powinien siegnac po ten wywiad z o. Leonem Knabitem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pedofile z Teatru Powszechnego wykorzystali sprawę molestowania ministranta przez naszego księdza Mateusza Urdzelę jako zasłone dymną by nie mówić podczas debety poświęconej spektaklowi "Klątwa" o okropnościach jakich dokonali. Posłuchajcie sami facebook.com/powszechny/videos/1042282385877453/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy wywiad o ciekawym człowieku. Miło było przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mądre to! "Komitet Obrony Demokracji – twór, który bronił … No właśnie czego? Przecież PiS został wybrany większością głosów wyborców, w demokratycznych wyborach, zgodnie z konstytucją RP. Więc gdzie tu mowa o obronie demokracji?"

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Komitet Obrony Demokracji – twór, który bronił … No właśnie czego? Przecież PiS został wybrany większością głosów wyborców, w demokratycznych wyborach, zgodnie z konstytucją RP. Więc gdzie tu mowa o obronie demokracji?"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy wywiad. Przeczytałam z przyjemnością.

Jedna z myśli Ojca Leona: "Uważam, że nie warto oglądać się wstecz. Staraj się zawsze to, co jest przed Tobą do zrobienia, wykonać jak najlepiej."

Komentarz został ukrytyrozwiń

.... twórca wpisu może myli się i nie mówi o mnie, tylko o pewnym wyobrażeniu na mój temat.
--------------------

Trzymając się żartobliwej konwencji, proszę sobie wyobrazić, że Pan Bóg mówi dokładnie to samo przeglądając Biblię ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z Ojcem Knabitem zetknalem sie osobiscie kilka razy w zyciu raz klasztorze, raz na targach ksiazki, raz sluchajac jego kazania w kosciele, no i ksiazki...
Teraz przybliza w tym wywiadzie nieco swoja rodzine np. " - Taty już nie było na świecie, bo Niemcy zastrzelili go 31 grudnia 1943r. w Warszawie. Na Pawiaku jest tablica upamiętniająca tę egzekucję. Mamusia była zwykłą, prostą kobietą z wykształceniem podstawowym. Wierzyła w Boga, ale nie była jakąś tam dewotką."

Czytaj wiecej: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.