Facebook Google+ Twitter

Ojciec Rydzyk przeprosił za rasistowski żart na Jasnej Górze

- Boże, jeżeli komukolwiek robię przykrość, temu ojcu Michałowi czy komukolwiek, to przepraszam bardzo. Pomyłka. To nie tak. Ja sobie żartowałem! - mówił na antenie Radia Maryja Tadeusz Rydzyk, nawiązując do zamieszania jakie wybuchło wokół jego wypowiedzi o czarnoskórym zakonniku, który przybył na Jasną Górę.

Tadeusz Rydzyk / Fot. PAPPrzypomnijmy, 12 lipca podczas pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę Tadeusz Rydzyk zawołał na widok czarnoskórego duchownego: - Kochani, jeszcze murzyn! Boże, gdzieś ty się nie mył? Chodź tutaj, bracie! On się nie mył wcale, zobaczcie!

Pielgrzymem okazał się być Michał Kossi Egah, który ma polskie obywatelstwo i mieszka w Polsce od 15 lat.

Wypowiedź o. Rydzyka została uznana za rasistowską. Janusz Palikot PO złożył w tej sprawie zawiadomienie do częstochowskiej prokuratury. Śledczy odmówili jednak wszczęcia dochodzenia.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

O, na co właśnie trafiłem: http://wiadomosci.onet.pl/2030051,11,item.html
To już konkretny zarzut.
Jednocześnie przypomniała mi się drobna refleksja - pierwsi chrześcijanie Biblii nie czytali i na Jasną Górę nie chodzili :D.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak jest, miałem tak jak piszesz Marto, nie umiałem nie generalizować. Mnie wkurzał Rydzyk, wkurzał Jankowski, wkurzały mohery, wkurzały babcie śpiewające agonalnie radosne pieśni, wkurzali mnie pozerzy na Mszach, wkurzały mnie kazania, nie rozumiałem Eucharystii, nie chodziłem na Msze, bo "Bóg jest wszędzie", nie chodziłem do spowiedzi, bo "Bóg sam mi może przebaczyć", w ogóle to wierzyłem "w Boga a nie w Kościół". Nie rachując oschle - wyszedłem na tym jak Zabłocki na mydle.
A dominikanie i franciszkanie (innych zakonów nie znam 'osobiście' czyt. przez zakonników) to naprawdę spoko ekipa :). Całe duchowieństwo w Kościele mogłoby wieść życie zakonne. Ci ludzie (tu już mówię o dominikanach), poza drobnymi wyjątkami, to niesamowicie pogodni, szczerzy, mądrzy i pomocni ludzie, naprawdę żyjący tym co robią, a jednocześnie wcale 'normalni'. Na kazaniach nierzadko (a może prawie zawsze?) głoszą swoje własne przemyślenia związane z czytaniami i przeżycia oraz refleksje 'z życia'. Także zdarza się przypadkiem zakląć, a z tego co mi wiadomo to bodajże ojciec Badeni (teraz w Wawie jest, ma bodaj 97 lat) tak bardzo lubi pepsi, że potrafi się z innymi braćmi zakładać o puszkę, że zacznie kazanie od słowa, jakie mu dadzą na kartce.
Naprawdę, szczerze polecam się do nich udać np. na rozmowę, zwłaszcza, gdy ktoś jest poszukujący, lub ku pokrzepieniu.

Duchowny ma prawo mieć swoje poglądy polityczne i krytykować lub pochwalać jakieś posunięcia rządu, ale chyba mocno niestosowne (albo jeno lekko gorszące) byłoby branie udziału w wyborach jako kandydat, głoszenie swoich poglądów lub (szczyt) bezpośrednie namawianie do głosowania lub niegłosowania na jakąś partię. Chyba, że z drugiej strony, wyraźnie widać, że jakaś partia zupełnie odbiega w całości od norm głoszonych przez Kościół, albo wręcz go tępi (załóżmy istnienie Partii Komunistycznych Lucyferian). Z trzeciej strony normy normami, dokonując wyboru należy pogodzić własny światopogląd, normy głoszone przez Kościół i - przede wszystkim - dobro całego społeczeństwa, mając także na względzie jego niejednolitość.

Tak, wiem, wszystko co napisałem, to truizm. Normalnie rasowy postmodernista ze mnie :).

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Adamie, żarty żartami, a teraz będzie na poważnie.
Dla mnie duchowny to przede wszystkim kapłan, a potem - niekoniecznie - polityk. Polityk reprezentuje określone ugrupowanie i swoim zachowaniem wpływa na jego wizerunek, zaś kapłan reprezentuje Pana Boga. Jako osoba dojrzała i doświadczona życiowo widzę w księdzu człowieka podobnego nam wszystkim i to, co robi, nie wpływa na mój obraz Boga. Ale proszę mi wierzyć, wielu bardzo młodych ludzi nie jest w stanie tego rozdzielić. A zachowanie o. Rydzyka powinno być szczególnie przemyślane, bo sam stawia się na świeczniku i stara się pozostawać w centrum uwagi. Proszę kiedyś porozmawiać z dominikanami z ośrodka zajmującego się problemem sekt - nierzadko ofiarą jest młody, wrażliwy człowiek, który zraził się do KK z powodu nagannego postępowania duchownego, darzonego wcześniej szacunkiem i zaufaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To był żart z kategorii końskich...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zakładając Jego istnienie, jednak powinniśmy się martwić. Ze względu na o. Rydzyka. W imię miłości bliźniego. Wiem, wiem, to był cios poniżej pasa. Mea maxima culpa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co do celu przeprosin - ciężko to jest sobie ot tak ocenić. Problem jest taki, że osoby publiczne czasem prawdopodobnie przepraszają z powodów 'politycznych', albo ponieważ ktoś ich do tego zmusił. I jeżeli ktoś jest politykiem czy inną osobą publiczną (jak o. Rydzyk) to chyba wielu osobom ciężko jest uznać przeprosiny za szczere, nie?

Ale nie powinniśmy się martwić. Z ewentualnej nieszczerości Bóg rozliczy. Zakładając Jego istnienie oczywiście ;).

Mnie się nie podoba używanie apostrofy "Boże" poza modlitwami w ogóle.

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, skomentowałam zacytowane tu słowa o. Rydzyka, które odebrałam jako bagatelizowanie sprawy. A cel przeprosin jest według mnie zupełnie inny. A jak już się czepiam, to dodam jeszcze, że nie podoba mi się używanie przez duchownego słowa "Boże" w charakterze protezy językowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A, pozdrawiam oczywiście (hej Tomek).

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mógłbyś zacytować albo rzucić linkiem?
Bo trafiłem tylko do szerszego zapisu wypowiedzi o. Rydzyka: http://glosrydzyka.blox.pl/html

Tak jest, odwraca się od tego że od września wchodzi zbrodniczy plan Unii kontrolowania rynku, z likwidacji wygiętych bananów przechodzą do ataku w dziedzinie oświetlenia!

W ogóle wg niektórych teorii samo słowo "murzyn" (pisane dużą albo małą literą) ma genezę rasistowską lub nawiązującą do czasów niewolnictwa lub dzisiejszego znaczenia "murzyna" (po prostu wobec czarnoskórych "m" uczyniono dużym): http://pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Czarna_rasa_człowieka

Natomiast ktoś jeszcze, gdzieś, posłużył się argumentem typu "oni prezentują logikę Kalego" (sic; nie popieram, bo to jest zwykłe, prymitywne 'lusterko', ale niektórych to zastanowi): "A czy Sikorski przeprosił, za nazwanie przodków Obamy ludożercami?"

Jeszcze jedno sprostowanie z mojej strony, żeby sobie jeszcze bunkier zbudować: Nie przepadam za RM, Rydzykiem, moherami*, jednocześnie nie jest tak źle w takim stopniu niż to pokazują wszelakie media, a przy tym widać, że jednak coś nie tak jest. Cały czas doszukuję się przyczyn i dowodów ale zalecam dystans i obiektywizm.

* - kiedyś, w czasach podstawówki/gimnazjum, rozkładałem sobie karty z Pokemonami będąc u cioci w Toruniu (związana lekko z RM). Strasznie przejąłem się, gdy powiedziała mi, że Pokemony to dzieci diabła, i że powinienem te karty spalić. Bez kitu, to wzmogło moją antyklerykalną i antyrydzykową postawę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Franciszkanin przecież się wypowiadał. Faktem jest, że Rydzyk stał się dyżurnym do bicia. I przez to dostaje mu się zawsze, często za sprawy błahe, które tylko odwracają uwagę od spraw najważniejszych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.