Pozycja materiału w rankingach:
Zapytałem znajomych czy widzieli spektakl pt. "Ojciec Polski". Wszyscy, bez wyjątku, udzielili negatywnej odpowiedzi.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Halkra 05.03.2011 08:33
Byłam wczoraj na tym przedstawieniu. Trafiłam przypadkowo - rozchorowała się córka i odstąpiła bilety. Rafała Rutkowskiego kojarzyłam jako drugoplanowego aktora nie znając przy tym jego nazwiska.
Trzeba być prawdziwym mistrzem, żeby przez 1,5 godz bez przerwy potrafić zainteresować widza, rozbawić przy okazji i dać do myślenia.......Rzeczywiście wciągnięcie widzów w czynną grę dodała pikanterii przedstawieniu, przyspożyła dodatkowego śmiechu. Za każdym razem kolejne przedstawienie jest dla aktora niewątpliwie też kolejną niespodzianką....
Ja ani razu nie spojrzałam na zegarek za to pierwszy raz zdarzyło mi się w teatrze, żeby dwoje ludzi wyszło ostentacyjnie po 10min. z widowni (jeśli byłoby oceniać z wyglądu, wydawałoby się że ludzie prezentujący dostateczny poziom kultury osobistej.....niestety, pani schodząc z ostatniego rzędu tak stukała obcasami, że aktor musiał przerwać grę....odczekał aż pani z panem zejdą na dół, po czym usłyszeliśmy z ust pana głośne : "żenada !!!". Konsternacja....cisza bardzo krótka...no i inteligientny, grzeczny odzew pana Rafała Rutkowskiego w stylu wytrawnym (dostał za to gorące brawa).
Sztuka z założenia, przewidziana tylko dla mężczyzn przydaje się kobietom. Osobiście polecam.
Rafał Rutkowski to bardzo dobry aktor, powiem więcej znakomity!
Magrib 15.02.2011 10:25
Będąc na tym przedstawieniu zdarzyło mi się po raz pierwszy w życiu spoglądać na zegarek w teatrze – nie mogłem doczekać się końca tego ‘show’. Pan Rutkowski jest rewelacyjnym aktorem, lecz sztuka w której gra jest na … dosyć niskim poziomie. Nie bawią mnie ani wulgaryzmy, ani powtarzanie bez końca ‘Jezus, Maria’, po wygłaszaniu których widzowie reagowali najgłośniej. Ciekawy jest moment, w którym widzowie-ochotnicy biorą bezpośredni udział w przedstawieniu.