Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Ojciec Polski - czy zupełnie polski?

Pozycja materiału w rankingach:

40644 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 0pkt

Oceń:

Ojciec Polski - czy zupełnie polski?

  • Źródło: Gość dnia
  • 2010-03-15 18:09
  • Odsłon: 3756
  • Komentarzy: 2

Zapytałem znajomych czy widzieli spektakl pt. "Ojciec Polski". Wszyscy, bez wyjątku, udzielili negatywnej odpowiedzi.


Widzowie wciągnięci zostają w tę niezwykłą grę, w której brak jest patetycznej scenografii i nadmiarowych rekwizytów: mównica, termos, telefon komórkowy - to wszystkie rekwizyty w tej sztuce. Ach! Jeszcze korona na głowie Ojca Polskiego! Jakże wymowna i wieloznaczeniowa! Aktor stymuluje widownię do czynnego udziału w spektaklu, co powoduje, że nie jest to sztampowa i łatwa do przewidzenia aktorska gra. Każde bowiem wieczorne spotkanie widza z Ojcem Polskim zamienia się w swoistą lekcję o ojcostwie i lekcję o tym, co tak naprawdę w życiu jest ważne.

A Rafał Rutkowski? Jak wielkie trzeba mieć aktorskie umiejętności, by widza bawić swoją grą zupełnie pozbawioną teatralnej magii i prawie nagą? Bo tak właśnie, bez pompatycznej muzyki i ferii świateł staje przed nami Ojciec Polski - z małym termosem, ale za to wielkimi, życiowymi mądrościami. I ów Ojciec wciąga nas, widzów, w grę ze sobą.

Choć "Ojciec Polski" w swej naturze wydaje się nam wręcz zabawny, to w rzeczywistości nie jest takim zupełnie. Ukazuje on nam swoje mankamenty oraz przedstawia obraz nas samych. Rafał Rutkowski mówi ze sceny: "Niby wszystko jest ok, niby wszystko jest w porządku, ale…". Sztuka nie daje odpowiedzi na to właśnie "ale"… Jednak gdy na koniec aktor żegna się z publicznością mówiąc, że czekają w domu na niego dzieciaki i niestety, ale musi już kończyć - wówczas pierwotna rola ojca staje się zupełnie jasna i oczywista. Nawet Ci, którzy przyjście do Teatru Polonia traktowali jak ucztę dla ducha, już nie wyszli jako Ci sami ojcowie. A to jest najlepszy dowód, jak komedia potrafi zmieniać widzów. I Rafał Rutkowski, po owacji na stojąco, także wie, że ojciec polski czasami musi wziąć płaszcz i iść do domu – bo tam na niego czekają dwa małe Skarby…
 / Fot. www.teatrpolonia.pl

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Halkra

Halkra 05.03.2011 08:33

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 42

Byłam wczoraj na tym przedstawieniu. Trafiłam przypadkowo - rozchorowała się córka i odstąpiła bilety. Rafała Rutkowskiego kojarzyłam jako drugoplanowego aktora nie znając przy tym jego nazwiska.
Trzeba być prawdziwym mistrzem, żeby przez 1,5 godz bez przerwy potrafić zainteresować widza, rozbawić przy okazji i dać do myślenia.......Rzeczywiście wciągnięcie widzów w czynną grę dodała pikanterii przedstawieniu, przyspożyła dodatkowego śmiechu. Za każdym razem kolejne przedstawienie jest dla aktora niewątpliwie też kolejną niespodzianką....
Ja ani razu nie spojrzałam na zegarek za to pierwszy raz zdarzyło mi się w teatrze, żeby dwoje ludzi wyszło ostentacyjnie po 10min. z widowni (jeśli byłoby oceniać z wyglądu, wydawałoby się że ludzie prezentujący dostateczny poziom kultury osobistej.....niestety, pani schodząc z ostatniego rzędu tak stukała obcasami, że aktor musiał przerwać grę....odczekał aż pani z panem zejdą na dół, po czym usłyszeliśmy z ust pana głośne : "żenada !!!". Konsternacja....cisza bardzo krótka...no i inteligientny, grzeczny odzew pana Rafała Rutkowskiego w stylu wytrawnym (dostał za to gorące brawa).
Sztuka z założenia, przewidziana tylko dla mężczyzn przydaje się kobietom. Osobiście polecam.
Rafał Rutkowski to bardzo dobry aktor, powiem więcej znakomity!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Magrib

Magrib 15.02.2011 10:25

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 38

Będąc na tym przedstawieniu zdarzyło mi się po raz pierwszy w życiu spoglądać na zegarek w teatrze – nie mogłem doczekać się końca tego ‘show’. Pan Rutkowski jest rewelacyjnym aktorem, lecz sztuka w której gra jest na … dosyć niskim poziomie. Nie bawią mnie ani wulgaryzmy, ani powtarzanie bez końca ‘Jezus, Maria’, po wygłaszaniu których widzowie reagowali najgłośniej. Ciekawy jest moment, w którym widzowie-ochotnicy biorą bezpośredni udział w przedstawieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.